W najnowszej Górniczej relacje ze Szkoły Eksploatacji Podziemnej oraz wywiad z wiceministrem Grzegorzem Tobiszowskim

fot: ARC

fot: ARC

Szkoła Eksploatacji Podziemnej to główny temat nowego wydania Trybuny Górniczej, które do rąk Czytelników trafi w najbliższy czwartek, 28 lutego. Na konferencji, która odbyła się w Krakowie, poznaliśmy m.in. najbezpieczniejsze kopalnie oraz triumfatorów Turnieju Wiedzy Górniczej, któremu patronują redakcje Trybuny Górniczej i portalu netTG.pl Gospodarka - Ludzie. Podpisano tam także porozumienie pomiędzy spółkami wydobywczymi. O tym także w nowym numerze.

Przypominamy również o tragedii, która w ubiegłym tygodniu miała miejsce w kopalni Murcki-Staszic. Zginęło tam dwóch pracowników wentylacji. Znaleziono ich w rejonie, w którym nie powinni przebywać. Sprawę bada Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach oraz Prokuratura Rejonowa Katowice-Wschód.

Informujemy także o postępie prac nad Zakładowym Zbiorowym Układem Pracy w Polskiej Grupie Górniczej. Możliwe jest, że zostanie on wypracowany w tym roku. O tym jakie ma on znaczenie dla spółki i jej pracowników piszemy w nowym numerze TG.

Nie zabraknie również informacji prosto z kopalń. Przedstawiamy m.in. rekordowy oddział z ruchu Zofiówka. Górnicy z GRP-2z, wykonując zadania w chodniku nadścianowym G-2 w pokładzie 416/3, osiągnęli postęp 442 m. Jest to wynik nienotowany w całej historii Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Trybuna Górnicza to ciekawe rozmowy. W najnowszym numerze swoimi spostrzeżeniami dzielą się m.in. wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski oraz prezes Forum Energii dr Joanna Maćkowiak-Pandera. Wiceszef resortu energii odnosi się m.in. do planów likwidacji kopalń, które przedstawiła partia Wiosna.

 - Zawsze zadaję sobie pytanie - czemu niektórzy, gdy chcą zaistnieć, mówią, że zamkną kopalnie. W polskiej gospodarce i w polskiej energetyce będziemy potrzebować węgla jeszcze przez kilkadziesiąt lat i to nie dlatego, że tak mówi Grzegorz Tobiszowski. Po prostu takie są realia i uwarunkowania - stwierdza wiceminister.

Natomiast dr Maćkowiak-Pandera zauważa, że OZE i energetyka węglowa mogą się uzupełniać.

- Do tego potrzebna jest jednak poprawa elastyczności systemu energetycznego - m.in. jednostek węglowych. Bardzo dobre doświadczenia w tej kwestii mają Duńczycy i Chińczycy. Problem polega na tym, że elastyczność nie jest teraz wynagradzana przez rynek energii, dlatego nie opłaca się modernizować bloków węglowych pod kątem poprawy elastyczności - stwierdza ekspertka.

W nowym numerze przypominay także o skłądanie wnioskówo rekompensatę za utracone prawo do bezpłatnego węgla. Według wyliczeń resortu energii uprawnionych do niej są 24 tys. osób. Wniosków wpłynęło na razie 7 tys.

W dziale Po szychcie przedstawiamy natomiast wojownika z Halemby. Tomasz Paszek jest pracownikiem działu wentylacji w rudzkim zakładzie. Po pracy jest instruktorem brazylijskiego jiu-jitsu. Na swoim koncie ma tytuły Mistrza Polski. Jego największym osiągnięciem jest tytuł wicemistrza Starego Kontynentu.

Przypominamy także historię górniczego „Oxfordu”. Tak bowiem nazywano zasadniczą szkołę górniczą w Sosnowcu.

Zapraszamy do lektury! Spotkajmy się w czwartek i każdego dnia na portalu netTG.pl Gospodarka - Ludzie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.