W przyszłym tygodniu mniejszy spadek cen paliw

1504604898 terminal paliwa naftoport

fot: Naftoport

Pierwsza od 40 lat dostawa ropy z Kanady została odebrana w gdańskim Naftoporcie przez Grupę Lotos

fot: Naftoport

W przyszłym tygodniu dalszy ciąg przeceny paliw jest mniej prawdopodobny - ocenili w piątek analitycy portalu e-petrol.pl. Wskazali, że to efekt zaognienia się sytuacji na Morzu Czerwonym, co ma wpływ na ceny ropy naftowej.

W okresie między 15 i 21 stycznia 2024 r. spodziewamy się, że benzyna 98-oktanowa kosztować będzie 6,75-6,87 zł/l. Niewielkie zmiany dotyczyć będą także benzyny 95-oktanowej, która ulokuje się w przedziale 6,19-6,31 zł/l - poinformowali eksperci portalu e-petrol.

Dodali, że jeśli chodzi o olej napędowy, oczekują utrzymania się cen detalicznych w widełkach 6,39-6,51 zł/l. W wypadku autogazu cena znajdzie się zapewne w przedziale 2,85-2,91 zł/l - wskazali.

Zwrócili uwagę, że w tym tygodniu po raz kolejny na polskim rynku obserwowane były spadki cen wszystkich typów paliw. W przyszłym tygodniu jednak dalszy ciąg przeceny jest mniej prawdopodobny - ocenili.

Eksperci wskazali, że ostatnie godziny to czas dynamicznego nasilenia działań militarnych w stosunku do jemeńskich Huti. Zaognia się także sytuacja na Morzu Czerwonym - a obawy o wpływ tych zdarzeń na tranzyt ropy już dają się zauważyć w cenie surowca. Na razie jednak jest zbyt wcześnie, aby sugerować, że podbiją one mocno ceny na polskich stacjach paliw - stwierdzili analitycy.

Zaznaczyli, że ceny hurtowe większości paliw w porównaniu z minionym weekendem odnotowały zwyżkę. miana spadkowa w porównaniu z sobotą dotyczy jedynie benzyny, która śladowo potaniała i kosztuje 4763 zł/m sześc. Jej odmiana 98-oktanowa wyceniana jest na 5000 zł/m sześc., a więc o 36 zł drożej niż w ostatni weekend - podali analitycy. Dodali, że diesel podrożał w tym samym czasie o 28 zł, a jego średnia cena wynosi 5048 zł/m sześc. O 41 zł wyżej wyceniany jest także olej opałowy, którego średnia cena wynosi 4127 zł/m sześc.

Niepokojące doniesienia napływające z rejonu Morza Czerwonego i Zatoki Perskiej napędzają wzrost cen na rynku naftowym i przed weekendem notowania ropy Brent zbliżyły się do poziomu 80 dol., skutecznie odrabiając straty z początku tygodnia - zauważyli eksperci.

W ich opinii, poniedziałkowa sesja nie zapowiadała tego, że ropa może kończyć tydzień na plusie. Po informacji o obniżce lutowych cen surowca przez Saudi Aramco, notowania surowca na giełdzie w Londynie straciły na wartości ponad dwa dolary, spadając w rejon 76 dol. - wskazali analitycy, dodając, że w kolejnych dniach coraz solidniejszym wsparciem dla drogiej ropy były jednak kolejne doniesienia napływające z Bliskiego Wschodu.

Próby ataków jemeńskich Huti na statki na Morzu Czerwonym, eskalacja napięcia na pograniczu izraelsko-libańskim i w końcu naloty międzynarodowej koalicji z udziałem Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii na cele w północnym Jemenie powodują wzrost premii za ryzyko na rynku naftowym i w piątek przed południem za baryłkę ropy Brent kupujący płacili już ponad 80 dol. - podsumowali.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.