W kopalni „Guido” debatowano o funduszach unijnych

W czwartek 17 czerwca w Zabrzu gościli wysocy przedstawiciele Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), którzy realizują przegląd polityki gospodarcze w Polsce. Jak dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanej przez zabrzański magistrat, do oficjalnego spotkania z władzami miasta doszło w Zabytkowej Kopalni „Guido”.


Podczas spotkania z ekspertami europejskimi, w którym uczestniczyli przedstawiciele władz miasta, omawiano budżet Zabrza, a także sposoby pozyskiwania funduszy unijnych, realizację inwestycji oraz debatowano nad zasadami współpracy miast aglomeracji górnośląskiej.
- Dzięki takim spotkaniom możemy pogłębić wiedzę na temat mechanizmów zarządzania samorządem, zapytać o strategie rozwoju regionalnego i zapoznać się z procedurami administracyjnymi funkcjonującymi w kraju, który w danej chwili wizytujemy – podkreślał Javier Sanchez-Reaza, przedstawiciel OECD z Meksyku.
 

W spotkaniu z ramienia Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wzięli również udział: Kyoko Kondo - przedstawicielka rządu Japonii, Rachelle Alterman – ekspert Izraelskiego Instytutu Technologii oraz Alexis Robert – specjalistka z USA.
 

Warto podkreślić, że Zabrze jest jednym z kilku miast wizytowanym przez przedstawicieli OECD. Eksperci byli wcześniej w Warszawie, Lublinie, Gdańsku, Poznaniu i Bytomiu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.