W niedzielę w czterech miastach Dni Techniki Kolejowej

W niedzielę w czterech miastach w Polsce odbędą się obchody Dni Techniki Kolejowej. W Częstochowie, Gdańsku, Gliwicach i Warszawie będzie można obejrzeć m.in. zabytkowy i współczesny tabor oraz poznać "od kuchni" miejsca związane z kolejnictwem.

Ta odbywająca się od czterech lat impreza, współorganizowana przez kilkanaście kolejowych spółek i organizacji, skierowana jest jednocześnie do dzieci i dorosłych pasjonatów kolei. Jej pierwsza edycja odbywała się w szesnastu miastach, tegoroczna - w czterech.

Dzieci, prócz buszowania po wagonach o lokomotywach, będą mogły m.in. obejrzeć występy teatralne, pozjeżdżać na zjeżdżalniach, wziąć udział w konkursach malarskich i np. spróbować swoich sił w zawodach w siłowaniu się rękę. Specjaliści będą też uczyć je przez zabawę, jak zachowywać się bezpiecznie z prądem i dlaczego warto wybierać kolej.

Ich rodzice, a także członkowie coraz większego w Polsce grona pasjonatów kolei, oprócz przygotowywanych we wszystkich miastach pokazów tresury psów i walk obronnych w wykonaniu funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei, będą mogli przede wszystkim dokładnie obejrzeć specjalistyczny tabor, a także wziąć udział w dodatkowych atrakcjach.

W Częstochowie dzień otwarty kolei odbędzie się przy Dworcu Głównym PKP. Wśród taboru wystawione zostaną tam m.in.: pociąg sieciowy, pojazd uniwersalny unimog, pojazd szynowo-drogowy, drezyna motorowa WM15, zmodernizowany wagon drugiej klasy, a także popularne na polskich torach lokomotywy ET22, EU07 oraz SM42.

Przy głównym dworcu w Gdańsku, oprócz podobnego taboru, atrakcjami będą lokomotywy ST-44 (tzw. Gagarin) i EU44 (Husarz), zmodernizowana czteroczłonowa jednostka EN71, wagon barowy VIP oraz pociąg ratunkowy z czołgiem. Wystawę przy dworcu w Gliwicach - prócz lokomotyw ET22, EU07 i SM31 - urozmaici m.in. dźwig EDK80/3.

Z kolei atrakcjami ekspozycji przy Warszawie Zachodniej - prócz nowoczesnego Husarza - będą: dźwig szynowo-drogowy LRB 25, mała lokomotywa manewrowa SM03, najnowszy wagon osobowy z poznańskich zakładów Cegielskiego 158A i wagon konferencyjny 508A.

Wśród specjalnych atrakcji planowanych w stolicy przygotowano m.in.: nocną wycieczkę tunelem średnicowym i symulator jazdy lokomotywą; w Gdańsku będzie to m.in. możliwość zwiedzenia nastawni ruchu i wejścia na wieżę zegarową.

W Częstochowie będzie można obejrzeć nastawnię stacji Częstochowa Stradom, a także, na tej samej stacji, spróbować poprowadzić lokomotywę manewrową SM42. Półgodzinne kursy prowadzenia lokomotywy będą prowadzone jednorazowo dla kilku osób. Na tamtejszym dworcu głównym, tak jak w Warszawie, przygotowany zostanie też symulator.

Organizatorami Dni Techniki Kolejowej są: Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Kolejnictwa, PKP SA, PKP Energetyka, PKP PLK, Telekomunikacja Kolejowa, PKP Cargo, PKP SKM w Trójmieście, CS Szkolenie i Doradztwo, Muzeum Kolejnictwa, PKP Intercity, Kolejowa Oficyna Wydawnicza oraz Wars.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.