W lipcu największy jednorazowy spadek Wskaźnika Przyszłej Inflacji od dwóch lat; wzrost cen może być krótkotrwały

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zapasy ropy wzrosły, ceny poszły w dół

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wskaźnik Przyszłej Inflacji, prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu spadł o 0,8 pkt; to największy jednorazowy spadek WPI od dwóch lat - podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Wzrost cen może być krótkotrwały - oceniono.

"Dotychczasowe dane oraz poszczególne składowe wskaźnika pokazują, że obecny wzrost inflacji, spowodowany głównie drożejącą żywnością może mieć charakter krótkookresowy. Ceny surowców na światowych rynkach ustabilizowały się, a niektóre, jak w przypadku ropy naftowej, która jest jednym z najważniejszych surowców kształtujących poziom inflacji, uległy w ostatnim czasie obniżeniu" - wskazali eksperci BIEC.

Według Biura wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, zarówno tych związanych z koniecznością systematycznego podnoszenia wynagrodzeń, jak i ze zwiększonymi obciążeniami firm na rzecz systemu ubezpieczenia społecznego (PPK) zostały prawdopodobnie już wkalkulowane w koszty prowadzenia działalności gospodarczej. "W obecnej sytuacji zagrożenie spowolnieniem gospodarczym jest silniejszym bodźcem działającym w kierunku stabilizacji cen niż czynniki kosztowe działające w kierunku jej ewentualnego wzrostu" - ocenili eksperci BIEC.

Ich zdaniem za takim scenariuszem przemawiają oczekiwania przedsiębiorców na temat kształtowania się cen produkowanych przez nich wyrobów. "Systematycznie, od początku roku ulegają one obniżeniu. Jeszcze w styczniu br. przewaga firm planujących podwyżki cen nad odsetkiem firm planujących je obniżyć sięgała 20 pkt proc. Obecnie odsetek ten nie przekracza 6 pkt proc." - czytamy.

BIEC zwraca uwagę, że największe podwyżki planują przedsiębiorstwa przetwórstwa ropy naftowej, "co może zaskakiwać wobec obniżek cen tego surowca i względnie stabilnego kursu złotego względem dolara". Obecnie spośród 22 branż przedstawiciele sześciu planują w najbliższych miesiącach obniżyć ceny; dla porównania, w styczniu br. żadna branża nie planowała obniżek - dodali.

Stabilizacji uległy też oczekiwania konsumentów na temat tendencji inflacyjnych w najbliższej przyszłości. "W czerwcowych badaniach, w porównaniu do sytuacji z kwietnia br. zmniejszył się odsetek konsumentów, którzy spodziewają się przyspieszonego wzrostu cen, wzrósł zaś odsetek osób uważających, że ceny w najbliższej przyszłości spadną" - czytamy.

Eksperci Biura wskazują, że pomimo wzrostu cen żywności na krajowym rynku, ich światowe ceny zachowują się stabilnie (z wyjątkiem cen mięsa wieprzowego i wołowego). "Podobne tendencje wykazują surowce nieżywnościowe. Jeśli w najbliższym czasie złoty zachowa się stabilnie, to ceny surowców nie powinny przyczyniać się do nasilenia presji inflacyjnej w polskiej gospodarce" - ocenili.

Według BIEC zagrożeniem dla stabilności cen jest "silna presja popytowa wynikająca zarówno z wysokiego tempa wzrostu wynagrodzeń, jak również z wysypu świadczeń socjalnych". Zwłaszcza te ostatnie dość szybko przyczyniają się do wzrostu spożycia indywidulanego, co może nasilać presję inflacyjną - podkreślono. Dodano, że adresaci świadczeń socjalnych mają na ogół niską skłonność do oszczędzania a wysoką do konsumpcji. "Prawdopodobne jest, że dotychczasowy wzrost cen będzie wystarczający, aby ograniczyć tę kategorię popytu, a tym samym przeciwdziałać dalszemu wzrostowi inflacji" - podsumowano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.