W kopalni Budryk pod ziemią protestuje już 12 osób

Podwoiła się ilość górników, prowadzących podziemny protest w kopalni Budryk w Ornontowicach na Śląsku. Teraz w strajku na dole kopalni bierze udział 12 osób - poinformował w czwartek wieczorem PAP Grzegorz Bednarski ze związku zawodowego Kadra.

Bednarski nie zdradził, w jaki sposób sześciu kolejnych protestujących dostało się na dół, mimo zarządzonej przez kierownictwo kopalni blokady szybów. Związkowcy zapowiadają, że w razie niespełnienia ich żądań, w piątek liczba protestujących pod ziemią ponownie wzrośnie.

Podziemna okupacja w Budryku rozpoczęła się w nocy ze środy na czwartek, wtedy 700 m pod ziemią strajk rozpoczęło pięciu pierwszych związkowców, potem dołączył kolejny. Niezależnie od tego od 18 dni kilkuset górników prowadzi okupację na powierzchni. Załoga kopalni liczy 2,4 tys. osób.

Protest w Budryku prowadzą 4 z 9 działających tam związków: Sierpień 80, Kadra, Jedność Pracowników Budryka i Związek Zawodowy Ratowników Górniczych. Nie zgadzają się na wynegocjowane we wrześniu, choć odrzucone przez załogę, warunki płacowe związane z przyłączeniem kopalni do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Pozostałe związki akceptują porozumienie.

Protestujący chcą szybkiego wyrównania płac do średniej w kopalniach JSW lub jednorazowego świadczenia, które wyrówna dysproporcje. Oczekują podwyżki stawek płac o 12 zł dziennie, wobec 5 zł, które od dawna proponuje zarząd kopalni. Wraz z innymi świadczeniami chodzi średnio o ok. 600 zł miesięcznie do pensji każdego górnika.

W środę ani w czwartek nie doszło do kolejnej tury rozmów protestujących z zarządami kopalni i JSW, które oświadczyły, że nie mają dla górników nowych propozycji. Według zarządu, nie przyjmując jego propozycji każdy górnik tylko za ubiegły rok traci ok. 1350 zł. W tym roku, już w ramach JSW, płace w Budryku mają wzrosnąć ok. 450 zł na każdego zatrudnionego.

Zarząd kopalni uważa protest związkowców za nielegalny. W środę skierował do pracowników zakładu oświadczenie, w którym podkreślił, że organizatorzy trwającego od 18 dni strajku zostaną pociągnięci do odpowiedzialności na drodze sądowej. Wcześniej, w poniedziałek, zawiadomił o działaniach strajkujących m.in. organa ścigania i nadzór górniczy.

Zdaniem protestujących, organizując strajk związki spełniły wszystkie prawne warunki prowadzenia sporu z pracodawcą. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ma 15 lat i fotografuje kopalnie. Właśnie odwiedził KWK Murcki-Staszic

Mickael Pantin - młody francuski fotograf, autor projektu "Industry revealed" odwiedził w tym tygodniu KWK Murcki-Staszic. Swoje prace wielokrotnie już pokazywał na wystawach.

Prawda jest gorzka. Górnictwo kojarzy się przede wszystkim z degradacją terenów i szkodami

– Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie. Tę prawdę należy propagować i prowadzić ustawiczny dialog ze społeczeństwem na rzecz bezpieczeństwa surowcowego kraju – takie wnioski płyną z tegorocznej konferencji „Przyszłość terenów pogórniczych”, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Wyższy Urząd Górniczy i Uniwersytet Śląski.

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.