W Krakowie powietrze coraz lepsze, ale niekoniecznie z powodu likwidacji pieców

fot: Krystian Krawczyk

Jakość powietrza w Krakowie systematycznie się poprawia. Podobnie jednak jest też tam, gdzie nie wprowadzono żadnych restrykcji

fot: Krystian Krawczyk

Czystość powietrza w Krakowie znacząco poprawiła się w ostatnich latach. Jednak ta poprawa ta nie była większa, niż w innych miastach Małopolski, a wprowadzony zakaz stosowania paliw stałych, w tym węgla, nie przyniósł efektów jakie zakładano. Takie wnioski wypływają z drugiego już badania poziomu stężeń pyłów w Krakowie i okolicznych miastach. Przeprowadzono je na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

- Poziom stężenia pyłu PM10 powinien być wskaźnikiem poziomu zanieczyszczeń pochodzących z procesów spalania na rzecz ogrzewania indywidualnego. Zastanawiającym jest wiec fakt, iż po wprowadzeniu całkowitego zakazu poziom liczony udziałem procentowym spadł jedynie o 10 proc. - czytamy w analizie opartej m.in. o odczyty stacji GIOŚ w Małopolsce.

Wynika z niej, że w okresie pomiędzy sezonami grzewczymi od 2012/13 do 2019/20 stężenie PM10 w Krakowie obniżyło się o 44 proc. W tym samym okresie jego stężenie w województwie małopolskim obniżyło się o 36 proc. Różnica to 8 proc. Jednak według innych analiz różnica pomiędzy Krakowem a Małopolską miałaby wynosić 16,69 proc. na korzyść Krakowa.

- Jakość powietrza w Krakowie systematycznie się poprawia. Podobnie jest też w innych miejscowościach województwa małopolskiego, które nie wprowadziły żadnych zakazów dotyczących ogrzewania paliwami stałymi. W przypadku Krakowa, w aż 7 z 9 analizowanych okresów Kraków wciąż pozostaje najbardziej zanieczyszczonym miastem województwa małopolskiego, a notowane tam przekroczenia stanów dopuszczalnych są częstsze niż w pozostałej części województwa, gdzie nie obowiązują zakazy ogrzewania paliwami stałymi – wylicza Łukasz Horbacz, prezes IGSPW.

Jego zdaniem tempo poprawy jakości powietrza w Krakowie po wprowadzeniu zakazu ogrzewania paliwami stałymi w 2019 r. nie przyspieszyło jak zakładano. W ujęciu średnim długookresowym nastąpił spadek stężenia pyłów PM10 o 8 proc., natomiast w ujęciu średnim krótkookresowym (sezon grzewczy) nastąpił nawet nieznaczny wzrost stężenia (+0,61 proc.).

W przypadku pyłów PM2,5 w sezonie 2019/2020 - pierwszym, w którym obowiązywał zakaz ogrzewania paliwami stałymi nastąpił wzrost zarówno średniookresowego stężenia pyłów PM2,5 w Krakowie (+4 proc.), jak i wzrost średniego długookresowego stężenia (+3 proc.) w porównaniu do wcześniejszego roku i sezonu grzewczego, w którym zakaz nie obowiązywał.

Zdaniem IGSPW poniesione nakłady na czyste powietrze w Krakowie mają się nijak do osiągniętych efektów.

- Pod płaszczykiem walki o czyste powietrze toczy się o wiele większa wojna, w której potężne zagraniczne koncerny produkujące tzw. źródła ciepła OZE oraz kotły na gaz ziemny usuwają z polskiego rynku swoją naturalną konkurencję, czyli funkcjonujące w Polsce od wieków ogrzewanie paliwami stałymi - podkreśla Horbacz. 

Jego zdaniem ignorowane są nowoczesne technologie spalania węgla i biomasy, które zostały dokładnie przebadane przez Komisję Europejską i określone nie tylko jako bezpieczne, ale także jako mające znaczący wpływ na środowisko i wykazujące znaczący potencjał w zakresie poprawy tego wpływu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.