W szpitalu zmarł ranny górnik z kopalni „Pniówek”
Do wypadku doszło w poniedziałek na poziomie 705 metrów w kopalni „Pniówek”. Jak wynika z informacji zebranych przez inspektorów Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku około godziny 19.25 maszynista podczas przejeżdżania lokomotywą przez tamę bezpieczeństwa został pochwycony przez zamykające się południowe skrzydło drzwi tej tamy i dociśnięty do korpusu lokomotywy. Z uwagi na brak bezpośrednich świadków zdarzenia, przyjęto, że poszkodowany przestawił dźwignię rozdzielacza, chcąc zamknąć drzwi tamy, a następnie próbował wsiąść do kabiny, żeby przejechać lokomotywą przez tamę przed zamknięciem drzwi.
Z ciężkimi obrażeniami rannego przewieziono do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu. Lekarzom nie udało się go uratować.
Wypadek był następstwem nieprzestrzegania przez poszkodowanego obowiązujących przepisów oraz ustaleń regulaminu pracy kolei podziemnej w trakcie przejeżdżania lokomotywą przez tamę bezpieczeństwa.
35-letni maszynista od trzech lata pracował w górnictwie.
To już jedenasta w tym roku śmiertelna ofiara w górnictwie, a 10 w kopalniach węgla kamiennego.