W styczniu stopa bezrobocia ponad 10 proc. ale niższa niż przed rokiem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Resort finansów poinformował, że z 880 tys. nowych miejsc pracy, które powstały w Polsce w latach 2007-11, 630 tys. objęły osoby 55 +

fot: Andrzej Bęben/ARC

W styczniu stopa bezrobocia wyniosła 10,3 proc. przy 9,8 proc. w grudniu ub.r. - poinformowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Resort na stronie internetowej przedstawił szacowaną przez siebie sytuację na rynku pracy w styczniu.

- Zima to okres, w którym bezrobocie z przyczyn sezonowych wzrasta. Jest to stała tendencja odnotowywana od wielu lat - oceniła minister rodziny Elżbieta Rafalska cytowana w komunikacie. - W ubiegłym roku do urzędów pracy wpłynęło prawie 1,3 mln ofert pracy, czyli prawie o 17 proc. więcej niż w 2014 r. Zmniejsza się także skala zwolnień grupowych - dodała.

Jednocyfrowa stopa bezrobocia utrzymuje się w sześciu województwach. Województwa, w których bezrobocie utrzymuje się na najniższym poziomie, to wielkopolskie (6,5 proc.), śląskie (8,5 proc.) i mazowieckie (8,7 proc.).

W urzędach pracy na koniec stycznia zarejestrowanych było 1 mln 648,6 tys. osób - o 85,3 tys. więcej niż w grudniu 2015 r. Rok wcześniej w analogicznym okresie odnotowano wzrost liczby bezrobotnych o 93,4 tys. (o 5,1 proc.). W skali roku poziom bezrobocia w styczniu zmniejszył się o 270 tys. osób, czyli 14,1 proc.

Pracodawcy zgłosili w styczniu do urzędów blisko 85 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. To o 6,3 tys., czyli 8 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Więcej ofert pracy odnotowano w 12 województwach. Największy wzrost odnotowano w województwie podlaskim - aż o 60,5 proc.

Stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu była o 1,6 pkt proc. niższa niż przed rokiem - wyniosła wtedy 11,9 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej