W krainie smoczych drzew

1418389005 smok sokotra piotr adamiec

fot: Piotr Adamiec

Klimat Sokotry sprawia, że tamtejsza przyroda jest dla Europejczyka niezwykle ciekawa

fot: Piotr Adamiec

Podróżuje po świecie od kilku lat. Najchętniej odwiedza kraje arabskie i Bliski Wschód. Lubi rozmawiać z tubylcami i zapuszczać się w miejsca, w które przeciętni turyści nigdy nie zbłądzą. Piotr Adamiec, kierownik Działu Przygotowania Produkcji i Inwestycji w PG Silesia, lubi ryzykować. Towarzyszy temu zwykle dreszczyk emocji, ale później - jak powiada - jest o czym opowiadać.

Jego listopadowa podróż do Jemenu miała bardzo prozaiczny początek. Córka przeglądała z nudów internet i przypadkowo natrafiła na zdjęcia z należącej do Jemenu wyspy Sokotra.

- Tam to bym chciała polecieć - przyznała na widok błękitnego morza i palm.

On sam, ujrzawszy dziewicze krajobrazy wyspy, nie zastanawiał się ani sekundy.

- Tak, tam trzeba być - potwierdził i niemal natychmiast rozpoczął przygotowania do wyprawy.

Jednak na wieść o tym, że żaden krajowy touroperator nie organizuje wyjazdów w to egzotyczne miejsce, mina nieco mu zrzedła. Plany wyprawy zaczęły nabierać rumieńców dopiero wówczas, gdy udało mu się skrzyknąć trójkę znajomych.

- Wspólnie przeanalizowaliśmy oferty jemeńskich biur podróży i wybór padł na Holiday Sokotra. Oferta przewidywała tydzień zwiedzania Jemenu i dwa tygodnie pobytu na wyspie Sokotra. Z założenia wyprawa musiała mieć charakter typowo trampingowy, tj. noclegi na campingach, w namiotach, "pod chmurką", ewentualnie w hostelach - opowiada Adamiec.

Kraj objęty wojną
W miarę zbliżania się dnia wyjazdu wiadomości nadchodzące z Jemenu były coraz bardziej niepokojące. Partyzanci rozpoczęli ofensywę na stolicę kraju. Prasa donosiła o setkach zabitych ludzi, zamachach bombowych i ewakuacji wielu ambasad. Na stronie polskiego MSZ napisano, że do Jemenu nie należy wyjeżdżać. Totalny chaos!

- My jednak zdecydowaliśmy się lecieć. Już po przybyciu do stolicy kraju Sany zderzyliśmy się z tamtejszą wojenną rzeczywistością. W drodze do hostelu zaliczyliśmy kilka punktów kontrolnych, na których zaspani i uzbrojeni po zęby mężczyźni w turbanach pobieżnie nas kontrolowali, szczegółowo wypytując kierowcę, co tu właściwie porabiamy. W stolicy Jemenu dosłownie każdy chodzi po mieście z bronią - relacjonuje Adamiec.

Samolot na Sokotrę z czwórką polskich turystów odleciał z jednodniowym opóźnieniem, ale w Jemenie to normalne i nie robi na nikim najmniejszego wrażenia.

- Sama Sokotra jest miejscem fantastycznym. Największa wyspa z archipelagu czterech wysp, leży w rogu Afryki, na Oceanie Indyjskim. Jest oddalona od kontynentalnej części Jemenu o ok. 350 km. Rosnące tam rośliny i żyjące zwierzęta w sposób szczególny przystosowały się do ekstremalnych warunków. Wyspę można nazwać krainą dziwolągów, gdyż rośliny, aby przetrwać w klimacie pozbawionym wody, przybrały iście kosmiczne kształty. Rośnie tam bardzo dużo drzew i roślin typowo endemicznych. Gdzie się człowiek nie obróci, wszędzie drzewa butelkowe i ogórkowe, których pnie magazynują wodę. Jest też drzewo smoczej krwi (dracaena cinnabari), czerpiące wodę z mgły i kształtem przypominające odwrócony parasol. Wygląda niesamowicie. Jednak zmiany klimatyczne i działalność człowieka spowodowały, że przyroda wyspy ubożeje. Rozwój cywilizacyjny, budowa dróg, hoteli, portu będzie skutkowała degradacją środowiska naturalnego. Sokotra otwiera się na turystów i pewnie niebawem straci wiele ze swego piękna - opisuje Piotr Adamiec.

