W sprawie minerałów Trump skłonniejszy do ustępstw. Wygranym Chiny?
Dążenie prezydenta USA Donalda Trumpa do szybkiego zakończenia zależności Waszyngtonu od chińskich surowców mineralnych zderza się z rzeczywistością. Jak donosi portal mining.com amerykańscy górnicy nie są na to gotowi.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Trump spuszcza z tonu w sprawie minerałów
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Dążenie prezydenta USA Donalda Trumpa do szybkiego zakończenia zależności Waszyngtonu od chińskich surowców mineralnych zderza się z rzeczywistością. Jak donosi portal mining.com amerykańscy górnicy nie są na to gotowi.
Trump za cel nadrzędny drugiej prezydentury uznał wydobycie i przetwarzanie kluczowych minerałów w USA. To priorytet bezpieczeństwa narodowego. Inwestuje dziesiątki miliardów dolarów w prawie 150 firm zajmujących się wydobyciem minerałów, aby osłabić chińską kontrolę nad łańcuchami dostaw broni i innych produktów strategicznych.
Przemysł zbrojeniowy i inni producenci mają niewiele czasu do 1 stycznia 2027 r.
Czyli ostatecznego terminu, zgodnie z przepisami federalnymi, który zakazuje zakupu pierwiastków ziem rzadkich, magnesów, wolframu, molibdenu i tantalu z Chin, Rosji, Iranu i Korei Północnej.
- Waszyngton od lat próbuje ograniczyć taki import, ale regularnie udziela firmom zwolnień, ponieważ podaż ze Stanów Zjednoczonych nie jest w stanie zaspokoić popytu - informuje mining.com.
Amerykańskie firmy górnicze są dalekie od zaspokojenia krajowych potrzeb. W 2025 roku, zapotrzebowanie USA na najpopularniejszy rodzaj magnesu ziem rzadkich wynosiło około 48 000 ton, podczas gdy krajowe źródła dostarczyły 300 ton.
- Firmy w USA nie wydobywają wolframu od 2015 r., a tantalu od 1959 r. Guardian Metal Resources pracuje nad otwarciem amerykańskiej kopalni wolframu do 2028 r., natomiast Lion Rock Resources rozwija kopalnię tantalu w Dakocie Południowej, jednak nie podano jeszcze konkretnego terminu jej otwarcia - czytamy.
Stany Zjednoczone posiadają rezerwy najważniejszych minerałów; brakuje im jednak zdolności do wydobycia i przetwarzania wielu z nich. Chiny zdominowały przemysł rafinacji minerałów pod koniec XX wieku i obecnie kontrolują ponad 80 proc. tego sektora. Międzynarodowa Agencja Energetyczna ostrzegła w tym miesiącu, że globalna produkcja o wartości 6,5 biliona dolarów jest zagrożona, jeśli Pekin nałoży ograniczenia eksportowe na pierwiastki ziem rzadkich, jak to miało miejsce okresowo w ostatnich latach.