W środę Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy

W środę w Polsce i w ponad 70 innych krajach obchodzony będzie Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy. Codziennie ponad 960 tys. pracowników doznaje wypadków przy pracy, a około 5 330 osób umiera z powodu chorób zawodowych.

Według Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych każdego roku na świecie podczas pracy wydarza się prawie 360 tys. wypadków śmiertelnych. 2 mln osób zapada na choroby zawodowe.

W 2009 roku na skutek wypadków przy pracy w Polsce śmierć poniosło 401 osób. To o 23 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy zginęły 523 osoby. Ciężkie obrażenia przy pracy odniosło 827 osób, a ponad 85 tys. - lekkie. Według danych GUS poszkodowani w wypadkach opuścili ponad 3 mln dni pracy.

Idea upamiętniania ofiar wypadków przy pracy narodziła się w Kanadzie, gdzie na początku zeszłego wieku doszło do tragicznej katastrofy w kopalni. Ofiary te uczcił w 1986 roku Kanadyjski Kongres Związków Zawodowych, który przyjął datę 28 kwietnia jako Dzień Pamięci Pracowników. Rok później pomysł podchwycili amerykańscy związkowcy.
W 1991 roku „Solidarność” wyszła z inicjatywą, aby 28 kwietnia był obchodzony również w Polsce. Obecnie Dzień Pamięci jest już obchodzony w ponad 70 krajach. Symbolem święta stała się zapalona świeczka - znak pamięci o zmarłych pracownikach. W tym dniu organizowane są też prelekcje o bezpiecznej pracy, konferencje i seminaria.

Tegoroczne obchody Dnia Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy odbyły się we Wrocławiu. 26 kwietnia, podczas okolicznościowego seminarium, spotkali się tam przedstawiciele „Solidarności”, społeczni inspektorzy pracy, naukowcy, pracodawcy i przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.