W lipcu wzrosła wartość sprzedaży produktów świeżych i na wagę, jak mięso, wędliny, owoce, warzywa czy nabiał. Mniej kupowaliśmy wyrobów alkoholowych

fot: Maciej Dorosiński

Najbliższa niedziela handlowa przypadnie 31 stycznia

fot: Maciej Dorosiński

Jak wynika z danych M/platform, lipiec 2021 to kolejny miesiąc ze wzrostem obrotów w handlu tradycyjnym w ujęciu rok do roku. W dużej mierze wzrost ten był konsekwencją rosnących cen towarów spożywczych, a zatem obserwowanego obecnie poziomu inflacji.


Lipiec 2021 to kolejny miesiąc, w którym mogliśmy zaobserwować rokroczny wzrost obrotów w handlu tradycyjnym. Tym razem, wzrostowi temu nie towarzyszyły już wyraźnie większe koszyki czy częstsze wizyty w sklepach – wspomniane wskaźniki pozostawały na względnie stabilnym poziomie. Zwiększenie obrotów w tradycyjnym kanale sprzedaży w porównaniu do lipca 2020 miało związek przede wszystkim z wartością naszych koszyków, która rok do roku zwiększyła się średnio o złotówkę i osiągnęła w ostatnim miesiącu poziom 21,13 zł. Wzrost wartości koszyka wynoszący 5 proc. rok do roku wyrównał się zatem z raportowanym przez GUS lipcowym poziomem inflacji.


W stosunku do poprzedniego miesiąca, obserwowaliśmy podobną listę kategorii sterującą wzrostem obrotów w handlu tradycyjnym. W lipcu w dalszym ciągu rosła wartość sprzedaży dużej grupy produktów świeżych i na wagę, jak mięso, wędliny, owoce, warzywa czy nabiał. Dodatkowo, wśród kluczowych grup produktowych w handlu tradycyjnym wysokim wzrostem nadal charakteryzowały się napoje bezalkoholowe (+6,9 proc.), mrożonki, w tym lody (+4,4 proc.) oraz wyroby tytoniowe (+2,9 proc.).


Rzadziej niż przed rokiem w lipcu do naszych koszyków w sklepach tradycyjnych trafiały natomiast wyroby alkoholowe – zarówno piwo, jak i wino, wódka czy inne mocne alkohole, co w efekcie poskutkowało tym, iż trzy pierwsze grupy odnotowały spadek wartości sprzedaży. Najwolniej, bo w tempie 0,7 proc. rok do roku, malała największa kategoria w ramach tej grupy produktowej – kategoria piwa. Jednocześnie, mocniejsze alkohole typu whisky, rum, gin czy likiery łącznie odnotowały zwiększenie wartości sprzedaży o 3,5 proc., zatem mimo iż kupiliśmy mniej butelek niż przed rokiem, nasze wydatki na tę kategorię wzrosły.


- Wartym odnotowania jest fakt, iż pomimo tendencji spadkowej w jednej z największych kategorii spożywczych w Polsce – kategorii piwa – nieustannie dynamicznym wzrostem może szczycić się segment piw bezalkoholowych. Dzięki intrygującym smakom i interesującym nowościom (w szczególności w grupie 0,0 proc.), Polacy rozsmakowali się w tego rodzaju trunkach i coraz chętniej je spożywają, przez co w tym roku w handlu tradycyjnym stanowią one łącznie już blisko 5 proc. całej kategorii – skomentowała badanie Ewa Rybołowicz, dyrektor ds. analiz rynkowych w M/platform.

 
Analiza przygotowana na podstawie danych reprezentatywnej próby sklepów = 3808 sklepów wybranych spośród ponad 12 000 sklepów handlu tradycyjnego z M/platform.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.