Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 745.70 USD (+0.86%)

Srebro

86.82 USD (+8.63%)

Ropa naftowa

104.34 USD (+0.18%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+5.78%)

Miedź

6.49 USD (+3.79%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.50 PLN (0.00%)

KGHM Polska Miedź S.A.

356.65 PLN (+5.83%)

ORLEN S.A.

143.86 PLN (+2.03%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.92 PLN (+3.41%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.66 PLN (+1.73%)

Enea S.A.

21.68 PLN (+2.17%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-2.06%)

Złoto

4 745.70 USD (+0.86%)

Srebro

86.82 USD (+8.63%)

Ropa naftowa

104.34 USD (+0.18%)

Gaz ziemny

2.93 USD (+5.78%)

Miedź

6.49 USD (+3.79%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

W meczu o Puchar drużyna PGG podjęła godnego przeciwnika – reprezentację JSW

1634885215 kadra pgg

fot: Dawid Buffi/ARC

Piłkarska reprezentacja PGG w składzie: W. Mickiewicz, A. Świerczyński, R. Kamiński, Ł. Paździorek, D. Colik, J. Antosz, Ł. Kopytko, A. Woźniak, G. Jarek, A. Kotara, A. Wodniok, A. Will i trener Piotr Buffi

fot: Dawid Buffi/ARC

Piłkarze Polskiej Grupy Górniczej triumfowali w XVIII edycji Turnieju Piłki Nożnej o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego. Finał rozegrali na murawie Kotła Czarownic. To wielki sukces całej drużyny. Najlepszym zawodnikiem Turnieju wybrano Łukasza Kopytko z kopalni Bolesław Śmiały.

Kadra PGG poszła ja burza. Najpierw 6-0 z Wodociągami, potem 8-0 z Parkiem Śląskim i 5-0 z drużyną Kolei Śląskich. W ćwierćfinale wygrana 5-0 z gospodarzami, czyli Urzędem Marszałkowskim, w półfinale trudny mecz z Policją Śląską zremisowany w regulaminowym czasie 1-1 i wygrany w rzutach karnych 7-6. Wreszcie finał z JSW i 2-0.

Łukasz strzelił w całym turnieju dziewięć goli!

– Cieszę się z tego sukcesu razem z drużyną. Nie było łatwo dojść do finału. Stawiliśmy czoła bardzo wymagającym przeciwnikom – opowiada piłkarz z Bolesława Śmiałego. 

Górnictwo piłką stoi
W piłkarskich zmaganiach 12 września br. udział wzięło dwanaście drużyn, które reprezentowały m.in. Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach, Koleje Śląskie, Park Śląski, Stadion Śląski, Jastrzębską Spółkę Węglową, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów.

Reprezentacja PGG, jak co roku, pokazała znakomitą formę, zajmując pierwsze miejsce w grupie. Rozgrywki eliminacyjne rozegrano na boiskach treningowych Stadionu Śląskiego. Natomiast finały na głównej płycie Kotła Czarownic.

W meczu o Puchar drużyna PGG podjęła godnego przeciwnika – reprezentację Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To potwierdza fakt, że śląskie górnictwo piłką stoi. Zawodnicy największej spółki eksploatującej węgiel kamienny w Europie wygrali wynikiem 2-0 i tym samym Puchar Marszałka Województwa Śląskiego trafił w ich ręce już po raz trzeci z rzędu.

– Cieszę się, że o mnie pamiętano. Powołanie do kadry PGG otrzymałem na tydzień przed turniejem od trenera Piotra Buffi. Znałem kilku kadrowiczów, to koledzy z Wujka, Marcela i ze Staszica. Ucieszyłem się, że zagramy razem – opowiada Łukasz.

Łukasz Kopytko na murawie Kotła Czarownic tuż po zwycięstwie drużyny PGG w meczu finałowym o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego. Zdj. Dawid Buffi/ARC

Mecz na murawie Śląskiego był dla zawodników ogromnym przeżyciem. Wokół wspaniała atmosfera wielkiego, legendarnego stadionu, na którym w przeszłości nasza narodowa drużyna świętowała ogromne sukcesy.

