Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

W rodzinnym Jastrzębiu-Zdroju mówili o nim, że rzucił wyzwanie granicom ludzkich możliwości

fot: ARC

Damian Giżyński w drodze do mety

fot: ARC

Jeszcze do niedawna biegał na długich dystansach. Marzył o starcie w ultramaratonie z Aten do Sparty. Dziś jest animatorem biegów przełajowych. Damian Giżyński, ratownik z kopalni Pniówek, zachęca do czynnego uprawiania sportu, doradza, jak trenować bezpiecznie i odnosić sukcesy.

Zaczynał od krótkich treningów po szychcie. Potem przyszły dłuższe dystanse, do 5 km. Czuł, że dobrze znosi tego rodzaju wysiłek. Potrafił utrzymać równy oddech. Polubił taki sposób spędzania wolnego czasu. Stawiał sobie coraz to większe wyzwania. Każdego roku pokonywał biegiem dystans ponad 2 tys. km. To tak, jakby przemierzyć trasę z Katowic do Gdańska i z powrotem. Jego specjalnością stały się ultramaratony, czyli biegi na dystansie powyżej 42,195 km. W rodzinnym Jastrzębiu-Zdroju mówili, że rzucił wyzwanie granicom ludzkich możliwości, bo już na samą myśl o tak morderczym biegu nogi się uginają. Ukończył m.in. liczący 150 km maraton Ultra Roztocze, którego trasa wiedzie przez Roztoczański Park Narodowy, Krasnobrodzki Park Krajobrazowy, rezerwaty Szum Nad Tanwią i Świętego Rocha, wijąc się po polach i lasach, to znów schodząc do ciemnych i wilgotnych wąwozów, by poprowadzić biegaczy przez kamieniołomy. Damian Giżyński ukończył bieg z czasem 23 godz. i 33 min, zajmując 19. miejsce w klasyfikacji generalnej i sięgając przy okazji po srebrny medal w grupie wiekowej seniorów. Nie było tygodnia, żeby nie wystartował w jakimś biegu. Rano uczestniczył w biegu górskim w Ustroniu na 14 km, a po południu zjawiał się w Jastrzębiu-Zdroju, żeby wziąć udział w kolejnych zawodach na 10 km. 

Wielkie marzenie
Marzeniem ratownika z Pniówka był start w ultramaratonie z Aten do Sparty. To jeden z najbardziej morderczych biegów na świecie. Ojcem Spartathlonu jest grecki posłaniec Fidippides, który pobiegł z Aten do Sparty, aby prosić Spartańczyków o pomoc w bitwie pod Maratonem. Według legendy wyruszył o poranku i przybiegł wieczorem następnego dnia. Wyzwaniem jest nie tylko dystans 246 km, ale także trudna trasa i restrykcyjnie przestrzegane limity. Uczestnicy rywalizacji biegną, aby ucałować stopy króla Leonidasa, przy pomniku którego znajduje się meta. Trasa biegu wiedzie z Akropolu przez Kanał Koryncki i Peloponez do Sparty. Na trasie wyznaczonych jest ok. 70 punktów kontrolnych, na których biegacze muszą się zameldować w określonym czasie. Na przebycie pierwszego dystansu, liczącego 81 km, mają 9,5 godz. Kolejną próbę napotykają u stóp góry Sangas (1100 m n.p.m.). W sumie 13 km podbiegu! Limit czasu na cały dystans wynosi 36 godzin. W 2016 r. triumfatorem biegu był Polak Andrzej Radzikowski.

– Nastawiałem się na start, ale coraz bardziej doskwierał mi ból kręgosłupa. Poddałem się badaniom i w końcu lekarz oznajmił mi, że pora kończyć moją przygodę z tą dyscypliną sportu. I ten moment był decydujący. Z biegacza stałem się animatorem biegania – wyjaśnia.

Dwa lata temu Damian wraz z kolegą Dominikiem Ząbczyńskim wpadli na pomysł, aby spróbować swych sił w roli organizatorów biegu przełajowego w Suszcu.

– Nazwaliśmy go Hałda Run Extrem, ponieważ trasa prowadzi przez fragment jednej z największych w Polsce, starej, częściowo zalesionej hałdy byłej kopalni Krupiński oraz przepiękne kobiórskie lasy. W ramach zawodów postanowiliśmy przeprowadzić m.in. Przełajowe Mistrzostwa Polski Górników. Biegi na dystansach półmaratonu nazwaliśmy Ściana Płaczu, a na 10 km Pierwsza Szychta – tłumaczy. 

Morderczy bieg
Pomysł złapał. Zainteresowanie startem przeszło wszelkie oczekiwania organizatorów. Do udziału w pierwszej edycji biegu zgłosiło się ponad 300 uczestników. Krótszy dystans wybrało 160 śmiałków, reszta poszła na całość.

– Trzy kilometry przed metą biegaczy czekał podbieg na stromą kopalnianą hałdę. Mało kto dawał radę. Zawodnicy zsuwali się w dół, a co sprytniejsi pokonywali ten odcinek na czworakach – śmieje się Giżyński.

Morderczy bieg wygrał Tomasz Oślizło, sztygar z ruchu Chwałowice kopalni ROW, należący do grona najlepszych biegaczy przełajowych w Polsce. Mądrze oszczędzał siły na finisz. Podczas gdy rywale zmęczeni długim dystansem ledwo mierzyli się ze stromym podejściem, on ze spokojem zmierzał do mety.

– Cieszy mnie, że ludzie garną się do biegania. Biegi przełajowe lubią być mylone z runmageddonami. Trasy tych pierwszych wyznaczane się zwykle wokół terenów leśnych, pól, łąk, gdzie na ich uczestników czeka wiele naturalnych przeszkód. To autentyczne obcowanie z przyrodą. Bywa jednak, że trzeba wspiąć się na górniczą hałdę i to są właśnie te dodatkowe utrudnienia – wyjaśnia ultramaratończyk.

II edycja biegu Hałda Run Extrem odbędzie się 27 sierpnia br. w Suszcu. Ma on nadal charakter otwarty, a wiec wystartować może każdy chętny. Zawody dla dorosłych (od 18 lat) rozegrane zostaną na trzech dystansach: krótkim (Służba Przygotowawcza): 5,5 km, klasycznym (Pierwsza Szychta): 11 km i długim (Ściana Płaczu): półmaraton z górką na dystansie 23 km. W planie są ponadto Mistrzostwa Polski Górników w biegach przełajowych. Dodatkowo organizatorzy przeprowadzą zawody dla dzieci i młodzieży w grupach wiekowych do 10 lat oraz: 10-11, 12-13, 14-15 i 16-17 lat. Najmłodsi pobiegną na dystansie 1326 m, dla upamiętnienia pierwszej historycznej wzmianki o Suszcu.

– Zachęcam do udziału i codziennych treningów. Latem biegajmy rankiem albo wieczorami. Zaczynajmy od krótkich dystansów i mierzmy siły na zamiary – instruuje biegacz z Pniówka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego