W przyszłym roku 32 mld zł na inwestycje drogowe

 W przyszłym roku wydatki budżetu na inwestycje drogowe wyniosą 32 mld zł. Do końca tej kadencji powstanie 1000 kilometrów autostrad i 1000 kilometrów dróg ekspresowych, które w 90 proc. spełniają standardy autostrad - powiedział we wtorek w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski.

Minister odpowiadał na pytania posłów zgłoszone podczas drugiego czytania projektu ustawy budżetowej. Wyjaśnił, że w tym roku wydatki na drogi wyniosą około 20 mld zł, a w ubiegłym roku wyniosły 14 mld zł. - Za rządów PiS w 2007 r. wyniosły 7 mld zł. Widać, że w ciągu tych trzech lat mamy do czynienia z ponad 60 mld zł na inwestycje drogowe - wyjaśnił minister. Dodał, że to siedmiokrotnie więcej, niż rząd PiS wydał przez dwa lata.

Rostowski poinformował, że mechanizm stworzony do finansowania inwestycji infrastrukturalnych przez Krajowy Fundusz Drogowy pozwala na emitowanie obligacji dla potrzeb dochodów z opłat drogowych, które będziemy mieli za kilka lat z autostrad.

Minister poinformował, że w tym roku deficyt sektora finansów publicznych jest przewidywany na poziomie nie większym niż 6,5 proc. PKB, nieco poniżej 100 mld zł, przyszłym roku będzie on trochę wyższy. Jeżeli zostałby pomniejszony o skutki refundacji składek dla OFE, które stanowią ok. 1,8 proc. PKB, to deficyt wyniósłby nieco poniżej 5 proc. PKB w tym roku i trochę powyżej w przyszłym. Zdaniem ministra plasuje to Polskę na poziomie przeciętnym dla UE.

Rostowski powiedział, że kontynuowany jest proces wprowadzania budżetu zadaniowego. - Budżet zadaniowy będzie funkcjonował jako instrument zarządczy dopiero w momencie, kiedy będziemy mieli w pełni opracowane nie tylko zadania, ale także mierniki, dzięki którym będziemy mogli określić, w jakim stopniu te zadania spełniliśmy. Ten proces opracowania mierników postępuje - poinformował.

Z kolei wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska odpowiadała głównie na pytania \"regionalne\" posłów, związane z konkretnymi inwestycjami, najczęściej drogowymi. Pytali oni także, czy środki na drogi są wystarczające. - Nigdy nie ma wystarczających środków, natomiast pozwalają one zrealizować te zadania, które w 2010 r. zostały przewidziane - powiedziała.

Pytana o koszty obsługi długu zagranicznego wyjaśniła, że na obsługę długu zagranicznego zaplanowano 7,6 mld zł. Poinformowała także, że zaplanowany na przyszły rok 1 proc. wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej ma zapewnić utrzymanie realnej ich wartości, a trudna sytuacja budżetu nie pozwoliła na większą podwyżkę.

Projekt zakłada, że w przyszłym roku deficyt budżetowy nie przekroczy 52 mld 214 mln 216 tys. zł. Dochody mają wynieść 248 mld 868 mln 601 tys. zł, wydatki - nie więcej niż 301 mld 82 mln 817 tys. zł. Przychody z prywatyzacji osiągną ok. 25 mld zł. Ministerstwo Finansów przewiduje, że w 2010 r. z podatków ma wpłynąć do budżetu ponad 223 mld zł. Z tego z VAT - 106,2 mld zł, z akcyzy - 53 mld zł, z podatku od hazardu - 1,5 mld zł, CIT - 26,3, PIT - 36 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.