W Knurowie szykuje się wielkie bieganie

Już 12 września na ulicach Knurowa rozegrane zostaną dwie wspaniałe imprezy sportowe: XVIII Międzynarodowy Bieg Uliczny oraz XV Mistrzostwa Polski Górników o Puchar Prezydenta Miasta.


- Start w samo południe spod Hali Sportowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Szczygłowicach. Zawodnicy pobiegną na dystansie dziesięciu kilometrów. Prawo do startu w zawodach mają wszyscy, którzy ukończyli szesnasty rok życia – wyjaśnia dla portalu nettg.pl Czesław Nowak, przedstawiciel organizatorów.


Organizatorami imprezy są: Amatorski Klub Biegacza Knurów oraz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Knurowie. Zawody rozegrane zostaną w kategorii mężczyzn i kobiet. Uczestnicy startować będą w grupach wiekowych: 16-19, 20-29, 30-39, 40-44, 45-49 oraz powyżej 50 lat w kategorii pań. Panowie po pięćdziesiątce pobiegną w dodatkowych przedziałach wiekowych: 50-54, 55-59, 60-64, 65-69 i powyżej 70 lat.


Zapisy będą przyjmowane w dniu zawodów w godzinach od 8.00 do 11.30 w hali MOSiR-u. Wpisowe wynosi 20 złotych.


Każdy górnik zobowiązany jest do okazania przed startem odcinka emerytury lub renty, albo dowodu, że jest pracownikiem zakładu górniczego. W kategorii „mieszkańcy Knurowa” niezbędne będzie wylegitymowanie się stałym zameldowaniem na terenie miasta.


Dla najlepszych biegaczy w swojej kategorii przygotowano puchary, nagrody rzeczowe oraz pieniężne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.