W piątek w ślad za giełdami złoty tracił; najwięcej do franka

fot: ARC

Państwo czeka na podatki od obywateli...

fot: ARC

Dominujące na rynkach giełdowych spadki, pociągnęły w dół waluty rynków wschodzących, w tym złotego - wskazują analitycy walutowi. Złoty najbardziej tracił do franka szwajcarskiego, bo ponad 1 proc.

Około godz. 18.00 euro kosztowało 4,35 zł, dolar - 3,86 zł, frank szwajcarski - 4,00 zł, a funt - 5,53 zł.

Analityk Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski podkreślił w swoim komentarzu, że po umocnieniu złotego na początku tego tygodnia, praktycznie nie ma już śladu. A kurs EURPLN powrócił powyżej poziomu 4,37.

- Złotemu poza pogorszeniem sentymentu do naszego regionu, nie sprzyjały także słowa nowego prezesa NBP Adama Glapińskiego. W swojej wypowiedzi stwierdził on, że rozwiązanie wymagające przewalutowania kredytów frankowych może zmusić NBP do zaangażowania, aby wspomóc stabilność sektora finansowego. Mówił on także o tym, że rozwiązanie problemu kredytów walutowych nie jest problemem dla NBP lecz ustawodawcy. W kontekście polityki monetarnej z kolei słowa prezesa Glapińskiego powinny wspierać PLN, gdyż podkreślił on, że nie ma potrzeby obecnie zmieniać stóp procentowych. Wskazując przy tym, że znaczące przyspieszenie inflacji byłoby potrzebne do rozpoczęcia cyklu podwyżek - dodał Maliszewski.

Analityk zwrócił uwagę, że choć kalendarz danych makroekonomicznych w piątek był całkowicie pusty, może dziwić tak znaczące umocnienie najważniejszych walut w stosunku do złotego. - Wiele jednak w tym kontekście może tłumaczyć bardzo słaba postawa giełdy w Warszawie. Generalnie perspektywy PLN są obecnie nienajlepsze, gdyż wzrost awersji do ryzyka związany ze zbliżającym się referendum w sprawie Brexitu, będzie powodował odpływ kapitału z rynków wschodzących - ocenił.

Ekspert dodał, że w przyszłym tygodniu można się spodziewać dużej zmienności dolara, co może w konsekwencji doprowadzić do tego, że amerykańska waluta będzie kosztować powyżej 3,90 zł.

Analityk DM BOŚ Konrad Ryczko dodał, że podczas piątkowej sesji złoty najwięcej tracił do szwajcarskiego franka (ponad 1 proc.). Frank umacniał się też wobec euro.

- Umocnienie franka jest częścią szerszego zachowania rynku, gdzie inwestorzy transferują swoje środki w kierunku bardziej bezpiecznych aktywów wraz ze zbliżaniem się do daty referendum w Wielkiej Brytanii. Teoretycznie szanse na opuszczenie struktur UE przez Wielką Brytanię są ograniczone, niemniej inwestorzy muszą przyjąć pozycję defensywną i zredukować ekspozycje (tzw. układ typu risk-off). W konsekwencji obserwujemy spadki na PLN i innych walutach rynków wschodzących - wskazał Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.