– Oczywiście graliśmy na połowie murawy znakomicie przygotowanej przez organizatorów. Piłka toczyła się równiusieńko. Zagrałem na pozycji napastnika, więc większość piłek trafiała m.in. do mnie. Dwa razy trafiłem do siatki. Na długo zapamiętam te gole – dodaje Łukasz Kopytko.

Najlepszy piłkarz turnieju ma już za sobą sporo piłkarskiego doświadczenia. Futbol jest jego pasją od najmłodszych lat. Z zainteresowaniem śledził mecze piłkarskie mistrzów w telewizji, podpatrywał też piłkarskie umiejętności swych starszych kolegów szkolnych. Ci zaś, widząc jego talent i zapał do gry, coraz częściej zapraszali go do składów dzikich drużyn. 

Górnik, piłkarz, trener
– Jestem wychowankiem Polonii Łaziska. Gdy skończyłem 20 lat, miałem już ponad sto występów w IV-ligowej drużynie. W końcu otrzymałem poważną propozycję od Rozwoju Katowice. Zaproponowano mi testy i wkrótce rozpocząłem profesjonalną karierę piłkarską w II lidze. Trenowałem po dwa razy dziennie na pełnych obrotach, wylewając hektolitry potu. Trenerzy byli pod wrażeniem moich postępów i ambicji. Niestety, radość trwała krótko. Jedna kontuzja, druga, trzecia, w końcu szpital, operacje kolan i siatka założona na podbrzuszu. Diagnoza lekarska brzmiała: koniec kariery zawodowej. Powiem krótko: świat mi się zawalił. Co mi zostało? Praca w kopalni Wujek na dole. Zdecydowałem się również na studia na Politechnice Śląskiej na Wydziale Inżynierii Materiałowej. Po pięciu latach przeszedłem do Działu Gospodarki Maszynowej. No a w wolnych chwilach, ma się rozumieć, kopałem piłkę na tyle, na ile pozwalało mi zdrowie. I tak zostało do dziś – opowiada o swoim dotychczasowym życiu Łukasz Kopytko.

Obecnie pracuje w kopalni Bolesław Śmiały w rodzinnych Łaziskach Górnych. Po pracy udziela się jako trener trampkarzy w klubie LKS Woszczyce. Zaliczył kurs trenerski. Chłopcy w wieku 10-14 lat uwielbiają zajęcia z Łukaszem. Trenuje całkiem spora grupa 27 młodych pasjonatów piłki nożnej.

– Swoją trenerską przygodę rozpocząłem od skrzatów. To dzieciaki w wieku od 4 do 7 lat. Miło się z nimi pracowało. Teraz przyszedł czas na trampkarzy. Motoryka, technika, taktyka, jak najwięcej gier zadaniowych i jak największa liczba kontaktów z piłką. Tak wygląda trening. Chłopcy palą się do gry, widać, że niektórzy mają wrodzony talent do piłki. Trzeba go rozwijać, pielęgnować. Bardzo mi na tym zależy. Ta praca mnie pochłania – przyznaje Łukasz Kopytko i dodaje:

– Nie wyobrażam sobie życia bez pasji, bez wyznaczania sobie celów życiowych i ich osiągania. Sport kształtował mój charakter od dziecka. Wśród braci górniczej jest wielu znakomitych sportowców, trenerów, wychowawców. Chciałbym, żeby górnictwo utrzymało się w Polsce jak najdłużej, bo stabilizacja zawodowa pomaga spełniać się w życiu zawodowym, w rozwijaniu pasji i dążeniu do upragnionych celów – podkreśla członek kadry PGG w piłce nożnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

POKAZ MODY KZ 21

Wielki piec i moda? To był bardzo udany wieczór. Zobacz ZDJĘCIA

Sobotnie wydarzenie to była zapowiedź nowej roli Wielkiego Pieca, który przechodzi transformację i już w przyszłym roku stanie się nową przestrzenią miejską dla sztuki, edukacji i spotkań społecznych. Na realizację tego zadania miasto pozyskało ponad 66 mln zł z Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027 oraz blisko 9,5 mln zł z budżetu państwa. Przypomnijmy - 9 maja odbył się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”.

Można już zwiedzać strażnicę ogniową kopalni Saturn

Zabytkowy budynek straży ogniowej znajduje się przy ul. Dehnelów. Miasto przejęło go kilka lat temu. Koszt prac oszacowano na ponad 4 mln zł.

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka.