W poszukiwaniu modelowej kopalni

fot: Jarosław Galusek/ARC

Janusz Olszowski, prezes GIPH wskazuje, że choć Izba sprzeciwia się polityce dekarbonizacji i postuluje zmiany w unijnych regulacjach klimatycznych, stara się szukać zgodnych z unijnym prawem rozwiązań, które wyrównałyby pozycję konkurencyjną górnictwa - także polskiego

fot: Jarosław Galusek/ARC

Czy na pewno prywatna? Rozległa czy skoncentrowana na najwydajniejszych pokładach? Z tysiącami czy tylko setkami górników? Z drogimi szybami czy z upadową? Jak powinna wyglądać modelowa kopalnia węgla kamiennego na Śląsku, zastanawiano się w piątek (22 listopada) na konferencji "Górnictwo 2013" w Katowicach.

Producenci maszyn i szefowie spółek wydobywczych oraz eksperci na zaproszenie Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości spierali się najpierw o to, czy dobre wyniki (na tle kryzysu górnictwa w 2013 r.) takich sprywatyzowanych zakładów, jak Bogdanka, Siltech lub kopalnie JSW, wynikają na pewno z ich struktury własnościowej. Roman Łój studził emocje, mówiąc, że choć na ogół tak bywa, to osobiście woli inne rozróżnienie: - Na kopalnie dobrze i źle zarządzane - podkreślał. Jeśli w skrajnie trudnym okresie KHW zakończy rok na plusie (bezpośrednio dzięki przestawieniu produkcji na poszukiwane i droższe grube sortymenty węgla), to tylko dlatego, że wcześniej udało się usprawnić organizację przedsiębiorstwa i zaoszczędzić np. na administracji, skupionej teraz w Centrum Usług Wspólnych.

Czeski model
Model kopalni, którego szukano, od początku narzucał się sam: niewielka Silesia w Czechowicach-Dziedzicach jeszcze w 2010 r. była przeznaczona do likwidacji, ale załodze, która zgodziła się na prywatyzację, udało się ją obronić. Czeski właściciel - gigant Energetický a průmyslový holding a.s. chwalił się w Katowicach, że wpompował w PG Silesia 750 mln zł i w 2014 r. kopalnia stanie się niedościgłym na Śląsku wzorem wydajności. Wydobędzie wg planów 2,2 mln t węgla, zatrudniając 1620 górników. Ten wskaźnik (ponad 1,3 tys. t węgla na pracownika) pokazywano w Katowicach jako wzorzec.

- Znalazłem pieniądze, których brakuje w Kompanii na restrukturyzację! - triumfował Marcin Sutkowski, prezes Bumechu SA, przechwalając się, że w jego firmie nie ma ani jednego związkowca i nie musi przejmować się "społeczną odpowiedzialnością biznesu".

- Dobrze wiecie, co zrobić, lecz się wam nie pozwala. Współczuję ograniczeń! - zagrzewał menedżer, który zalecał spółkom wydobywczym jak najczęstsze sprzedawanie w prywatne ręce części przedsiębiorstw razem z pracownikami i korzystanie z outsourcingu na taką skalę, jak np. w KGHM.

Państwowy antywzór
Dlaczego państwowe kopalnie są antywzorem? - Bo nie mają de facto właściciela - odpowiadał Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Przypomniał, że jednoosobowe spółki Skarbu Państwa w górnictwie miały istnieć 2 lata, do prywatyzacji, a funkcjonują prowizorycznie już 20 lat. Ministrowie - formalni "właściciele" - nie są od pobudzania biznesu, a zarządy spółek rotują co kilkanaście miesięcy, pod naciskiem polityki, a nie ekonomii.

Oszczędność, prostota i płaska struktura zarządzania - to cechy niezbędne modelowej kopalni zdaniem prof. Mariana Turka (podkreślił, że występuje jako pełnomocnik naczelnego dyrektora ds. górnictwa Głównego Instytutu Górnictwa, a nie jako szef rady nadzorczej KW). Tym wymaganiom odpowiadać ma projekt Grupy Kopex, która chce w latach 2015-2018 zbudować na ok. 30 lat za ponad 1,5 mld zł kopalnię Przeciszów pod Oświęcimiem (dla porównania budowa tradycyjnej kopalni głębinowej z szybami kosztuje 3-4 razy więcej). Prezes Józef Wolski opisywał, że produkcję i pracę rozliczać się będzie nie w tonażu, lecz w wartości energetycznej urobku, który na powierzchnię wyjedzie dużo tańszą niż szyby upadową i będzie takiej jakości, by nie musiano poddawać go kosztownym procesom przeróbki i wzbogacania.

Kapitał na Przeciszów wyłożą zewnętrzni inwestorzy, o których pomarzyć może dzisiaj np. KHW. Jego prezes Roman Łój nie miał złudzeń, że chętnych na doinwestowanie kopalń Skarbu Państwa nie znajdzie się dziś ani w energetyce, ani na giełdzie, ani w funduszach kapitałowych, bo tacy akcjonariusze czekają na szybki zwrot i zysk, a w operacjach górniczych (nawet jeśli udanych) trwa to wiele lat. - Restrukturyzacja jest jednak koniecznością. Bo ostatnich gryzą psy. Kto się spóźni z przystosowaniem do rynku, przegra - ostrzegał Łój.

Jest co naprawiać. Czeski menedżer Michal Heřman, szef PG Silesia, uświadomił dyskutantom, że górnośląskie kopalnie od modelowych standardów dzielą niekiedy lata świetlne: zaszokowały go dane o tym, że kompleksy wydobywcze warte kilkaset milionów złotych pracują u nas tylko na 20-30 proc. swych możliwości czasowych.

Marnotrawstwo i dekoncentracja
Fatalnie wygląda dziś też koncentracja wydobycia. Nie brak ścian, których wydajność wynosi tylko 1000 t na dobę.

- To marnotrawstwo. Lepiej prowadzić w kopalni 2 dochodowe ściany niż wiele rozproszonych i słabych - wytykali fachowcy.

Heřman zmroził wszystkich opowieścią o spotkaniu z menedżerem koncernu AngloAmerican, który kilka dni wcześniej w Warszawie kusił go węglem z Kolumbii:

- Cena wyniesie 85-90 zł za tonę. Możemy dostarczyć wam 20-30 mln t w ciągu 2-3 lat. Powiedzcie tylko ile - proponował. Taki pułap cen w imporcie oraz kierunki dostaw, o których nie śniło się jeszcze 10 lat temu, sprawiają, że nawet najwydajniejszym zakładom górniczym na Śląsku może być wkrótce bardzo ciężko.

Janusz Olszowski ironizował: - Szukacie modelowej kopalni? Widziałem taką! W Utah w USA. Kilkunastu górników, żadnej ochrony środowiska, rekultywacji, byle jakie bhp. Ogromne wydobycie przy pomocy koparek. Dzięki Bogu leży ponad 5 tys. km od nas, bo już byśmy nie mieli górnictwa...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.