W kopalni Mysłowice-Wesoła ruszyła kolejna ściana 01A w pokładzie 510

fot: Kajetan Berezowski

Górnicy z Oddziału G4 kopalni Mysłowice-Wesoła w pełnej mobilizacji rozjeżdżają kolejną ścianę wydobywczą

fot: Kajetan Berezowski

Kopalnia Mysłowice-Wesoła prowadzi roboty wydobywcze i przygotowawcze zgodnie z przyjętym harmonogramem. Niespełna dwa tygodnie temu ruszyła kolejna ściana 01A w pokładzie 510. Sytuacja związana z epidemią koronawirusa nie wpływa na obłożenie robót górniczych. 

Maski i okulary na twarzach górników mysłowickiej kopalni to w ostatnich tygodniach widok powszedni.

– Załoga została szczegółowo poinstruowana o konsekwencjach nieprzestrzegania zasad higieny. Dlatego od momentu zjazdu chodzimy w maskach na twarzy, używamy ponadto okularów. Tak też pracujemy. Dyscyplina jest duża. Każdy wie, że z koronawirusem nie ma żartów. Do rzadkości należy upomnienie kogoś, że nie stosuje środków ochrony. W górniczym wyrobisku podczas pracy staramy się zachowywać możliwie największe odstępy od siebie. Po szychcie spieszymy do domów i staramy się ograniczać kontakty z obcymi do niezbędnego minimum – przyznaje Jakub Sikora, sztygar zmianowy Oddziału G4.

I przy takiej mobilizacji 24 marca w mysłowickiej kopalni ruszyła nowa ściana 01A w pokładzie 510. Liczy 130 m długości, 3 m wysokości i wybiegu ok. 900 m. Jej rozruch prowadzą górnicy z oddziału G4. W przyszłości ma docelowo produkować ok. 2,5 tys. t węgla na dobę. Górnicy zachowują bardzo ścisłe środki bezpieczeństwa także z uwagi na duże zagrożenie metanowe. 

– Prócz sprawnego przewietrzania w nowej ścianie planujemy wykonywać odwierty drenażowe kierunkowe. Co do samego wydobycia, to fedrujemy kombajnem Joy 4LS22. Dobrze się nam sprawdza w tym pokładzie. Na razie rozruch ściany przebiega bez zakłóceń. Fedrujemy węgiel energetyczny o wysokiej jakości – wyjaśnia Adam Stańko, przodowy.

Dzięki zabudowanemu układowi dwóch przenośników służących do jazdy ludzi górnicy pokonują liczący ok. 1300 m odcinek w niewiele ponad 10 minut. Podejmują pracę wypoczęci. Jej efekty – w ocenie kierownictwa zakładu – są zadowalające. W obliczu zagrożenia metanowego spora odpowiedzialność za planowe i bezpieczne wykonywanie zadań spada również na brygady elektryków. I one wykonują swoje zadania bez zarzutu. 

Pełne ręce roboty mają ponadto pracownicy przygotówek. Także w marcu załoga oddziału robót przygotowawczych GRP-3 zakończyła rozcięcie ściany 580 w partii B pokładu 510. Będzie miała imponujące gabaryty – 191 m długości i aż 4,5 m wysokości.

Uruchomienie ściany 580 stanowi kluczowe zadanie produkcyjne dla sprawnego przebiegu procesu produkcji kopalni w br. Zgodnie z założeniami uruchomienie tego frontu robót powinno nastąpić w drugiej połowie maja. 

– Muszę wyróżnić górników z oddziału zbrojeniowo-likwidacyjno-regeneracyjnego GZL, którzy wykonując przed terminem prace związane z uzbrojeniem i oddaniem do ruchu ściany 01A, mogli z wyprzedzeniem przystąpić do zadań związanych z przygotowaniem ściany 580 – podkreśla Roman Gąska, naczelny inżynier kopalni Mysłowice-Wesoła.

Kopalniani geolodzy są dobrej myśli. Ich zdaniem na wybiegu ściany 580 załoga nie powinna spotkać zaburzeń natury geologiczno-górniczej, podobnie jak w przypadku prowadzonych w sąsiedztwie ścian w partii B pole B1. 

Ogółem model mysłowickiej kopalni zakłada fedrowanie dwiema lub kresowo trzema ścianami, co będzie miało miejsce w drugim półroczu br. 

Należy też wspomnieć, że w kopalni Mysłowice-Wesoła, wzorem całej Polskiej Grupy Górniczej, podejmowane są działania organizacyjne zabezpieczające na wypadek wystąpienia zagrożenia. Służby pionu ekonomiczno-pracowniczego oraz bhp pilnują przestrzegania wszystkich procedur związanych z zabezpieczeniem załogi w związku z panującym zagrożeniem epidemiologicznym. Ograniczana jest liczba osób zjeżdżających i wyjeżdżających naczyniem wyciągowym, podobnie jak liczba osób przewożonych jednorazowo wagonami osobowymi na dole i autobusami pomiędzy szybami kopalni. Na wszystkich drogach dojścia na nadszybie rozstawiono naczynia z płynem odkażającym. W łaźniach prowadzi się dezynfekcję.

Roman Gąska uspokaja: - Absencja w zakładzie jest obecnie nieznacznie zwiększona i kształtuje się na poziomie, z jakim zwykle mamy do czynienia w okresie wakacyjnym.

– Jakby nie było, ten czas wymaga od nas wszystkich wyjątkowego zdyscyplinowania, zarówno w pracy, jak i poza nią – przyznaje Adam Stańko, przodowy Oddziału G4. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.