W Katowicach pojawi się około 600 drzew w ramach akcji „wCOP drzewo”

fot: Andrzej Bęben/ARC

Miejsca, w których pojawią się nowe drzewa, mieszkańcy wskazują za pomocą specjalnej aplikacji. Kilkadziesiąt pierwszych drzew w ramach tej akcji posadzono w ubiegłym roku

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ponad 600 drzew przybędzie wkrótce w Katowicach dzięki akcji "wCOP drzewo", nawiązującej do szczytu klimatycznego ONZ COP24, który odbył się w grudniu ub.r. w tym mieście. Właśnie rusza kolejna tura naboru wniosków mieszkańców, wskazujących lokalizacje dla nowych drzew.

Miejsca, w których pojawią się nowe drzewa, mieszkańcy wskazują za pomocą specjalnej aplikacji, uruchomionej w połowie września 2018 r. Kilkadziesiąt pierwszych drzew w ramach tej akcji posadzono w ubiegłym roku.

- Chcieliśmy dać mieszkańcom możliwość zgłaszania miejsc, gdzie ich zdaniem powinny rosnąć drzewa. Przy okazji jest to forma zachęcenia do dbania o swoje otoczenie i edukacji o zaletach drzew w mieście, zwłaszcza w kontekście zmian klimatu - powiedział prezydent Katowic Marcin Krupa.

Zgodnie z założeniami akcji nabór wniosków w edycji jesiennej trwał do połowy listopada. Wpłynęły 433 zgłoszenia, które następnie były weryfikowane, m.in. pod kątem własności terenu, przeznaczenia w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego, ewentualnej kolizji z podziemną i napowietrzną infrastrukturą, bezpieczeństwa ruchu, zgodności z uwarunkowaniami prawnymi w zakresie ochrony środowiska czy ogólną wizją zagospodarowania terenu pod kątem zieleni.

Ponad 42 proc. wniosków przeszło tę weryfikację pozytywnie i trafiło do bazy drzew do nasadzeń w Katowicach. Zakład Zieleni Miejskiej będzie je sadził sukcesywnie - wiosną, ale przede wszystkim jesienią, bo wówczas drzewa najlepiej się przyjmują.

- Pośrednim efektem, jaki osiągnęliśmy, jest społeczna mapa zapotrzebowania na zieleń, która powstała na stronie projektu - wskazała Wioleta Niziołek-Żądło, która koordynuje projekty społeczne w Katowicach.

Katowicka aplikacja "wCOP drzewo" powstała na bazie podobnej, stworzonej w Gdańsku. Mieszkańcy zaznaczają punkt na mapie i dodają opis, a system automatycznie przyjmuje wnioski o nasadzenia na terenach należących do miasta i odrzuca je w przypadku terenów prywatnych. Później każdy wniosek przechodzi jeszcze weryfikację.

Jak podaje magistrat, Zakład Zieleni Miejskiej posadzi 504 drzewa w miejscach wskazanych przez mieszkańców za pomocą aplikacji, a inne podmioty (głównie Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej) kolejne 72 drzewa. Czterdzieści drzew w różnych częściach miasta udało się posadzić jeszcze ubiegłej jesieni. To, m.in., jesiony wyniosłe, klony i brzozy.

Od tego tygodnia rusza wiosenna tura naboru wniosków. W aplikacji działa już funkcja "zasadź drzewo" i będzie aktywna do końca maja. Aplikacja dopuszcza tylko nasadzenia na terenach miejskich, pozostałe automatycznie odrzuca. Użytkownik dostanie mailowe powiadomienie o przyjęciu wniosku do weryfikacji i - po zakończeniu tego procesu - o jego pozytywnym rozpatrzeniu. Jeśli zgłoszenie na jakimś etapie zostanie odrzucone, urzędnik podejmujący taką decyzję wyśle maila z uzasadnieniem. W jednym zgłoszeniu można wnioskować o maksymalnie pięć drzew w danej lokalizacji.

Aplikacja jest częścią projektu KATOobywatel, realizowanego przez Urząd Miasta w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.