W Polskiej Grupie Górniczej blisko 30 tysięcy osób pracuje pod ziemią. Trzeba im zapewnić odpowiednią odzież i sprzęt

fot: Jarosław Galusek/ARC

Charakterystycznym elementem ekwipunku górnika z pewnością jest lampka nahełmna. Bez niej trudno byłoby poruszać się po wyrobiskach

fot: Jarosław Galusek/ARC

Bez odpowiedniego wyposażenia nie ma nawet co myśleć o pracy na dole. Po pierwsze ze względu na warunki panujące kilkaset metrów pod ziemią, a po drugie z powodu rygorystycznych przepisów. Odzież i sprzęt mają przede wszystkim zabezpieczać pracownika, ale należy pamiętać, że nawet najlepszy ekwipunek nie uchroni człowieka, jeśli nie będzie przestrzegać zasad z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Podstawowy zestaw umożliwiający górnikowi zjazd do wyrobisk to koszt około 1500 zł.

- Najdroższą część niezbędnego górniczego ekwipunku stanowią aparat ucieczkowy oraz lampa nahełmna - wylicza Marek Pawełczyk, kierownik Zespołu BHP w Polskiej Grupie Górniczej.

Sam aparat i lampa nie wystarczą do pracy pod ziemią. Tam należy patrzeć pod nogi, ale także kontrolować to, co znajduje się nad głową. Dlatego górnik potrzebuje hełmu, i to nie tylko po to, żeby było gdzie przyczepić lampę.

Walor probezpieczny
- Stosujemy hełmy w różnej kolorystyce w zależności od górniczych specjalności, co ma walor probezpieczny. Każdy z nich posiada identyczne właściwości ochronne, które przed zawarciem umów na dostawę sprawdzane są skrupulatnie przez komisje przetargowe oraz weryfikowane po każdorazowych dostawach do oddziałów PGG - wyjaśnia kierownik Zespołu BHP.

Poza standardowymi hełmami, które wyposażone są w osłony oczu i mają możliwość zabudowania ochronników słuchu, pracownicy są także wyposażani w hełmy specjalistyczne do prac na wysokości.

Kolejnymi elementami wyposażenia górnika są okulary ochronne, ochronniki słuchu oraz półmaski. W PGG stosuje się półmaski filtrujące jednorazowego użytku lub wielokrotnego użytku z wymiennymi filtrami. Koszty ich zakupu różnią się w zależności od właściwości ochronnych.

- W przypadku półmasek mamy do czynienia z dość dużą rozpiętością cen. Przy jednorazowych istotna jest ich klasa oraz właściwości dodatkowe, np. pochłanianie zapachów organicznych. Musimy też pamiętać, że potrzeba ich czasem kilka na szychtę. Z półmasek wielokrotnego użytku korzystają przede wszystkim pracownicy zatrudnieni w warunkach największego zapylenia, np. w ścianie lub w przodku. Ich czas użytkowania jest stosunkowo długi, liczymy go w miesiącach. Taka maska musi współpracować z wymiennymi filtrami, których cena jest uzależniona od ich właściwości. Najskuteczniejsze filtry, w zależności od warunków, w jakich są użytkowane, mogą skutecznie chronić pracownika nawet do kilku zmian roboczych - wyjaśnia Pawełczyk.

Ponad pół miliona par rękawic
Górnik - zjeżdżając na dół - musi też założyć odpowiednie ubranie. Komplet stanowią: bielizna, skarpety lub onuce, spodnie i bluza, koszula i obuwie. Przy uwzględnieniu dolnego przedziału cenowego - bez wyposażenia specjalistycznego - cały komplet kosztuje ok. 150 zł.

- Nie możemy też zapomnieć o rękawicach. Ich cena jest uzależniona od modelu i poziomu skuteczności ochrony. Zaopatrujemy pracowników w różnorodne rękawice, w zależności od typu wykonywanych czynności. Dla niektórych miejsc pracy i wykonywanych działań istotna będzie ochrona przed uderzeniem, tak np. jest w ścianie. W tym roku planowany jest zakup ponad 300 tys. kompletów podstawowych rękawic oraz ponad 200 tys. kompletów rękawic specjalistycznych - wyjaśnia kierownik Zespołu BHP.

Równie duże zróżnicowanie jest w przypadku gumowców i stąd także wynika duża rozpiętość cenowa.

- W przypadku kopalń o specyficznych warunkach, jak np. z występującymi agresywnymi wodami, sprawdzają się buty wodochronne poliuretanowe lub o obniżonej twardości materiału. W tym roku do zakładów PGG w sumie ma dotrzeć 55 tys. par gumowców, z czego 35 tys. kompletów to będą modele standardowe - wylicza Pawełczyk.

Bez sprzętu ani rusz
Za zabezpieczenie dostaw do zakładów PGG odpowiada Centrum Logistyki Materiałowej. Jego przedstawiciele pracują na wszystkich oddziałach spółki i dbają o to, by nie zabrakło niezbędnych elementów górniczego ekwipunku.

- Górna granica od momentu zgłoszenia zapotrzebowania do dostarczenia sprzętu przez dostawcę do kopalni to od 3 do 14 dni. Wyposażenie musi być na bieżąco udostępniane pracownikowi, bo bez niego nie ma możliwości wykonywania prac - mówi Marek Pawełczyk.

Pojawia się także pytanie, jak często górnicy muszą lub mogą wymieniać elementy wyposażenia.

- Półmaski jednorazowe nie są limitowane. Podobnie jest z ochronnikami słuchu. Najtrwalszymi częściami ekwipunku górnika są: hełm, aparaty ucieczkowe i lampy. Czas dopuszczenia do użytkowania określają instrukcje producenta, ale są to okresy czteroletnie w przypadku hełmu i w zasadzie tyle czasu są one używane przez górników, oczywiście jeśli nie ulegną uszkodzeniom mechanicznym. Aparaty ucieczkowe, w zależności od warunków ich użytkowania, można stosować nawet przez 10 lat. Inne elementy wyposażenia dostarczane są zgodnie z tabelami przydziału funkcjonującymi w kopalniach, a w przypadku wcześniejszego ich uszkodzenia lub zużycia są wymieniane na nowe - stwierdza kierownik Zespołu BHP.

Sprzęt, z którego korzystają górnicy w PGG, jest dokładnie opisany w katalogu opisowo-rysunkowym, który został opracowany wspólnie ze stroną społeczną. Obejmuje on 94 pozycje SOI i wyposażenia pracownika. W jego opracowaniu pomagali przedstawiciele jednostek naukowo-badawczych. Jest dokumentem modyfikowanym wraz ze zmianami regulacji prawnych lub na wniosek członków Podkomisji ds. Katalogu, a także wtedy, gdy pojawiają się sugestie ze strony kopalń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Trzy dni rozmów o przyszłości górnictwa, energetyki i technologii

W Katowicach odbyło się Future Mining Forum & Expo 2026. Poruszono szereg tematów istotnych dla górnictwa i innych kluczowych surowców. 

1758481538 katowickiwegiel

Pracownicy Katowickiego Węgla otrzymali zaległe wynagrodzenia

Zaległe wynagrodzenia wobec byłych pracowników Katowickiego Węgla zostały wypłacone. Wykonane przelewy zamykają jeden z najważniejszych i najbardziej wrażliwych społecznie elementów porządkowania sytuacji spółki. Rozwiązanie problemu wymagało ponadstandardowych rozwiązań i ścisłej współpracy Holdingu KW, Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz samorządu województwa śląskiego.