W Okradzionowie powstanie Las Pamięci Ofiar Katastrofy

W sobotę, 24 kwietnia, odbędzie się niezwykły czyn społeczny. Jak dowiedział się portal nettg.pl z oficjalnego komunikatu władz samorządowych Dąbrowy Górniczej, uczestnicy czynu posadzą w pobliskim Okradzionowie, na terenie Nadleśnictwa Siewierz, Las Pamięci Ofiar Katastrofy Polskiego Samolotu pod Smoleńskiem.

Na społeczną akcję sadzenia lasu zapraszają: prof. Adam Gierek, poseł do Parlamentu Europejskiego, Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej oraz Grzegorz Pisalski, poseł na Sejm RP.

- Las oznaczony pamiątkową tablicą utworzy 96 dębów, z których każdy otrzyma imię jednej z ofiar. Posadzonych zostanie także 4 tysiące sosen. Uważam, że ta akcja pozwoli zachować na lata pamięć o tych wspaniałych ludziach, którzy zginęli pod Smoleńskiem – uważa Marek Godek, jeden z organizatorów akcji.
Sadzenie Lasu Europejskiego organizowane jest po raz szósty. Dzięki tej akcji przybyło kilkanaście tysięcy drzew, które przeciwdziałają negatywnym skutkom zmian klimatycznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.