Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.48 PLN (-2.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

333.85 PLN (-0.93%)

ORLEN S.A.

139.50 PLN (-0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.49 PLN (-3.94%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.43 PLN (-2.78%)

Enea S.A.

20.96 PLN (-4.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.95 PLN (-1.24%)

Złoto

4 719.59 USD (+0.43%)

Srebro

81.14 USD (+2.67%)

Ropa naftowa

100.38 USD (-2.11%)

Gaz ziemny

2.79 USD (+0.47%)

Miedź

6.28 USD (+2.69%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.48 PLN (-2.47%)

KGHM Polska Miedź S.A.

333.85 PLN (-0.93%)

ORLEN S.A.

139.50 PLN (-0.50%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.49 PLN (-3.94%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.43 PLN (-2.78%)

Enea S.A.

20.96 PLN (-4.90%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.95 PLN (-1.24%)

Złoto

4 719.59 USD (+0.43%)

Srebro

81.14 USD (+2.67%)

Ropa naftowa

100.38 USD (-2.11%)

Gaz ziemny

2.79 USD (+0.47%)

Miedź

6.28 USD (+2.69%)

Węgiel kamienny

111.15 USD (+2.44%)

W ringu szuka adrenaliny

Krzysztof Kowalski twierdzi, że w ringu szuka adrenaliny. – Kopałem piłkę, trochę poszalałem na ścigaczu, ale ani boisko, ani szybki motor nie były dość ekscytujące. Owszem, boks jest bardzo bezpośrednim, brutalnym sportem. Swoje trzeba przyjąć i trochę dostajesz po głowie. Kiedy w Turnieju „O Złotą Rękawicę Wisły” ciężko znokautowałem jednego z rywali, to aż mi go było żal. Ale w boksie tak to już jest: albo ja jego, albo on mnie. Przesądza moment dekoncentracji, sekunda nieuwagi – wyjaśnia ringowe niuanse.

Swoją przygodę z boksem Krzysztof Kowalski, jeszcze jako uczeń najstarszej klasy podstawówki, rozpoczął w Górniku Wesoła. – Nie, nie potrafię wyjaśnić, dlaczego upodobałem sobie akurat tę dyscyplinę sportu. Nie przypominam też sobie, żebym był wtedy jakimś szkolnym zabijaką – śmieje się.

Ze szkoły do „Wesołej”

Dalsze sportowe koleje losu młodego mysłowiczanina też nie układały się w jakiś utrwalony w obiegowych wyobrażeniach scenariusz dochodzenia do czempionatu. Ot, nauka blacharstwa w szkole samochodowej, potem ogólniak. Wreszcie... kopalnia.

– Tata całe życie, do emerytury, przepracował w kopalni „Wesoła”. Kiedy po ukończeniu szkoły rozglądałem się za jakimś zajęciem, nie było specjalnego wyboru. Koniec końców i ja trafiłem więc do kopalni – wspomina.

Od trzech lat Krzysztof Kowalski dzień w dzień zjeżdża na poranną dniówkę ślusarza w odstawie głównej. Ale nie zerwał też z boksem. Po rozmaitych zawirowaniach, jakie przeszedł dawny Górnik, od 2,5 roku trenuje tę dyscyplinę w barwach MOSiR-u Mysłowice, albo inaczej, tutejszego „Szoguna”. Cały czas pod okiem Józefa Maczugi.

Harówka w odstawie

– Mam żonę i dwie córeczki. Z „amatorki” nie da się utrzymać rodziny. Natomiast łączenie pracy pod ziemią z boksem to naprawdę ciężkie wyzwanie. Wracam z dniówki, jem obiad i – zanim jeszcze jako tako poukłada się w żołądku – gnam na trening. I kolejna dawka harówki. Kiedy przed osiemnastą wracam do domu, jestem naprawdę wykończony. W weekendy też nie zawsze da się odetchnąć, bo na ogół wypadają zawody – zwierza się z bokserskiej codzienności 26-letni zawodnik. Przyznaje, że wielokrotnie chodziło mu po głowie, żeby rzucić tę mordęgę.
– Mimo wszystko nie pasuję. Wciąż jakoś ciągnie mnie na ring – rozkłada ręce.

Z „Szoguna” do Euroligi

W grudniu Krzysztof Kowalski wygrał XXVIII Międzynarodowy Turniej „O Złotą Rękawicę Wisły”. W finale wagi do 81 jednogłośnie na punkty zwyciężył Armeńczyka, Artura Azariana. Jednocześnie został uznany za najlepszego zawodnika wagi półciężkiej ze Śląska. Miesiąc wcześniej doskonale wypadł też w meczu Polska – Niemcy w Hamm, remisując w finale z Rosjaninem z niemieckim paszportem. W Grand Prix Polski przed trzema tygodniami wygrał w II rundzie z Damianem Małasem, zajmującym w półciężkiej drugie miejsce.

– Po tych sukcesach otwarła się przede mną furtka do ruszającej Euroligi. W niedzielę będę walczył w meczu Polska – Węgry. Później odbędą się spotkania z Austrią, Czechami, Słowacją... Ale żeby utrzymać się w drużynie, trzeba być naprawdę mocnym. Wierzę, że dobrze mi pójdzie – mówi mysłowicki bokser.

Wprawdzie spośród 21 seniorskich walk Krzysztof Kowalski zdecydowaną większość wygrał, niemniej bywało też inaczej.

– Na mistrzostwach Polski wylosowałem „grupę śmierci”. Pierwsza walka z wicemistrzem sprzed roku. Wygrywam 20:9. Super. Trwa druga z równie utytułowanym przeciwnikiem. Sędzia krzyczy „stop”, a rywal – puk mnie na wątrobę. Ringowy mnie wyliczył, odesłał do narożnika i konsultuje się z punktowymi. Byłem święcie przekonany, że rywal zostanie zdyskwalifikowany. Tymczasem sędzia mówi – rsc przed czasem. Oczywiście, zamieszanie i gwizdy widowni niczego nie mogły już zmienić – wspomina.

Pokusa i ryzyko

Kowalskiemu chodzi po głowie zawodowstwo. Wprawdzie, jeszcze jako junior, w strefowych mistrzostwach Polski przegrał walkę z Damianem Jonakiem (dziś zawodowym młodzieżowym mistrzem świata WBC), ale pozostali przyjaciółmi. O blaskach i cieniach zawodowego boksu rozmawiali podczas ostatniej Barbórki w „Mysłowicach-Wesołej”.

– W „amatorce” nie ma pieniążków. Natomiast zawodowstwo, to wielka pokusa, ale też wielkie ryzyko. Trudno je podjąć, kiedy jest się odpowiedzialnym za rodzinę – ujawnia swoje rozterki co do ewentualnej dalszej kariery na ringu.

Trudno tym bardziej, że zdecydowaną przeciwniczką przejścia na zawodowstwo i boksu w ogóle jest jego żona. – Żona nie pali się do tego, by jeździć na zawody. Prawdę powiedziawszy nie chciałbym, aby była na widowni, kiedy staję w ringu. Jej obecność byłaby dla mnie dodatkowym stresem...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.