W mediach: nowa nazwa dla węgla koksowego

fot: Witold Gałązka/ARC

Zgodnie z wcześniejszą rekomendacją zarządu, zysk JSW za 2017 r. zostanie przeznaczony na kapitał zapasowy

fot: Witold Gałązka/ARC

W kuluarach konferencji „Od węgla do stali” krążyła anegdota, że na użytek Unii Europejskiej najlepiej byłoby wymyślić nową nazwę dla węgla koksowego, taką bez węgla...

- To nie dowcip, ale realne zdarzenie! Pomysł wyszedł nie od nas, a od któregoś z urzędników UE, z którym spotykaliśmy się w ciągu minionego roku. „Po co wy nazywacie to węglem?!” - zapytał w pewnym momencie zdziwiony. „Dla mnie jest to coś jak «surowiec do stali». Znajdźcie jakieś słowo, które będzie wpadało w ucho! Jak nazwiecie ten węgiel inaczej, to nie będzie nas tak bardzo kłuł po oczach! Wymyślcie coś!”. Cóż, myślimy, myślimy, ale na razie nie mamy nowej nazwy... - odpowiedział Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Cały wywiad ukaże się w czwartek w Trybunie Górniczej i portalu netTG.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.