W marcu do rządu może trafić projekt nowej ustawy o zapasach paliw

Oil Eecotechdaily com

fot: ecotechdaily.com

14-procentowa podwyżka to największy skok cen ropy w ostatnim okresie

fot: ecotechdaily.com

Ministerstwo Gospodarki chce pod koniec marca złożyć projekt ustawy wprowadzającej nowy system obowiązkowych zapasów ropy naftowej i paliw - poinformował we wtorek dyrektor departamentu ropy i gazu w resorcie gospodarki Maciej Kaliski.

Firmy paliwowe nie będą musiały - tak jak jest to dzisiaj - fizycznie utrzymywać zapasów, zrobi to za nie Agencja Rezerw Materiałowych (ARM), firmy będą musiały tylko zapłacić specjalną składkę. Zmiana systemu i przenoszenie zapasów zajmą jednak trochę czasu; potrzebna jest m.in. rozbudowa magazynów.

- Obowiązek fizycznego utrzymywania zapasów ma być zastąpiony obowiązkiem finansowym, docelowo całość zapasów interwencyjnych będzie przeniesiona do ARM - powiedział Kaliski podczas wtorkowego spotkania Polskiego Forum Akademicko-Gospodarczego. Jak dodał, wysokość składki byłaby co kwartał uaktualniana przez Ministerstwo Gospodarki.

- Chcemy, by w lutym ustawa (o zapasach) wyszła z Ministerstwa Gospodarki do konsultacji zewnętrznych tak, by pod koniec marca została przedłożona Radzie Ministrów - zapowiedział dyrektor. Do tego czasu resort chce wybrać najefektywniejszą i \"najmniej kontrowersyjną dla Ministerstwa Finansów\" opcję finansowania nowego systemu zapasów.

Obecnie obowiązek utrzymywania zapasów spoczywa na przedsiębiorcach, a wartość zapasów obciąża ich aktywa. - Na dzień 10 grudnia ub.r. zapasy wyniosły ponad 4 mln 200 tys. ton ropy i ponad 2 mln 200 tys. ton paliw, co daje przy ówczesnych cenach wartość przekraczającą 10,5 mld zł - oszacował Kaliski. Jak dodał, koszt utrzymywania zapasów przełożony na cenę jednego litra paliwa wyniósł w ubiegłym roku ok. 65 groszy; przy czym także w nowym systemie koszt ten będzie przenoszony na konsumentów.

Resort gospodarki zastanawia się obecnie nad sposobem finansowania nowego systemu. - Pierwsza opcja zakłada, że ARM w oparciu o kredyty krótkoterminowe stopniowo, w ciągu kilku lat, odkupuje zapasy obowiązkowe; natomiast spłata zadłużenia oraz pokrycie bieżących kosztów funkcjonowania systemu zapewniałaby nałożona składka - wyjaśnił Kaliski. Wskazał jednak, że problemem jest w tym przypadku zadłużenie i jednoczesne funkcjonowanie dwóch systemów.

Drugą opcją jest wykupienie zapasów przy udziale Banku Gospodarstwa Krajowego oraz stworzenie dwóch funduszy. Jeden - finansowany obligacjami lub kredytem - wykupiłby zapasy od przedsiębiorców i przekazałby je do ARM, a drugi zbierałby pieniądze na spłatę kredytu i bieżące finansowanie systemu. Problemem w tym przypadk
u - jak wskazał Kaliski - może być trudność w uzyskaniu kredytu bez gwarancji rządowej.

- Trzecią opcją jest stworzenie regulacji prawnej, która zakłada powołanie jednostki zrzeszającej podmioty sektora, która byłaby czymś w rodzaju centrali zapasów; konstrukcja finansowa byłaby podobna do drugiej opcji - powiedział Kaliski. W tym przypadku problemem może być m.in. forma prawna takiej centrali i kontrola nad systemem, choć Niemcom udało się taki model wprowadzić w życie.

Obecnie zapasy dzielą się na państwowe - tworzone przez Ministerstwo Gospodarki i zarządzane przez ARM - oraz na zapasy obowiązkowe przedsiębiorców. Są oni zobowiązani do utrzymywania zapasów ropy naftowej i paliw w wysokości 76 dni średniego dziennego importu. Choć już dziś przepisy pozwalają, by fizyczne utrzymywanie zapasów było scedowane na inny podmiot, wartość zapasów i tak obciąża bilansy spółek.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.