W środę stoczniowe związki spotkają się z ministrem Bonim

Przedstawiciele stoczniowej Solidarności z Gdyni i Szczecina spotkają się w środę w Warszawie z ministrem w kancelarii premiera Michałem Bonim - poinformował lider NSZZ \"S\" w Stoczni Szczecińskiej Nowa Krzysztof Fidura. Podkreślił, że zwolnieni stoczniowcy z zakładów w Gdyni i Szczecinie oczekują pomocy od rządu.

Boni powiedział we wtorek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że trwają prace w sprawie utworzenia stref ekonomicznych w Gdyni i Szczecinie. - Istota tego przedsięwzięcia polega na tym, by generować nowe miejsca pracy - podkreślił.

- Mamy specjalną ofertę wykorzystującą istniejące narzędzia w ustawie o promocji zatrudnienia, które będą umożliwiały osobom potrzebującym wsparcie kwalifikacyjne i stypendialne - dodał. Zaznaczył, że o tych sprawach rząd będzie rozmawiać z władzami samorządowymi.

W środowym spotkaniu z ministrem Bonim oprócz stoczniowych związkowców mają wziąć udział władze lokalne Gdyni i Szczecina, a także prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski.

Szef Krajowej Sekcji Przemysłu Okrętowego NSZZ \"Solidarność\" Dariusz Adamski ze Stoczni Gdynia powiedział, że środowe spotkanie związków z Bonim to pokłosie grudniowej manifestacji w Warszawie. W połowie grudnia związkowcy z Solidarności protestowali w stolicy w obronie m.in. przemysłu stoczniowego.

- Chcemy rozmawiać z ministrem o narzędziach prawnych, z których mogliby skorzystać byli pracownicy stoczni Gdynia i Szczecin. Zależy nam na tym, by zaktywizować działalność gospodarczą na terenach postoczniowych, a także na pomocy rządu dla tych inwestorów, którzy kupili część aktywów obu zakładów. Tylko ich aktywność da szansę na utworzenie nowych miejsc pracy dla byłych pracowników stoczni - podkreślił Adamski.

Ocenił, że spośród 4,5 tys. załogi stoczni Gdynia pracę znalazło 500-600 osób.

Lider NSZZ \"S\" w Stoczni Szczecińskiej Nowa Krzysztof Fidura podkreślił, że \"S\" liczy, iż rząd początkowo rozwiąże przynajmniej doraźnie problem byłych stoczniowców, którzy nie mogą znaleźć zatrudnienia, pomimo uczestniczenia w licznych szkoleniach. - Oczekujemy również od rządu informacji w sprawie możliwości uruchomienia środków z Europejskiego Funduszu Globalizacji. W ocenie związków nasza branża spełnia kryteria, by wystąpić o środki do tego Funduszu - dodał Fidura.

- Chcemy również rozmawiać z ministrem Bonim o możliwościach uruchomienia tej części stoczniowego majątku w Gdyni i Szczecinie, który nie znalazł nabywców. Czy jest taka szansa i w jakim terminie mogłoby to nastąpić. Głównie chodzi nam o aktywa produkcyjne - podkreślił Fidura.

Lider NSZZ \"Solidarność\" w Stoczni Szczecińskiej Nowa zwrócił uwagę, że specustawa stoczniowa uniemożliwia bezrobotnym stoczniowcom pobieranie zasiłków przez najbliższy rok. Chodzi o tych stoczniowców z Gdyni i Szczecina, którzy skorzystali z programu zwolnień monitorowanych, otrzymali odprawy oraz zasiłki szkoleniowe.

- W naszym regionie nie powstają nowe miejsca pracy. Co prawda nasze władze regionalne zabiegają o stworzenie specjalnej strefy ekonomicznej, ale do tego potrzebny jest inwestor. Szybkie uruchomienie strefy, czy utworzenie nowych miejsc pracy, powinno nastąpić na majątku postoczniowym. Bo to jest baza techniczna możliwa do jak najszybszego uruchomienia - podkreślił Fidura.

Przypomniał, że spośród blisko 4 tys. załogi stoczni Szczecin pracę znalazło około 400 osób.

W wyniku przeprowadzonych w ubiegłym roku przetargów i aukcji nabywców znalazło 25 z 37 pakietów majątku stoczni Gdynia. W przypadku szczecińskiego zakładu było to 9 spośród 19 pakietów. Nowi inwestorzy podpisali ostateczne umowy na zakupione części majątku, które sukcesywnie są im przekazywane.

26 listopada podczas internetowego przetargu część majątku zakładu w Gdyni wylicytowały firmy Energomontaż Północ Warszawa i Stocznia Nauta Gdynia na łączną sumę około 90 mln zł. Z kolei w połowie grudnia spółki Crist i Rubo wygrały aukcję na część aktywów stoczni Gdynia o wartości prawie 47 mln zł.

Pod koniec listopada konsorcjum osób fizycznych wylicytowało natomiast część majątku stoczni Szczecin na kwotę ponad 10 mln zł, a Szczecińska Stocznia Remontowa Gryfia na sumę 211,6 tys. zł.

Ministerstwo Skarbu nie wyklucza uruchomienia jeszcze w tym roku ponownej sprzedaży części majątku stoczni Gdynia i Szczecin, które nie znalazły nabywców. Będzie to jednak zależało od poprawy warunków ekonomicznych na rynku i pojawienia się potencjalnych inwestorów.

6 listopada 2008 r. Komisja Europejska uznała, że udzielona zakładom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna jest nielegalna. Zgodnie z planem uzgodnionym z KE, podzielony na części majątek stoczni został wystawiony na sprzedaż, a pracownicy zwolnieni. Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte w tzw. specustawie stoczniowej.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.