W środę na rynkach może być nerwowo

Atmosfera na rynkach w środę, 11 marca, może być nerwowa, nie należy spodziewać się umocnienia złotego - zwracają uwagę ekonomiści w porannych, środowych komentarzach rynkowych.

Około godz. 10.20 indeks WIG 20 tracił 0,43 proc. Za euro płacono 4,31 zł, za dolara 3,81 zł, za franka 4,07 zł, a funta wyceniano na 4,93 zł.

Specjaliści z Alior banku zauważyli, że we wtorek widać było co prawda poprawę nastrojów na rynkach, ale wciąż obowiązuje ostrożne nastawienie względem tego rodzaju ruchów i inwestorzy raczej je traktują jako korektę w trwającej silnej fazie "risk off". Wskazali, że źródeł poprawy nastrojów było kilka, a dobre wieści z Azji, głównie z Korei Płd o znacznym spadku nowych przypadków zakażeń koronawirusem dały nadzieję, iż epidemia jest możliwa do w miarę szybkiego opanowania.

Analitycy Aliora zastrzegają, że w środę, wobec skokowego wzrostu nowych przypadków w Korei Płd, możliwy jest powrót nerwowej atmosfery na rynkach, a zatem niewykluczone kolejne "podejście pod opór 4,3368 przez EUR-PLN".

"Jeśli tendencje obserwowane w innych krajach potwierdzą się, Polska jest przed bardziej dynamicznym przyrostem nowych przypadków Covid-19, co może dodatkowo negatywnie oddziaływać na krajową walutę" - napisali w komentarzu.

Według Konrada Białasa z Domu Maklerskiego TMS Brokers w środę rano "wskazówka na barometrze rynkowych nastrojów skacze między strefami -risk-off- i -risk-on-. Białas wskazał, że z USA przyszło rozczarowanie tym, co otrzymano od Białego Domu względem tego, co dzień wcześniej obiecywano w temacie walki z wirusem.

- Ale gdy jedni zawodzą w postępach działań, inni zdają się dawać więcej niż się po nich oczekuje. Bank Anglii tnie stopę procentową o 50 pb i zapowiada programy wsparcia kredytowego dla firm. Dziś po południu brytyjski rząd powinien wzmocnić przekaz, zapowiadając pakiet fiskalny - dodał analityk.

Ekonomiści ING BŚ w porannym komentarzu negatywnie ocenili perspektywy złotego w horyzoncie tygodnia-dwóch.

- Spodziewamy się wzrostu kursu EUR/PLN do oporu na poziomie 4,35, w gorszym scenariuszu 4,40. Otoczenie międzynarodowe jest niekorzystne dla walut rynków wschodzących. Dodatkowym ryzykiem jest ew. rozczarowanie decyzją EBC w czwartek - uważają przedstawiciele banku.

Podkreślili przy tym, że wrażliwość złotego jest mniejsza niż w poprzednich latach, m.in. z uwagi na poprawę w bilansie płatniczym, i powinien on zyskiwać wobec dużej części walut rynków wschodzących.

Także ekonomiści banku Santander nie spodziewają się umocnienia złotego w najbliższym czasie. "EURPLN we wtorek znajdował się w typowym trendzie bocznym od otwarcia na poziomie 4,32 do zamknięcia w okolicy 4,313, w międzyczasie kilka razy zbliżył się do 4,33 oraz raz zanotował minimum 4,305. Nie spodziewamy się umocnienia złotego w najbliższym czasie poniżej 4,30 a ewentualne ponowne pogorszenie nastrojów na rynkach może go dodatkowo osłabić" - zauważono.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.