Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

W marcu mija kolejna rocznica tragicznego pożaru w kopalni Kleofas

fot: Witold Gałązka/ARC

Ten grób upamiętnia 124 górników kopalni Kleofas, którzy spłonęli pod ziemią w pożarze na nocnej zmianie z 3 na 4 marca 1896 r.

fot: Witold Gałązka/ARC

Choć kopalnia Kleofas już nie istnieje, to o górnikach, którzy wtedy zginęli, wciąż przypominają tablice na cmentarzach, nazwy ulic oraz kościół. W nocy z 3 na 4 marca 1896 r. przez nieuwagę jednego człowieka zginęło ponad 100 górników.

Pod koniec XIX wieku kopalnia Kleofas w Załężu (wtedy osobna gmina, która do Katowic została włączona dopiero w 1924 r.) fedrowała już od ponad 50 lat. Feralnego dnia, kiedy doszło do pożaru, szybem Walther zjechało na dół 144 górników. Do pożaru doszło jednak w szybie Frankenberg, który znajdował się na terenie dzisiejszych Obroków. „Przyczyną nieszczęścia jest – jak już nadmieniono – pożar, który wybuchł w szybie Frankenberg. Szyb ten nie dochodzi do powierzchni ziemi. Najgłębszy jego punkt leży 450 m pod ziemią, gdzie znajduje się ogromna maszyna do pompowania wody. Wybito go w górę z wewnątrz kopalni tak wysoko, że jeszcze 120 m ziemi dzieli go od powierzchni. Szyb jest drzewem ocembrowany. Zamierzano go wprawdzie ocembrować żelazem, jednak dotychczas tego nieuczyniono, chociaż rury do odprowadzania pary tak się rozgrzewały, że zwykła ciepłota w szybie wynosiła 25 do 30 stopni R. Czy przyczyną ognia była nieostrożność, czy też ogień powstał z powyższej przyczyny, wykaże śledztwo. Gdy drzewo w szybie zaczęło się palić, natenczas swąd, nie mogąc odchodzić, jak przy otwartych szybach, zaraz na wierzch kopalni, rozszedł się po wszystkich gankach” - tak o sprawie pisał „Kurjer Lwowski” z 11 marca 1896 r. (pisownia oryginalna).

Późniejsze ustalenia winą obarczyły maszynistę Karola Kotta, który spowodował pożar podczas przelewania nafty do zapalonej lampy. Kiedy ogień zaczął się rozprzestrzeniać, część górników znalazła się w śmiertelnej pułapce. Siedemdziesięciu, którzy zjechali na dół szybem Recke, zdołało się uratować. Ofiary to pracownicy z szybu Walther. Płonący szyb Frankenberg odciął ich od drogi ucieczki. Próbowali się ratować uciekając w stronę szybów Szwarzenfeld i Cezar, które jednak nie miały szoli do przewozu ludzi. Były to jedynie szyby wentylacyjne, które służyły dodatkowo do spuszczania na dół drewna. Tylko niewielką część ludzi udało się wyciągnąć. Niewiele pomogło również to, że do gaszenia pożaru wykorzystano maszynę służącą do pompowania wody, która znajdowała się na dnie szybu Frankenberg. Według różnych szacunków, z powodu zatrucia gazami pożarowymi zginęło 105 albo 110 górników.

„Wszystkie usiłowania o tyle skutkowały, że można było pewną część trupów znaleźć. Trupy leżą kupami. Jednych znaleziono z pogodnym wyrazem twarzy, drugim wystąpiła krwawa piana na usta, wielu z nich miało pięści zaciśnięte i ręce nad głową wzniesione, jakby pomocy wzywali” - pisał "Kurjer Lwowski".
Według gazety tragedia, która miała miejsce w Załężu, była nieszczęściem jakiego przemysł górnośląski jeszcze nie doznał. Ofiary zostały pochowane w zbiorowych grobach w Dębie, Bogucicach i Chorzowie. Górników, którzy zginęli, upamiętniają nie tylko tablice. Imiona niektórych ofiar katastrofy noszą również katowickie ulice. Podczas pogrzebu na cmentarzu w Bogucicach wierni ślubowali wybudowanie w Załężu kościoła wotywnego. Kościół św. Józefa (patrona dobrej śmierci) został wybudowany w latach 1898-1900.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.