W odwecie za Turów zagrożone mają być interesy producenta samochodów marki Škoda i czeskiej firmy energetycznej

fot: Tomasz Rzeczycki

Hałdy kopalniane, jeśli znajdują się na terenie rezerwatu, również podlegają ochronie

fot: Tomasz Rzeczycki

Czesi nie przyjęli polskiej oferty w sporze o kopalnię Turów. Do zawarcia umowy nie doszło. Teraz w tamtejszych mediach publicyści zastanawiają się nad możliwymi konsekwencjami tego stanu rzeczy.

„W Warszawie czeska firma energetyczna popadła w niełaski, a fabryka Škody w mieście Mlada Boleslav obawia się o przyszłe zamówienia od polskich kontrahentów” – przytacza opinie dziennikarzy popularny portal Seznam w artykule „Czy Warszawa planuje odwet? Spór o Turów może mieć dla Czech dogrywkę”.

Padają podejrzenia, że Polska może zacząć domagać się przeglądu jakości wód gruntowych płynących z Czech, wreszcie zażądać ostatecznego rozwiązania problemu tlącej się wciąż hałdy Heřmanice w Ostrawie, z której uwalniane są emisje trujących związków do środowiska. Te z kolei przenoszone są z wiatrem w stronę polskich osiedli.

Hałda Heřmanice, to faktycznie spory problem ekologiczny, z którym nasi południowi sąsiedzi nie bardzo sobie radzą.

Strona czeska otwarcie przyznaje, że na 60 hektarach powierzchni hałdy piętrzy się 30 mln ton odpadów z nieczynnych już kopalń. Materiał – jak ustalono - zawiera około 11 proc. węgla i wiele innych odpadów poprzemysłowych emitujących do amosfery związki siarki. Kiedy kilka lat temu kontrolnie zmierzono temperaturę, w niektórych miejscach sięgała ona 620 st. C.

Czesi nie kryją, że na składowisku Heřmanice znajduje się coś więcej niż tylko odpady przeróbcze. W minionym stuleciu wywożono tu także niebezpieczne odpady z pobliskiej koksowni i ostrawskich zakładów chemicznych. Pozostałości oleju i smoły były składowane w stawach osadowych, więc część hałdy nasycona jest – jak przyznają - toksycznym koktajlem.

Co ciekawe, tamtejsi eksperci stwierdzili, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia ludzi. Według dostępnych informacji Państwowego Instytutu Zdrowia Publicznego w Ostrawie zanieczyszczenia nie rozprzestrzeniają się w powietrzu. Z drugiej strony – jak potwierdza portal Seznam - hałda pachnie jak setki kiepskiej jakości domowych kotłów, zasilanych najgorszym osadem węglowym i bardzo pyli. W ostatnich miesiącach tym bardziej, ponieważ hałda pogłębia tzw. ściany powietrzne, które mają odizolować tlące się odpady od tych nieobjętych dotąd pożarem.

Przeprowadzona przez niezależnych ekspertów analiza potwierdziła, że emitowane do atmosfery zanieczyszczenia przekraczają w wielu miejscach dopuszczalne normy. Diamo zaprezentowało wyniki zleconych przez siebie badań, które temu zaprzeczają.

Portal Seznam alarmuje, że podziemny pożar może spowodować katastrofę ekologiczną.

„Przecież wystarczyłoby, aby spalanie przeniosło się pod pokrywę leśną pokrywającą część hałdy i zacznie się problem. Płonąca kupa staje się w ten sposób bombą zegarową”.

Na problem zwraca także uwagę Jakub Unucka, zastępca hetmana morawsko-śląskiego.

- To największe źródło zanieczyszczenia poza kontrolą, jakie mamy w regionie – przyznaje.

- Do tej pory zanieczyszczenie powietrza nie jest aż tak poważne, a skażenie nie rozprzestrzenia się do wód gruntowych. Mamy tylko kilka lat, żeby coś zrobić z pożarem – komentuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.