W programie "Droga do zatrudnienia po węglu" powstały 72 firmy

Dzięki wsparciu Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach unijnego programu "Droga do zatrudnienia po węglu" otwarte zostały 72 firmy - poinformowała PAP kierowniczka projektu z agencji Marta Juszczak. Program ma wspomóc wschodnią Wielkopolskę w procesie transformacji.

fot: Krystian Krawczyk

Węgiel odchodzi do lamusa?

fot: Krystian Krawczyk

Dzięki wsparciu Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w ramach unijnego programu "Droga do zatrudnienia po węglu" otwarte zostały 72 firmy - poinformowała PAP kierowniczka projektu z agencji Marta Juszczak. Program ma wspomóc wschodnią Wielkopolskę w procesie transformacji.

"Droga do zatrudnienia po węglu" to program finansowany z unijnego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Jego celem jest pomoc 2,2 tys. byłych i obecnych pracowników energetycznego koncernu ZE PAK w znalezieniu nowej pracy lub założeniu własnej firmy. Wielkopolska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (WARP) to jeden z podmiotów realizujących program. W jego zakresie jest wsparcie uczestników projektu w otwieraniu firm.

Jak przekazała Juszczak; Po ponad dwóch latach działania programu stworzone zostały 72 firmy; 69 to jednoosobowe działalności gospodarcze, a 3 to dwuosobowe spółki cywilne. 21 osób czeka obecnie na podpisanie umów, 32 są na etapie pisania biznesplanów, a kolejne 75 niedługo rozpocznie szkolenia.

Na rzecz założonych już firm WARP wypłacił ponad 9 mln zł a doradcy przepracowali z uczestnikami programu ponad 13 tys. godzin.

Zakres branż szeroki

Zakres branż, w jakich otwierane są nowe firmy jest - zdaniem kierowniczki projektu - bardzo szeroki. Wśród byłych górników i energetyków najpopularniejsze są działalności związane z ich dotychczasowym doświadczeniem: pracują jako elektrycy, operatorzy czy mechanicy. Otwarte zostały również firmy zajmujące się np. rzeczoznawstwem samochodowym, nauką jazdy konnej czy sokolnictwem.

Juszczak przyznała, że w ostatnich miesiącach zainteresowanie programem znacznie wzrosło. Jej zdaniem wynika to z rozpoczętych zwolnień w grupie ZE PAK, której pracownicy są podstawowym beneficjentem programu. Koncern ogłosił, że tylko do końca tego roku pracę w należącej do niego kopalni straci ok. 700 osób.

Agencja stara się promować już działające firmy. Kierowniczka projektu oceniła, że namacalne efekty działania programu zachęcają do skorzystania z dofinansowań kolejne osoby.

Pierwotnie z programu korzystać mogli wyłącznie obecni pracownicy ZE PAK, osoby zwolnione z koncernu od 2017 r., pracownicy spółek związanych z sektorem wydobywczo-energetycznym oraz ich rodziny. W czerwcu Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego poinformował, że program rozszerzony zostanie na wszystkie osoby, które pracują, uczą się albo mieszkają w Koninie oraz powiatach: konińskim, słupeckim, kolskim i tureckim; program nie obejmie osób samozatrudnionych.

Dotacja do 120 tys. zł

Osoby spoza pierwotnej grupy docelowej WARP planuje przyjmować do programu od września. Juszczak zastrzegła jednak, że będzie to ograniczona liczba; najprawdopodobniej maksymalnie 50 osób. Zainteresowanie już teraz jest duże.

Maksymalna kwota dotacji wynosi obecnie do 120 tys. zł w przypadku branż specjalistycznych dla Wielkopolski Wschodniej i do 100 tys. zł w przypadku pozostałych. By mieć szansę na takie dofinansowanie otwarcie działalności musi nastąpić najpóźniej wiosną przyszłego roku; w związku z tym udział w programie rozpocząć należy najpóźniej do końca tego roku. Po tym czasie maksymalna kwota wsparcia wyniesie do sześciokrotności przeciętnego wynagrodzenia. Obecnie to ok. 56 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystkie łapki na pokład! Coraz więcej pasażerów Kolei Śląskich podróżuje ze zwierzętami

Czworonożni przyjaciele coraz częściej towarzyszą pasażerom Kolei Śląskich. W pierwszym półroczu 2026 roku w taką podróż wybrało się ponad 19 tys. osób – o ponad 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rodzinnie, rowerowo i rekordowo – za nami wakacje z Kolejami Śląskimi

Ponad 45 tys. podróży z rowerami i o ponad jedną trzecią większe zainteresowanie wakacyjną ofertą – tegoroczne lato w Kolejach Śląskich upłynęło pod znakiem aktywnych i rodzinnych wyjazdów.