W otoczeniu górnictwa działa kilka tysięcy kooperantów

fot: Andrzej Bęben/ARC

WUG nie daje „pieczątek z dopuszczeniami" ani na śrubki, ani na ubrania robocze, ani na młotki lub kilofy...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Większość prac pozaprodukcyjnych w górnictwie dziś wykonują firmy zewnętrzne, czyli mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa. Z ich usług korzystają wszystkie spółki: od Kompanii Węglowej, przez Bogdankę, skończywszy na maleńkim Siltechu. Mała i średnia przedsiębiorczość, w skrócie MŚP, jakby nie patrzeć, jest częścią górnictwa.

Czym jest mikroprzedsiębiorstwo? To takie, które zatrudnia do 9 osób. Małe - do 50, a średnie - do 250.

Jarosław Zagórowski, prezes JSW, uczestniczył we wrześniowym Europejskim Kongresie MŚP. Jak postrzega rolę malutkich?

- Nie przytoczę dokładnych danych pokazujących udział tego sektora w procesie produkcyjnym JSW, ale mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że bez MŚP w dzisiejszych realiach funkcjonowanie Spółki byłoby niemożliwe. W naszym modelu organizacyjnym jesteśmy skazani na współpracę i robimy to z chęcią. To zaplecze ma niższe koszty niż my, jest bardziej elastyczne i mobilne, ma lepsze systemy płacowe.

Motywacja
Prezes Zagórowski uważa, iż pracownicy MŚP są bardziej zmotywowani do pracy, a ich podejście znacząco różni się od podejścia pracowników dużych spółek. Ocenia jednak, że system państwowy jest nieprzygotowany do przemian, czy wręcz utrudnia współpracę małych i dużych przedsiębiorstw. Tymczasem dla znaczącej części tego sektora górnictwo jest tyleż siłą rozwojową, co niezbędną dla istnienia.

Ano to, że jaka jest kondycja giganta, taka jest i jego maluczkich przyjaciół. Przypomnijmy, że w górnictwie węgla kamiennego pracuje ok. 100 tys. ludzi i od 3 do 4 razy tyle (rachunki w tej mierze są rozbieżne) w jego otoczeniu. A przecież w Polsce nie wydobywa się wyłącznie węgla kamiennego.

- W produkcji w KGHM pracuje 18 tys. ludzi. W całej grupie ok. 30 tys. W otoczeniu jeszcze więcej. Mamy jednak czasem problem we współpracy z kooperantami, bo bywa, że ich... brakuje - przyznaje Wojciech Kędzia, wiceprezes ds. produkcji. - A to dlatego, że KGHM na dolnośląskim rynku pracy działa niczym... odkurzacz. Przyjmuje do siebie fachowców, którzy w innych warunkach musieliby tworzyć firmy kooperujące. Widoczny na razie w świecie jest trend w branży surowcowej, polegający na połączeniu kilku małych firm dla uzyskania większego wpływu i bycia bardziej zauważalnym na rynku.

Oczywiście uwagi prezesa Kędzi nie dotyczą firm świadczących proste usługi, ale tych, które oferują odbiorcy innowacyjne rozwiązania.

Dwa lata temu, podczas Kongresu MŚP, prof. Józef Dubiński, dyrektor naczelny Głównego Instytutu Górnictwa, przypominał, że małe firmy odgrywają dużą rolę we wdrażaniu innowacji w górnictwie, choćby dlatego, że realizacji takich pomysłów - z różnych przyczyn - nie chcą się podejmować duże przedsiębiorstwa.

Skojarzenia
Dla sporej części górniczej braci "zewnętrzna firma" kojarzy się jednoznacznie z taką, w której pracują za psi grosz i do których ciągną górnicy-emeryci, którym mało pieniędzy w portfelach. Jest tak, bo ten udział MŚP w codziennym ruchu kopalni jest najbardziej widoczny. A jakby ona funkcjonowała, gdyby "ktoś" nie dostarczył jej "środków ochrony słuchu", "zaworów hydrantowych" lub "wciągników z napędem hydraulicznym"? Albo nie wykonał "remontu spągoładowarki LS 610 Ex" lub "nawierzchni placu postojowego dla samochodów oczekujących po węgiel"? To tylko kilka pozycji z cotygodniowej listy przetargów ogłaszanej przez Kompanię Węglową w TG. Miejmy nadzieję, że pytania, jakby wyglądało funkcjonowanie kooperantów, gdyby KW nie mogła już ogłaszać przetargów, nie trzeba będzie stawiać.

Rachunek
Dla prof. Joanny Kulczyckiej z Akademii Górniczo-Hutniczej efekty ekonomiczne współpracy są ewidentne:

- Sprowadzają się do minimalizacji kosztów produkcji i produkcji dóbr komplementarnych w stosunku do produkcji rynkowej wytwarzanej przez duże przedsiębiorstwa, łagodzą problem bezrobocia, mobilizują kapitały, optymalizują wykorzystanie potencjału materialnego...

Oznacza to, że obie strony współpracy na niej zyskują. Dodajmy (za GUS, dane z czerwca), że w sekcji "górnictwo i kopalnictwo" działają 3932 mikrofirmy, 432 małe, 125 średnich, 31 dużych i 12 bardzo dużych. W 2013 r. górnictwo i kopalnictwo na "usługi obce" wydało 18,6 proc. ogółu nakładów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.