W polityce gospodarczej trzeba brać pod uwagę rację stanu

1505587295 morawiecki mat eu2017 ee

fot: eu2017.ee

- Jeżeli się kłócimy za bardzo, nie mamy tego jednego azymutu i panują partykularyzmy, to mamy mniejsze szanse wyrwać się z peryferii w kierunku centrum i odbudować wielką pozycję - mówił Mateusz Morawiecki

fot: eu2017.ee

- Prowadząc politykę gospodarczą trzeba brać pod uwagę rację stanu - mówił w piątek (27 października) wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki podczas Debaty Wicepremierów 2017 zorganizowanej na Akademii Leona Koźmińskiego.

Wicepremier zwrócił m.in. uwagę na konieczność wykorzystania w polityce gospodarczej umiejętności integracji działań w interesie racji stanu. Wskazał na przykłady Stanów Zjednoczonych, Francji, czy Niemiec, gdzie ciągłość interesów państwa jest zachowana bez względu na rządy.

Nikt nie chce w Polsce nierówności
Według niego nikt przecież w Polsce nie chce większej oligarchizacji, większych nierówności, ale chce sprawniejszego aparatu podatkowego. Zaznaczył, że jego marzeniem jest abyśmy potrafili w Europie być spoiwem między wschodem i zachodem.

- Powinniśmy więcej współpracować niż tylko konkurować i walczyć - mówił.

Priorytety ponad waśniami
- Tak jak w Europie moglibyśmy być takim zwornikiem, to marzy mi się również, żebyśmy w Polsce mieli również kilka takich priorytetów tzn. polityka podatkowa, przemysłowa, czy społeczna i kilka postulatów na arenie europejskiej, które łączyłyby ze sobą zwaśnione strony - powiedział.

Przeciwnikom zależy na kłótniach w Polsce
Według niego o nic innego nie chodzi naszym przeciwnikom spoza Polski, abyśmy byli absolutnie głęboko skłóceni. Kłótnie prowadzą do słabości, a słabi są wypychani, uważa się, że nie mają racji.

- Jeżeli się kłócimy za bardzo, nie mamy tego jednego azymutu i panują partykularyzmy, to mamy mniejsze szanse wyrwać się z peryferii w kierunku centrum i odbudować tę wielką pozycję, której gdzieś tam podwaliny budował jeszcze Kazimierz Wielki - powiedział.

Siła materialna, duchowa i perspektywy rozwoju
Zdaniem Morawieckiego, polska racja stanu to działanie na rzecz siły materialnej państwa, siły duchowej i perspektyw rozwoju. Morawiecki podziękował poprzednim wicepremierom za to, co zrobili dobrego oraz za krytykę jego działań.
- Wierzę, że tylko w tyglu takich doświadczeń stworzymy nowe, lepsze rozwiązania - ocenił.

Byli wicepremierzy dzielili się swoimi radami dla Morawieckiego.

Zadbać o sojuszników
Marek Borowski (wicepremier w rządzie Waldemara Pawlaka) mówił, że z radami dla niego jest taki problem, iż Morawiecki jest potężnym wicepremierem, ale nie jest sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Jest wokół niego otoczenie polityczne.

- Jest premier, jest prezes oczywiście. To wszystko powoduje, że te rady nie są w zasadzie do premiera Morawieckiego - powiedział. Wskazał jednak na działania, które spowodowałyby, że Polska liczyłaby się w UE, bowiem - jego zdaniem - to, co robi rząd w polityce wewnętrznej powoduje, że nie mamy w niej w ogóle sojuszników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.