W rankingu PwC wyprzedziliśmy Węgry, Czechy, Estonię, Słowację - wynika z Women in Work Index

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kobiety stanowią ok. 10 proc. załóg polskich kopalń. Pracują głównie w biurach, przy przeróbce węgla, a na dole - w dziale mierniczo-geologicznym

fot: Jarosław Galusek/ARC

Polska zajęła 8. miejsce w najnowszym rankingu firmy doradczej PwC oceniającym sytuację kobiet na rynku pracy w krajach OECD. W naszym regionie wyprzedziliśmy Węgry, Czechy, Estonię, Słowację - wynika z Women in Work Index.

Wyjątkiem jest Słowenia, która w najnowszym rankingu zajęła trzecie miejsce, plasując się za Islandią (1.) i Szwecją (2.).

Inne państwa naszego regionu zajęły miejsca: 17. (Węgry), 19. (Czechy), 23. (Estonia), 26. (Słowacja). Na dalszych pozycjach znalazły się także m.in. Francja (24.), Austria (25.), Japonia (27.).

Raport analizuje rynki pracy w 33. krajach OECD pod kątem warunków pracy dla kobiet i ich aktywności zawodowej. Pod uwagę brane są takie czynniki jak: różnica w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn, wskaźnik zatrudnienia i stopa bezrobocia w obu grupach, liczba osób pracujących w pełnym wymiarze godzin i na część etatu.

"Wysoka pozycja Polski w zestawieniu Women in Work Index jest efektem sukcesywnie poprawiających się wskaźników w kluczowych obszarach" - podkreśliła cytowana komunikacie Agata Garczyk-Wysocka z PwC. Największego postępu, jak wskazała, dokonaliśmy w zakresie zmniejszenia stopy bezrobocia wśród kobiet - z 18 proc. w 2000 r. do 4 proc. w 2018 r., a także ograniczenia luki płacowej (tzw. gender pay gap) z 12 proc. w 2000 r. do 5 proc. w 2018 r. Natomiast "negatywny trend" jest widoczny z przypadku udziału kobiet w zarządach - wynosi tylko 10 proc.

Autorzy raportu podkreślili, że gdyby wszystkim krajom OECD udało się podnieść poziom zatrudnienia kobiet do notowanego w Szwecji (81 proc.), PKB całej grupy mógłby wzrosnąć w długiej perspektywie nawet o 6 bln dolarów.

W najnowszym zestawieniu "gender pay gap" na poziomie takim jak w Polsce notowany był jeszcze w Belgii i Grecji, a 4 proc. wyniósł w Luksemburgu - wskazali eksperci PwC. Wyjaśnili, że na poziom luki płacowej wpływa co najmniej kilka czynników, w tym te makroekonomiczne.

"Niższa luka płacowa występuje w krajach, w których m.in. jest wyższy PKB, wyższe wydatki publiczne na świadczenia rodzinne oraz duży odsetek kobiet prowadzących własny biznes" - czytamy. Z kolei negatywny wpływ na lukę płacową mogą mieć: długość płatnego urlopu macierzyńskiego i mniejsza liczba kobiet aktywnych zawodowo w porównaniu do aktywnych zawodowo mężczyzn.

"Działania mające na celu wyrównanie zarobków kobiet i mężczyzn w niektórych państwach przyjmują formę zmian w prawie. Przykładem może być Islandia, która w 2018 r. wprowadziła ustawowy obowiązek (dla spółek objętych regulacją) uzyskania rządowego certyfikatu poświadczającego, że kobiety i mężczyźni są wynagradzani za taką samą pracę w taki sam sposób. W przeciwnym razie otrzymają finansowe kary" - zauważyła Joanna Narkiewicz-Tarłowska z PwC.

Według raportu, nowe technologie, takie jak automatyzacja i robotyka, będą miały wpływ na rynek pracy w przyszłości, w tym na te sektory, w których większość zatrudnionych stanowią kobiety. "Pozytywny wpływ ma być widoczny w opiece zdrowotnej i opiece społecznej, gdzie spodziewany jest wzrost zatrudnienia, z kolei malejąca liczba miejsc pracy będzie miała miejsce w handlu i produkcji przemysłowej" - czytamy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.