W lutym łaziska kopalnia sprzedała prawie wszystkie zapasy węgla

fot: Kajetan Berezowski

Górnicy z Łazisk od początku br. znacznie podkręcili tempo wydobycia. Węgiel z Bolesława Śmiałego trafia bowiem m.in. do nowego bloku energetycznego 910 MW w Elektrowni Jaworzno III

fot: Kajetan Berezowski

Oddział G-9 z kopalni Bolesław Śmiały fedruje ścianą 618 w nowo udostępnionym pokładzie 326. Jest to pierwsza ściana w nowej parceli. Po raz pierwszy w historii łaziskiej kopalni zastosowano tam system prowadzenia kompleksu ścianowego z sekcją na chodniku.

Eksploatacja ściany trwa od października ub.r. Ma 1020 m wybiegu, 200 m długości, a jej wysokość dochodzi do 3 m. Urabianie realizowane jest kombajnem Eickhoff SL300/EP. Średni postęp miesięczny kształtuje się na poziomie 130 m. Prace prowadzone są pod kierownictwem sztygara oddziałowego Grzegorza Foksa. W ścianie po raz pierwszy w historii łaziskiej kopalni zastosowano system prowadzenia kompleksu ścianowego z sekcją na chodniku, co w efekcie znacznie podniosło poziom bezpieczeństwa pracy, a także wpłynęło na zwiększenie efektywności pracy kompleksu. To m.in. efekt wymiany doświadczeń pomiędzy kadrą inżynierską zakładów górniczych należących do Polskiej Grupy Górniczej. Rozwiązanie sprawdza się doskonale m.in. w kopalni Marcel.

– Zapadła decyzja, aby zastosować w ścianie 618 to rozwiązanie. Jest raczej rzadko stosowane w polskim górnictwie. Ściana prowadzona jest bez wnęki w chodniku nadścianowym. Tym samym czas nawrotu kombajnu jest dużo szybszy. W efekcie osiągamy zdecydowanie lepsze postępy. Kombajn przecina ocios, wjeżdżając organem bezpośrednio na chodnik. Do tej pory kombajnista musiał zatrzymywać maszynę. Trzeba było obłożyć sekcje połowicami i zabudować stalowe stropnice we wnęce. Teraz są to czynności zbędne.  Oszczędzamy za to czas, który przeznaczony został bezpośrednio na wydobycie – tłumaczy Miron Płaczek, kierownik robót górniczych ds. wydobycia w kopalni Bolesław Śmiały.

Ściana 618 położona jest ok. 9 km od szybu zjazdowego. Załoga dojeżdża do pracy kolejką podziemną, a następnie kolejką podwieszaną spalinową. Praca prowadzona jest w systemie sześciu zmian, a to oznacza, że narzędzia przekazywane są dosłownie z rąk do rąk, bez żadnej przerwy w wydobyciu. I w tym przypadku efekty dobrej organizacji pracy zaowocowały wynikiem godnym uwagi. „Bolek” może bowiem pochwalić się jednym z najefektywniejszych czasów pracy kompleksu ścianowego w Polskiej Grupie Górniczej.

Godna uwagi jest również praca zespołowa młodej załogi. Wielopoziomowa organizacja i zdyscyplinowanie pozwoliły na tworzenie zespołów, składających się z górników, elektryków i ślusarzy, którzy w sposób bezpieczny i efektywny wykonują zaplanowane zadania. 

– W naszym oddziale przeważają ludzie ze stażem do 10 lat, tylko dwóch pracowników jest w wieku przedemerytalnym. Całą swoją wiedzę przekazali już młodym. Wychowali w sumie pięciu kombajnistów. Zatem z obsadą stanowisk nie mamy problemu. Do dyspozycji jest każdego dnia 21 ludzi. Gdy trzynastu zaangażowanych zostaje bezpośrednio przy fedrowaniu, pozostałych można śmiało wysłać do robót konserwacyjnych, odstawy, spągowania i wzmacniania chodników i tak właśnie czynimy – informuje przodowy Tomasz Leśniewski.

Ściana 618 znajduje się obecnie w połowie wybiegu. Daje ok. 4,5 tys. t surowca na dobę. Nie jest jedyną, z której wybiera się węgiel. Druga, 592 w pokładzie 325/1, jest prawie ukończona. W jej miejsce rusza kolejna, 612 w pokładzie 326 o wybiegu 1060 m. Liczy 200 m długości i jest nieco niższa od ściany 618. Jej miąższość wynosi 2,2 m. Eksploatacja potrwa do końca br. Została doskonale przygotowana przez Oddział Zbrojeniowo-Likwidacyjny pod nadzorem kierownika robót górniczych ds. zbrojeń i likwidacji, przewozu dołowego i transportu Roberta Kamińskiego oraz sztygarów oddziałowych: Bartosza Hirsza i Rafała Jendrysika.

W kopalni Bolesław Śmiały swoje zadania realizują ponadto dwa oddziały przygotowawcze wykonujące roboty udostępniające na trzech przodkach. Kolejne dwa prowadzą oddziały Górniczych Robót Inwestycyjnych.

– Bez nich nie zrealizowalibyśmy wszystkich powierzonych nam zadań. To takie górnicze pogotowie do zadań specjalnych – zauważa Miron Płaczek.

Węgiel z Łazisk nie trafia – jakby się mogło komuś wydawać – na zwały. Od pewnego czasu oprócz Elektrowni Łaziska odbiera go także nowy blok Elektrowni Jaworzno oraz inni odbiorcy. W lutym zostały sprzedane prawie wszystkie zapasy surowca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.