W podziemiach zabrzańskiej Sztolni Królowa Luiza nagrywano surowy dźwięk maszyn

fot: Kacper Krzętowski

Uczestnicy projektu nagrywali dźwięki pracy różnych maszyn górniczych

fot: Kacper Krzętowski

Centrum Kultury Victoria w Gliwicach od października realizuje projekt „Dźwięk w Procesie - Edukacja Audio dla Młodych Twórców”. Spotkania odbywają się w Tonarium - katowickim Laboratorium Nowych Mediów i mają charakter cyklicznych warsztatów z produkcji muzycznej. Zajęcia prowadzą doświadczeni eksperci i praktycy, którzy na co dzień działają w branży.

W ramach cyklu odbyły się m.in. warsztaty z „de/konstrukcji utworu industrialnego”, które poprowadził Michel Morales (Sept) - DJ i jedna z najsłynniejszych postaci polskiej sceny techno. Dwudniowy projekt połączył pracę w terenie z procesem twórczym w studiu Tonarium.

Pierwszego dnia uczestnicy zwiedzili podziemia zabrzańskiej Sztolni Królowa Luiza, gdzie rejestrowali dźwięki maszyn oraz surowych, industrialnych przestrzeni, poznając podstawy field recordingu i specyfikę pracy z dźwiękiem w terenie. Unikalne warunki kopalni pozwoliły na uchwycenie charakterystycznych, niepowtarzalnych brzmień, które stały się bazą do dalszej pracy.

Drugiego dnia warsztaty przeniosły się do katowickiego studia Tonarium, gdzie zebrany materiał został poddany analizie, selekcji i organizacji. Uczestnicy, pracując wspólnie, przeszli przez cały proces twórczy - od surowych nagrań po budowę finalnej formy utworu industrialnego.

- Warsztaty nabrały wyjątkowego charakteru dzięki ich częściowej realizacji w podziemiach Sztolni Królowa Luiza, gdzie uczestnicy mieli okazję rejestrować autentyczne dźwięki maszyn górniczych. Ten kontekst sprawił, że działania wykraczały poza klasyczne ramy edukacji muzycznej, zyskując wyraźnie interdyscyplinarny wymiar, łączący sztukę dźwięku, nowe technologie i dziedzictwo industrialne regionu. Dla CK Victoria cykl warsztatów to pierwszy projekt edukacyjny tak silnie skoncentrowany na muzyce i procesie jej produkcji - komentuje Paweł Januszewski, dyrektor Centrum Kultury Victoria.

Rejestrowali dźwięki w podziemnym królestwie maszyn

Partnerem warsztatów była m.in. zabrzańska Sztolnia Królowa Luiza. Dla uczestników projektu „Dźwięk w procesie” udostępnione podziemia okazały się miejscem idealnym do nietypowych, dźwiękowych eksploracji.

- Nagrania odbywały się w części Sztolni zlokalizowanej przy ul. Mochnackiego 12. Tutejsza podziemna trasa nie bez kozery nazywana jest Podziemnym Królestwem Maszyn. Te zabytkowe podziemia, których historia sięga początku XIX wieku, dawniej służyły m.in. do szkolenia górników, a dziś pełnią funkcję edukacyjno-turystyczną, prezentując bogatą kolekcję maszyn i urządzeń. Dbamy o nie, poddajemy je konserwacji. Wszystko po to, by nasz zespół przewodniczek i przewodników mógł rzeczywiście uruchomić poszczególne maszyny. Dzięki temu doświadczenia zwiedzających górnicze podziemia są naprawdę bliskie tym prawdziwym - podkreśla Justyna Dropik, specjalistka ds. edukacji w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Uczestnicy projektu nagrywali dźwięki pracy różnych maszyn górniczych. Zarejestrowano m.in. odgłosy dwóch kombajnów - mniejszego oraz większego, ważącego około 20 ton, a także wrębiarki, wykorzystywanej w kopalni już w latach 50. (była to jedna z pierwszych mechanicznych maszyn górniczych, działała na zasadzie cięcia węgla - wykonywała nacięcia w ścianie, co ułatwiało późniejsze odrywanie i wydobycie urobku, w praktyce była poprzednikiem nowoczesnych kombajnów ścianowych). Dodatkowo utrwalono dźwięki pracy struga, który również służy do wydobycia węgla, lecz działa w inny sposób niż kombajn, oraz przenośników taśmowych i zgrzebłowych, odpowiadających za transport wydobytego węgla.

Specjalnie dla uczestników warsztatów maszyny zostały uruchomione podczas prywatnego zwiedzania, co pozwoliło im na rejestrację czystych, wyizolowanych dźwięków bez zakłóceń. Korzystając z różnorodnego i profesjonalnego sprzętu nagraniowego, rejestrowali dźwięki pracy maszyn górniczych, tworząc unikalną kolekcję industrialnych brzmień i swego rodzaju dźwiękową mapę kopalni.

Grupie warsztatowej towarzyszył znakomity przewodnik - Jerzy Król, były górnik, który dzielił się wiedzą praktyczną, doświadczeniem zawodowym oraz ciekawostkami związanymi z historią górnictwa na Śląsku.

Kopalnia Guido i Sztolnia Królowa Luiza stale urozmaicają swoją ofertę – unowocześniają ją i tworzą nowe atrakcje (szczególnie dla dzieci), a jednocześnie dbają o zachowanie autentycznego charakteru wyrobisk.

Spotkania warsztatowe rozpoczęły się w październiku i potrwają do końca lutego br. Przedsięwzięcie realizowane jest przy wsparciu środków z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.