W ruchu Bobrek mają własny pomysł na dezynfekcję. W użyciu fotokomórka
fot: Kajetan Berezowski
W ruchu Bobrek kopalni Bobrek-Piekary, górnicy pochwalili się własną instalacją odkażającą. Wykonali ją górnicy z Działów Mechanicznego i Elektrycznego.
fot: Kajetan Berezowski
W ruchu Bobrek kopalni Bobrek-Piekary wpadli na własny, autorski pomysł wykonania instalacji mgłowej dezynfekującej. Niebawem uruchomią kolejną.
Instalację zaprojektował Paweł Zwoliński, nadsztygar ds. mechanicznych w ruchu Bobrek. Została zamontowana w korytarzu łączącym lampownię z szybem Józef.
- Składa się z dwóch pomp do zamgławiania pracujących w jednym układzie oraz 80 dysz, które emitują środek odkażający w postaci mgiełki. Górnicy udający się z lampowni do klatki szybowej i w drodze powrotnej przechodzą przez kurtynę mgielną i zostają odkażeni, gdyż zastosowany środek zabija wirusy, bakterie i grzyby – tłumaczy Marcin Gulba, ślusarz w Dziale Mechanicznym ruchu Bobrek, który przy współpracy kolegów, Jacka Dąbka i Mariusza Toporka, zrealizował projekt.
Wydatny był też udział pracowników Działu Elektrycznego, którzy zajęli się montażem czujników ruchu z obydwu stron instalacji. Dzięki temu urządzenie włącza się samoczynnie, gdy zbliżają się doń ludzie.
- Prace montażowe zajęły nam dwa dni. Teraz zabieramy się za ustawienie kolejnej, podobnej instalacji, która znajdzie swe miejsce w namiocie, przy wyjściu z kopalni – zapowiada Marcin Gulba.
Warto przypomnieć, że Naukowcy z Instytutu Techniki Górniczej KOMAG przy współpracy specjalistów z Firmy Innowacyjno-Wdrożeniowej ELEKTRON również opracowali i zbudowali autorskie rozwiązanie mgłowego systemu dezynfekcji załóg górniczych i pracowników obiektów przemysłowych, wychodząc naprzeciw zaistniałej sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.
Opracowany system dezynfekcji wymaga doprowadzenia do instalacji dezynfekującej sprężonego powietrza, wytwarza ciśnienie w zbiorniku ze środkiem dezynfekcyjnym i jego przetransportowanie do dysz rozpylających. Wytworzone w dyszach rozpylających strumienie drobnokroplistej mgły kierowane są do dezynfekowanej przestrzeni.
Pomysł jest z pewnością trafiony, choć poszczególne projekty różnią się od siebie, w zależności od warunków panujących w zakładach górniczych.