Samolot nie odleci
Przed wyjazdem z wyspy kolejna niespodzianka. Podano komunikat, że samolot nie odleci, ponieważ... nie przyleciał. Powód nieznany, podobnie jak przybliżony termin kolejnego rejsu powrotnego. Pojawił się jeszcze cień szansy na powrót samolotem transportowym jemeńskich sił powietrznych, który dostarcza zaopatrzenie dla garnizonu.

- Niestety, jego kapitan długo się zastanawiał, aż w końcu stwierdził, że cywilów brać nie będzie, bo istnieje zbyt duże niebezpieczeństwo ostrzału maszyny nad dawnym Jemenem Południowym. Nie pozostało zatem nic innego, tylko czekać. Dach nad głową zapewnił nam niejaki brat Ahmeda Abdullah, tubylec, który stwierdził, że dla niego to nie problem i nawet nie upomniał się o zapłatę. W końcu po trzech dniach samolot odleciał do Sany. W biurze Turkish Airlines dowiedzieliśmy się, że najbliższy rejs do Turcji, z którego możemy skorzystać, jest za dwa tygodnie. Prawdziwy pech! - wspomina podróżnik.

Ale Polak potrafi, zwłaszcza gdy dogada się z Arabem. Bilety znalazły się natychmiast, jakby wyczarowane przez cudownego dżina. Załatwił je człowiek w turbanie, przykazując polskiej czwórce, aby do odprawy zgłosiła się jako pierwsza.

- Na pokładzie wszystko stało się jasne. Dostaliśmy lewe bilety, ale ważne było, że jesteśmy cali i zdrowi, i w dodatku na dobrej drodze do ojczyzny - podsumowuje Piotr Adamiec, niestrudzony globtroter z czechowickiej kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląskie znów stolicą światowej lekkoatletyki. Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Katowicach i Chorzowie

W najbliższy weekend, 22–23 sierpnia 2026 r., województwo śląskie ponownie stanie się centrum światowej lekkoatletyki dzięki Silesia Memoriałowi Kamili Skolimowskiej – polskiej odsłonie Diamentowej Ligi. Najpierw zawodnicy i kibice spotkają się w samym sercu Katowic, a dzień później rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie.

Fajer na Hoymie, czyli zakończenie wakacji w zabytkowej kopalni

Zabytkowa Kopalnia Ignacy w Rybniku po raz pierwszy stanie się miejscem wspólnego święta mieszkańców dzielnicy Niewiadom. Impreza pod hasłem „Fajer na Hoymie” odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku i połączy rodzinne atrakcje z koncertami oraz pokazem Fontanny Parowej.

Z aparatem wśród górników. Z okazji Światowego Dnia Fotografii przypominamy zdjęcia Katarzyny Zaremby-Majcher

Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Fotografii. Z tej okazji chwalimy się pracami red. Katarzyny Zaremby-Majcher, fotoreporterki od wielu lat pracującej dla Trybuny Górniczej i portalu netTG.pl. Utrwala w swoim obiektywie kopalnie, pracę i zwyczaje górnicze. Jest zawsze tam, gdzie coś ważnego się dzieje - i w dobrych, i w trudnych chwilach. Zobaczcie jej fotografie, a być może znajdziecie na nich także siebie.

Szyb Krystyna. Niezmiennie zachwyca, to perełka modernistycznej architektury

Wieża wyciągowa Szybu Krystyna w Bytomiu to jedna z najważniejszych i najpiękniejszych budowli industrialnych w naszym regionie. Co ciekawe, do współpracy przy wykonaniu projektu wieży zaproszono znanego architekta