Górnictwo: To nie pierwsza tak skomplikowana operacja górnicza w zespolonej kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie

1662016595 boryniajsw

fot: JSW/Agnieszka Materna

Od ponad roku trwają prace przygotowawcze do pogłębienia szybu II. Na zdjęciu: wieża po lewej stronie

fot: JSW/Agnieszka Materna

Trwa operacja pogłębiania szybu II w ruchu Borynia kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie. Dobiega właśnie końca pierwszy etap drążenia z udostępnieniem wyrobisk technologicznych rurą szybową.

W pierwszym etapie wykonane zostało zbicie wlotu do komory maszyn wyciągowych z rurą szybową, a więc bardzo istotna część całego zadania. Komora maszyn wyciągowych i poziom przekopu technologicznego też są już gotowe. Wyrobiska te posłużą do dalszych prac związanych z drążeniem szybu.

– Aktualnie szyb został pogłębiony o 18 m, do ok. 1000 m głębokości. Jeszcze pozostało nam 120 m do poziomu docelowego, czyli poziomu 1120 m – wyjaśnia Paweł Goik, główny mechanik urządzeń szybowych, wyciągowych i ruchu powierzchni.


Sztuczne dno
Pomiędzy aktualnym poziomem, do którego szyb został pogłębiony, a docelowym będzie prowadziła goła rura szybowa. Na tym odcinku bowiem żadnych wyrobisk nie zaplanowano. Kolejny wlot udostępniający przewidziano dopiero na poziomie 1120 m. Przypomnijmy, że w momencie rozpoczęcia robót drążeniowych konieczne było m.in. odseparowanie części szybu, w której trwa normalny ruch, od części przeznaczonej do pogłębienia. W tym celu zabudowano tzw. sztuczne dno, mające na celu zabezpieczenie osób pracujących poniżej, przy głębieniu szybu.

Jego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa pracującym poniżej górnikom przez przechwycenie tzw. mas spadających szybem. Takie zagrożenie istnieje zwłaszcza w warunkach szybu z eksploatowanym wyciągiem górniczym. Sama konstrukcja sztucznego dna składa się z trzech warstw siatek wysokowytrzymałościowych, przymocowanych do obudowy szybu. Mogą wytrzymać upadek z wysokości 950 m ładunku o wadze 3,5 t! Pracujący poniżej są więc bezpieczni.

Jako podstawę obliczeń przyjęto ciężar jednostki transportowej wraz z ładunkiem równym 3500 kg, swobodnie spadającej z wysokości 950 m. Nowatorska konstrukcja została opracowana, wykonana oraz opatentowana przez Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, spółki należącej do Grupy Kapitałowej JSW. Ale to nie wszystko. Główny element nośny warstw stanowi 12 blach mocujących, zakotwionych na tym samym poziomie do obmurza i górotworu. Do blach mocujących zamontowano 72 hamulce wytracające energię uderzeniową od spadającej jednostki transportowej. Na nich zaś podwieszono trzy warstwy sztucznego dna (24 hamulce na warstwę). Wszystkie zamontowano na 12 pionowych linach, przy czym jedna lina jest wpięta równolegle do dwóch hamulców. Pionowe liny w każdej z warstw przepleciono poprzez zakotwione do obmurza oczko celem uzyskania poziomych warstw. Każda z warstw posiada specyficzne rozmieszczenie poziomych lin, aby odpowiednio dopasować je do blach mocujących. Z kolei liny, pierścienie i siatki są spięte ze sobą szaklami oraz specjalnymi zaciskami. W każdej warstwie sztucznego dna liny rozmieszczono w taki sposób, aby zapewnić przejście na drabinę dojściową do pomostu kontroli sztucznego dna – opisują konstruktorzy z PBSz.

Rozwiązanie pozwala dodatkowo obniżyć koszt przedsięwzięcia budowy sztucznego dna, a w konsekwencji pogłębiania szybu. Użycie lekkich i łatwych w transporcie kotew zamiast ogromnych stalowych profili pozwala na montaż sztucznego dna znacznie szybciej, bezpieczniej, taniej i wygodniej, niż to ma miejsce w przypadku standardowych rozwiązań.

Kluczowa dla zakładu inwestycja ma być gotowa na koniec 2026 r. Pozwoli prowadzić bezpieczne wydobycie z macierzystego złoża zakładu. Zasoby surowca w starych partiach kończą się, stąd konieczność docierania do nowych, we wschodniej części złoża, zlokalizowanej właśnie na poziomie 1080. Szyb II będzie szybem wdechowym, zjazdowo-materiałowym. Załoga będzie mogła zjeżdżać bezpośrednio na poziom 1120. Nie będzie więc konieczności dalszego prowadzenia eksploatacji podpoziomowej.


Mają doświadczenie
To nie pierwsza tak skomplikowana operacja górnicza w zespolonej kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie. Pięć lat temu w ruchu Zofiówka, na poziomie 900 m, zakończono budowę zbiornika retencyjnego o pojemności 2 tys. m sześc. Ma 27 m głębokości, a jego średnica wynosi 10 m. Tam z kolei odpowiednio zmodyfikowany kombajn, poruszając się wokół osi otworu wielkośrednicowego, urabiał caliznę wyrobiska o średnicy 11,5 m, schodząc sukcesywnie coraz niżej.

Tego typu roboty najczęściej wykonuje się metodą strzelniczą, ale w tym przypadku nie było to możliwe ze względu na drgania wywołane użyciem materiałów wybuchowych. W ich wyniku mogłaby zostać naruszona obudowa już istniejącego zbiornika usytuowanego w sąsiedztwie. Opracowane przez inżynierów z PPG ROW-JAS i Grupy Famur rozwiązanie pozwoliło właśnie na zastosowanie zmodyfikowanego kombajnu. Sprawdziło się ono już wcześniej przy budowie zbiornika retencyjnego w kopalni Pniówek, gdzie sytuacja była podobna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.