W rudzkim programie abolicji czynszowej możliwe umorzenie do 70 proc. odsetek

fot: Maciej Dorosiński

Poprzednią edycję programu abolicji czynszowej Ruda Śląska prowadziła w latach 2019-20

fot: Maciej Dorosiński

Kolejną edycję programu tzw. abolicji czynszowej ogłosił samorząd Rudy Śląskiej. Najemcy miejskich mieszkań, którzy spłacą co najmniej zaległości i będą w terminie wnosili kolejne opłaty, mogą liczyć na umorzenie do 70 proc. odsetek.

- Chcemy dalej pomagać mieszkańcom w wyjściu z zadłużenia, szczególnie w tych przypadkach, kiedy odsetki przekroczyły główną kwotę zobowiązania - zadeklarowała, cytowana we wtorkowej informacji miasta, jego prezydent Grażyna Dziedzic.

Zgodnie z przyjętą na ostatniej sesji rady miasta uchwałą, aby uczestniczyć w programie osoby, które na koniec ub. roku miały zaległości w opłatach, powinny do 30 czerwca br. złożyć wniosek. Pierwszym warunkiem przyznania ulgi jest spłata do końca roku co najmniej połowy zobowiązań, przy czym nie może to być kwota niższa od 2 tys. zł.

- Po zawarciu porozumienia trzeba będzie na bieżąco wnosić opłaty, a jeśli zaległości powstały też od 1 stycznia tego roku do dnia podpisania porozumienia, to muszą być uregulowane w ciągu 3 miesięcy - uściślił wiceprezydent Michał Pierończyk.

Zaległości mogą dotyczyć należności czynszowych, z tytułu odszkodowań za zajmowanie lokalu bezumownie, należności za media, a także kosztów dochodzenia należności. Wysokość ulgi będzie zależała od tego, jaką część zadłużenia spłaci lokator - maksymalnie będzie to 70 proc. odsetek. Dla osób, które uregulują mniejszą część zobowiązań, umorzenie będzie proporcjonalnie obniżane.

W obecnej odsłonie programu miasto umożliwiło złożenia wniosku o wstrzymanie naliczania odsetek od pozostałej do spłaty części głównego zadłużenia. Jeżeli wobec dłużnika prowadzona jest egzekucja komornicza, można złożyć wniosek o jej wycofanie.

Poprzednią edycję programu abolicji czynszowej Ruda Śląska prowadziła w latach 2019-20. Porozumienia z miastem podpisało 45 lokatorów, a 43 wywiązało się z założeń. Kwota umorzonych zaległości wyniosła w sumie ponad 314 tys. zł, do miejskiej kasy wpłynęło 236 tys. zł zaległych czynszów. W jednym przypadku odsetki były ponad 20 razy wyższe, niż zasadnicza kwota długu.

Zgodnie z aktualnym Programem gospodarowania mieszkaniowym zasobem miasta Ruda Śląska w latach 2021-26 mieszkańcy miejskich budynków z niskimi dochodami mogą starać się o obniżenie czynszu o połowę do 5 lat.

Od kilku lat w Rudzie Śląskiej istnieje też możliwość odpracowania zadłużenia czynszowego lub odszkodowania za zajmowanie mieszkania bez tytułu prawnego przez prace porządkowe lub usługowe na rzecz miasta. Należy do nich sprzątanie budynków, grabienie liści, koszenie trawników, drobne prace brukarskie, malowanie pomieszczeń czy wywieszanie i usuwanie ogłoszeń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.