W Przyszowicach powstaje stowarzyszenieposzkodowanych przez kopalnię\"

fot: Jarosław Galusek

Dotychczas 57 gmin zgłosiło Śląskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu liczbę zniszczonych lokali mieszkalnych i liczbę poszkodowanych rodzin

fot: Jarosław Galusek

W Przyszowicach, sołectwie Gierałtowic na granicy Zabrza i Gliwic, które zostały częściowo zalane podczas niedawnej powodzi, grupa mieszkańców zakłada stowarzyszenie poszkodowanych przez kopalnię "Sośnica-Makoszowy" - podała w piątek katowicka "Gazeta Wyborcza".

 

Grupa wysłała dotychczas skargi do Najwyższej Izby Kontroli i Regionalnej Izby Obrachunkowej. Na spotkaniu inicjatywnym w restauracji Artus, które opisuje Tomasz Głogowski z "Gazety Wyborczej" ludzie obarczali winą za zalane domostwa kopalnię, Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, władze gminy, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.

- Faktyczną przyczyną zalania domostw i gruntów w naszej gminie są wieloletnie zaniedbania zarówno pracowników Urzędu Gminy Gierałtowice, jak i Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach. Nie zatrzymali eksploatacji kopalni Sośnica-Makoszowy, choć kopalnia nie zrobiła szeregu inwestycji zabezpieczających przed zalaniem - stwierdzają poszkodowani przez powódź mieszkańcy.

 

Wyjaśniano m.in., że ceny zaoferowane za wykup działek pod budowę wałów przeciwpowodziowych były za małe jak na lokalizację przy największym węźle autostradowym w Polsce i dlatego właściciele opóźniają ich sprzedaż.

 

Wójta krytykowano m.in. za wydanie pieniędzy na basen w Paniówkach i "trzymanie strony kopalni". Joachim Bargiel, wójt Gierałtowic tłumaczył, że gmina wymusiła już zimą naprawę i podwyższanie wałów, dzięki czemu później nie doszło do większej klęski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.