W kopalni „Staszic” zginął maszynista

Staszic ARC

fot: ARC

Kopalnia Staszic w Katowicach Giszowcu

fot: ARC

W czwartek w kopalni „Staszic” doszło do śmiertelnego wypadku. Jak poinformował portal nettg.pl Ryszard Fedorowski, rzecznik prasowy Katowickiego Holdingu Węglowego, do którego należy kopalnia, w trakcie pracy zginął maszynista zatrudniony w oddziale przewozu.


- Do wypadku doszło na poziomie 500, w czasie jazdy maszynista lokomotywy akumulatorowej doznał urazu głowy. O godzinie 12.40 o wypadku powiadomiony został dyspozytor kopalni. Reanimacja ze strony lekarza nie dała rezultatu i o godzinie 13.09 stwierdził on zgon – informuje Fedorowski.


37-letni maszynista od 1991 r. pracował w kopalni „Staszic”. Był żonaty, osierocił dwójkę dzieci. Władze Katowickiego Holdingu Węglowego zapowiedziały, że otoczą wszechstronną opieką rodzinę tragicznie zmarłego górnika. Powołana już została komisja kopalniana i komisja OUG w Katowicach w celu wyjaśnienia przyczyn i okoliczności wypadku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.