W Polsce pracuje nadal ok. 3 mln kopciuchów

fot: Witold Trólka - silesia.pl

Przed wymianą źródła ciepła trzeba rozważyć przeprowadzenie całościowej termomodernizacji

fot: Witold Trólka - silesia.pl

Przełom sierpnia i września to dobrym moment, by przygotować się do kolejnego sezonu grzewczego. To też okazja do wymiany tzw. kopciuchów na na bardziej ekologiczne i przyjazne dla środowiska metody ogrzewania.

Polski Alarm Smogowy szacuje, że w naszym kraju pracuje nadal ok. 3 mln urządzeń tego typu. Powoduje to problemy związane z jakością powietrza w miesiącach zimowych, kiedy temperatura jest najniższa, a wykorzystanie nieekologicznych pieców najwyższe.

– W okresie od listopada do lutego mamy do czynienia z problemem tzw. niskiej emisji, czyli wydzielaniem do powietrza szkodliwych gazów i pyłów ze źródeł umiejscowionych na wysokości do 40 m, czyli z domowych kotłów i lokalnych kotłowni. Wśród najbardziej trujących substancji w nich zawartych wymienia się m.in. rakotwórczy benzo(a)piren. To właśnie używanie węgla miernej jakości, w przestarzałych i niewydajnych kotłach, w połączeniu ze specyficznymi warunkami atmosferycznymi, prowadzi do częstego powstawania zimą smogu. Wciąż dużym problemem jest spalanie w piecach odpadów, np. starych mebli, zawierających szkodliwe lakiery, plastikowych butelek czy innych produktów z tworzyw sztucznych. Tego rodzaju postępowanie, pomimo grożących kar, w dalszym ciągu ma miejsce i w zdecydowany sposób pogarsza jakość powietrza – tłumaczy Anna Sawicka, ekspert ds. rozwoju strategii ekologicznej Banku Ochrony Środowiska.

Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami wskazuje, że aż 84 proc. wydzielanych do atmosfery wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych pochodzi z procesów spalania poza przemysłem, w głównej części z gospodarstw domowych. Co jednak ważne, od 1 lipca 2020 r. nie mogą one już zaopatrywać się w najgorszej jakości miał węglowy. Ogrzewanie budynków wydajniejszym energetycznie paliwem powinno przyczynić się do ograniczenia smogu.

Czym zastąpić kopciuchy? Jedną z możliwości są kotły wykorzystujące gaz ziemny bądź gaz w postaci płynnej (LPG). Pierwsze rozwiązanie można zastosować, gdy nasz dom posiada podłączenie do sieci gazowej. W przypadku wyboru drugiej opcji konieczne jest wygospodarowanie miejsca na zbiornik z paliwem.

– Przed wymianą źródła ciepła trzeba rozważyć przeprowadzenie całościowej termomodernizacji. Dobrym rozwiązaniem będzie docieplenie budynku, a także zadbanie o uszczelnienie drzwi i okien i usunięcie mostków termicznych, czyli miejsc gorzej izolowanych od reszty obiektu. To zmniejszy straty ciepła, dzięki czemu do ogrzania domu konieczna będzie mniejsza ilość energii, a tym samym paliwa – podkreśla Anna Sawicka z BOŚ.

Ogrzewanie węglowe można też zastąpić odnawialnymi źródłami energii (OZE). Przykładem ich wykorzystania są pompy ciepła, które pobierają energię cieplną z gruntu, wody bądź powietrza. Co istotne, tego typu urządzenia są jeszcze bardziej ekologiczne i ekonomiczne w połączeniu z panelami fotowoltaicznymi, produkującymi prąd niezbędny do funkcjonowania pompy ciepła.

Kluczem do sukcesu jest określenie potrzeb – inny wymiar prac konieczny będzie np. w przypadku już ocieplonego domu, a inny, gdy nie posiada on odpowiedniej izolacji. W tym kontekście dla wielu osób problemem może być bariera finansowa. Jedną z opcji jest skorzystanie z rządowego programu Czyste powietrze. Dzięki niemu możliwe jest uzyskanie dotacji w wysokości nawet 37 000 zł.

Dofinansowanie obejmuje zarówno wymianę nieefektywnych źródeł ciepła zasilanych paliwem stałym na nowoczesne i mniej emisyjne, jak i prace termomodernizacyjne. Z dotacją łączy się również tzw. ulga termomodernizacyjna, czyli możliwość odliczenia od podstawy podatku wydatków na materiały  budowlane, urządzenia i usługi, związane z realizacją przedsięwzięcia termomodernizacyjnego w jednorodzinnym budynku mieszkalnym. Warto również przyjrzeć się ofercie komercyjnej banku specjalizującego się w inwestycjach proekologicznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.

Letnie święto na Nikiszu. Odpust u Babci Anny

Tegoroczny Jarmark u Babci Anny odbędzie się w niedzielę, 26 lipca. Jak zwykle będzie towarzyszył odpustowi w parafii św. Anny w katowickim Nikiszowcu.

Przedsiębiorcy: To najtrudniejsze czasy do prowadzenia biznesu

Większość, bo 86 proc., polskich przedsiębiorców obawia się o przyszłość swojego biznesu, a 36 proc. uważa, że nie przetrwa kolejnej dekady - wynika z badania CRIF "Banking on Banks 2026. Usługi finansowe w czasach niepewności".

Resort analizuje różne warianty zmian skali podatkowej

Ministerstwo Finansów analizuje różne warianty zmian parametrów skali podatkowej - poinformował resort w odpowiedzi na pytanie  o podniesienie kwoty wolnej od podatku dochodowego.