W maju bolter miner wypłynie do Polski, jesienią będzie sprawdzany w kopalni Budryk
fot: Maciej Dorosiński
Dyrektor kopalni Budryk Jarosław Adamek wyjaśnił, że początek użytkowania bolter minera będzie okresem uczenia się i zdobywania doświadczeń
fot: Maciej Dorosiński
Obudowa kotwowa to temat, o którym w ostatnim czasie coraz głośniej w polskim górnictwie. Nie mogło go także zabraknąć na International Mining Forum 2019. Miejsce debaty na temat tego rozwiązania też nie mogło być przypadkowe. Sesję poświęconą kotwom zorganizowała kopalnia Budryk, która szykuje się na czwarty kwartał br. To wtedy w jej wyrobiskach ma rozpocząć pracę bolter miner, czyli kombajn umożliwiający zastosowanie kotwienia.
- Po kilkuletniej przerwie będzie to kolejne wdrażanie samodzielnej obudowy kotwowej w polskich kopalniach węgla kamiennego. To jest dość długa historia, bo ten rodzaj obudowy był stosowany choćby w latach dziewięćdziesiątych. Aktualnie samodzielnie jej nie stosujemy, należy jednak wspomnieć, że wszystkie kopalnie stosują kotwienie jako element dodatkowy, wzmacniający obudowę stalową łukowo-podatną – powiedział TG prof. Stanisław Prusek, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa, który prowadził sesję zorganizowaną przez kopalnię Budryk.
Stosowanie obudowy kotwowej w kopalniach reguluje Rozporządzenie Ministra Energii z dn. 23 listopada 2016 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących prowadzenia ruchu podziemnych zakładów górniczych. O tym, co wynika z tych przepisów, w czasie sesji mówił Witold Chowaniec z Okręgowego Urzędu Górniczego w Gliwicach. Przedstawiciel nadzoru górniczego wyjaśnił, że aktualny stan prawny dopuszcza stosowanie obudowy kotwowej w wyrobiskach górniczych. Jednak istniejące przepisy w niewielkim stopniu regulują zakres wykorzystania oraz sposób projektowania i wykonania obudowy kotwowej. Taki stan rzeczy pociąga za sobą konieczność wypracowania dobrych praktyk w zakładach górniczych w zakresie stosowania obudowy kotwowej w oparciu o doświadczenia górnictwa światowego oraz współpracę z placówkami naukowymi i naukowo-badawczymi.
W czasie sesji przedstawiciele firmy Komatsu na podstawie projektu realizowanego dla kopalni Budryk zaprezentowali także kombajn bolter miner 12 C. Swoimi spostrzeżeniami na temat stosowania obudowy kotwowej podzielili się także naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa, Politechniki Śląskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Od strony przedsiębiorców referaty zaprezentowali m.in. przedstawiciele JSW Innowacje, KGHM Cuprum czy firmy DSI. Omówili oni zagadnienia związane m.in. z monitoringiem obudowy kotwowej na przykładzie kopalni Budryk, zabudową skrzyżowań wyrobisk w samodzielnej obudowie kotwowej czy stosowanie obudowy kotwowej w światowym górnictwie. Stwierdzono m.in., że samodzielna obudowa kotwowa to wyzwanie, a nie problem.
Dyrektor kopalni Budryk Jarosław Adamek w czasie sesji przyznał, że w pierwszym etapie wykorzystania bolter minera będzie chodziło przede wszystkim o naukę i zdobywanie doświadczenia, a nie o śrubowanie wyników w drążeniu wyrobisk.
Sesję odwiedził także wiceprezes JSW ds. technicznych Tomasz Śledź, który wspomniał, że konieczna jest współpraca wszystkich spółek górniczych, by sektor mógł się rozwijać. Przyznał, że chodzi m.in. o wymianę doświadczeń.
- Obudowa kotwowa jest jednym z ważniejszych projektów realizowanych przez JSW. Kombajn, który jesienią rozpocznie pracę w kopalni Budryk, jest obecnie produkowany w Stanach Zjednoczonych. 15 maja ma wypłynąć do Polski. Samodzielna obudowa kotwowa to pierwszy etap na drodze do pełnego zautomatyzowania ściany. Schodzimy coraz głębiej i wydobywamy w coraz trudniejszych warunkach, dlatego wprowadzenie automatyzacji jest niezbędne, by zapewnić bezpieczeństwo naszym pracownikom – wyjaśnił znaczenie projektu wiceprezes Śledź.