W Sejmie o prywatyzacji PKP Energetyka

1437714171 pkp energetyka 03

fot: PKP Energetyka

Bezpośrednim skutkiem sprzedaży PKP Energetyka będzie napływ 1,5 mld zł nowego kapitału do Polski

fot: PKP Energetyka

PKP Energetyka ma nadal obowiązki wynikające z obronności państwa, a inwestor CVC Capital Partners to fundusz inwestycyjny bardzo znany na świecie - mówiła w Sejmie minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak, odpowiadając na pytania posłów dotyczące prywatyzacji polskiej spółki.

Debatę rozpoczął w środę (5 sierpnia) poseł Krzysztof Tchórzewski (PiS). Argumentował, że jego klub chciałby uzyskać informacje związane z okolicznościami sprzedaży spółki.

Skąd konieczność sprzedaży PKP Energetyka? W jaki sposób, jakie i w jakiej wielkości rząd uzyskał zabezpieczanie, które zagwarantuje realizację przez spółkę zobowiązań państwowych? - to niektóre pytania, które zadał na sejmowej mównicy. Dopytywał też o pewność deklaracji inwestora.

Wasiak odpowiadała, że obowiązki wynikające z obronności państwa - m.in. w zakresie militaryzacji, planowania operacyjnego, szkolenia obronnego, zaspokajania potrzeb sił zbrojnych RP oraz wojsk sojuszniczych, programowania obronnego - nie zostały zdjęte ze spółki, niezależnie od tego, czy zostanie sprzedana, czy też nie zostanie.

- CVC Capital Partners to fundusz o charakterze inwestycyjnym, bardzo znany na świecie, realizujący przedsięwzięcia inwestycyjne na całym świecie. Zarządza środkami ponad 300 inwestorów, głównie z Ameryki Północnej, Europy i Azji o wartości ponad 50 mld dolarów. Do grona inwestorów zaangażowanych w CVC zaliczają się największe i najbardziej wymagające instytucje na całym świecie, w skład których wchodzą fundusze emerytalne, fundusze inwestycyjne - tłumaczyła.

Jako przykład wymieniła fundusz emerytalny amerykańskich kolejarzy oraz kanadyjski fundusz emerytalny, a także fundusze kościoła anglikańskiego. Dodała, że CVC w transakcji miało prawo do wskazania spółki celowej dla realizacji inwestycji, zgodnie z uregulowaniami prawnymi dotyczącymi zbywania akcji skarbu państwa. Podkreślała, że takie transakcje z wykorzystaniem spółki celowej są normalną praktyką stosowaną na świecie.

Odpowiedziała też na pytanie dotyczące tego, jakie impulsy rozwojowe uzyska polska gospodarka z tytułu transakcji.

- Bezpośrednim skutkiem realizacji tej sprzedaży jest napływ 1,5 mld zł nowego kapitału do Polski, którego teraz jeszcze nie ma w naszym kraju - zaznaczyła.

Dodała, że pochodzenie, jak i sposób wniesienia kapitału, nie budzi wątpliwości.

- Dzięki tej transakcji spłacony zostanie historyczny dług Grupy PKP. Obecnie sięga on kwoty 800 mln netto. Ponadto środki pozyskane w ten sposób mogą być przeznaczone na dokapitalizowanie PKP Intercity, które jest bardzo potrzebne. PKP Intercity w dalszym ciągu potrzebuje zakupu nowego taboru, modernizacji dworców kolejowych oraz modernizacji zaplecza potrzebnych do obsługi taboru.

Minister podkreśliła, że ustawa o komercjalizacji wyłączyła tylko jeden podmiot - PKP PLK - od prywatyzacji.

- Pozostałe zostały dopuszczone do obrotu. Została utworzona PKP Energetyka i ona od początku, bez względu na zmiany rządów, była traktowana jako spółka przeznaczona do prywatyzacji. Była dyskusja na temat formy prywatyzacji, zakresu, ale nigdy nie było dyskusji o tym, czy ta spółka nadaje się do prywatyzacji. Po 15 latach państwo mówią, że ona nie podlega obrotowi gospodarczemu - zwracała się do posłów opozycji.

Zaznaczyła, że na wszelkie wątpliwości dot. prywatyzacji odpowie posłom na piśmie.
Andrzej Adamczyk (PiS), stwierdził podczas środowej, porannej konferencji w Sejmie, że jego partia nie zgadza się na wyprzedaż majątku publicznego.

- Sprzedaż PKP Energetyki wpisuje się w mentalność tego rządu, który wyprzedaje srebra rodowe. PKP Energetyka to spółka bardzo ważna z punktu widzenia interesów państwa, interesów transportu kolejowego w Polsce - podkreślił poseł Adamczyk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.