W katastrofie zginęło 16 górników. Komisja zakończyła prace

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Poszkodowani ratownicy trafili do szpitali w Katowicach, Cieszynie, Żorach, Rybniku i Pszczynie

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W czwartek, 16 stycznia, zakończyła działalność Komisja powołana przez Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego dla zbadania okoliczności i przyczyn wybuchu metanu oraz wypadku zbiorowego zaistniałych w dniu 20 kwietnia 2022 roku, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni Pniówek w Pawłowicach w rejonie ściany N-6 w pokładzie 404/4 + 405/1. W wyniku katastrofy górniczej poszkodowanych zostało 48 pracowników, w tym: 16 osób uległo wypadkom śmiertelnym, 7 ciężkim, a 25 wypadkom powodującym czasową niezdolność do pracy - poinformowali przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego.

W skład komisji, powołanej 22 kwietnia 2022 roku i kierowanej początkowo przez ówczesnego wiceprezesa WUG dr. inż. Krzysztofa Króla, a od 5 listopada 2024 roku przez dyrektora Departamentu Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego dr. inż. Zbigniewa Rawickiego, wchodzili przedstawiciele wyższych uczelni, instytutów naukowo-badawczych, Państwowej Inspekcji Pracy, jednostek ratownictwa górniczego, związków zawodowych oraz Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku i Wyższego Urzędu Górniczego.

Do zadań Komisji należały: analiza wybuchu metanu oraz wypadku zbiorowego w szczególności w aspekcie przyczyny, przebiegu oraz rejonu objętego skutkami zdarzenia, ocena akcji ratowniczej, ocena działań podejmowanych przez przedsiębiorcę i kierownika ruchu zakładu górniczego dla zwalczania zagrożenia metanowego w rejonie miejsca zdarzenia, ocena możliwości dalszego prowadzenia ruchu zakładu górniczego w rejonie miejsca zdarzenia.

Do 16 stycznia komisja odbyła 10 posiedzeń. Z jej składu wyodrębnione zostały 4 zespoły robocze, których zadaniem było opracowanie ekspertyz dotyczących zagadnień aerologicznych, ratowniczych oraz związanych z zagrożeniami występującymi w rejonie zdarzenia. Zespołami kierowali przedstawiciele nauki i ratownictwa górniczego. W okresie prac komisji pięciokrotnie prowadzone były akcje ratownicze, z których pierwsza trwająca od 20 kwietnia do 2 maja 2022 roku związana była bezpośrednio ze zdarzeniem. Kolejne cztery, prowadzone w lutym, wrześniu i październiku 2023 roku, związane były z koniecznością odnalezienia siedmiu pracowników zaginionych w trakcie zdarzenia.

W toku prac komisji Prezes Wyższego Urzędu Górniczego wystąpił do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach o udostępnienie materiału dowodowego będącego w jej posiadaniu w związku z prowadzonymi czynnościami śledczymi. Materiał ten był podstawą do sporządzenia ekspertyzy uzupełniającej, związanej z określeniem pochodzenia inicjału do zapalenia i wybuchu metanu. Na dziesiątym posiedzeniu Komisji (16 stycznia 2025 roku) przyjęto sprawozdanie z jej prac, w którym zawarte zostały przyczyny zdarzenia, a także wnioski mające na celu zapobieżenie podobnym zdarzeniom w przyszłości.

Komisja na podstawie analizy całości materiału ustaliła że prawdopodobnym inicjałem zapalenia metanu i jego wybuchu 20 kwietnia 2022 roku była iskra tarciowa organu urabiającego kombajnu z elementem stalowym obudowy rejonu skrzyżowania ściany N-6 z chodnikiem N-11 lub iskra tarciowa organu urabiającego kombajnu z piaskowcem.

Do niekontrolowanego nagromadzenia i utrzymywania się niebezpiecznego, wybuchowego stężenia metanu przyczynił się brak odpowiednich gabarytów geometrycznych skrzyżowania ściany N-6 z chodnikiem N-11 (wylot powietrza), wskutek nadmiernego opadu skał ze stropu oraz nagromadzonego urobionego węgla podczas trzykrotnego dojazdu kombajnu do chodnika N-11, co sprzyjało powstaniu niewłaściwie przewietrzanych przestrzeni w miejscu pracy organu urabiającego kombajnu.

Zapalenie i wybuch metanu w rejonie skrzyżowania ściany N-6 z chodnikiem N-11 spowodowały przemieszczenie znacznej ilości metanu przez zroby w kierunku chodnika N-12 i gwałtowny wzrost stężenia tego gazu w rejonie skrzyżowania ze ścianą N-6, zarejestrowany przez czujnik MM751.

Przeprowadzone analizy materiałów uzyskanych z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach oraz zabezpieczonych przez Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku, w szczególności wyników prób powietrza pobieranych ze zrobów ściany N-6 w celu wczesnego wykrywania pożarów endogenicznych, potwierdzają, że w zrobach ściany N-6 dochodziło do procesu utleniania węgla przechodzącego w proces samozagrzewania. Z tego powodu Komisja wykluczyła pożar endogeniczny w zrobach ściany N-6 jako inicjał zapalenia i wybuchu metanu.

Komisja wykluczyła ponadto, jako przyczyny zainicjowania zapalenia i wybuchu metanu, następujące źródła: wykonywanie robót strzałowych, wykonywanie prac spawalniczych w ścianie N-6 przed zdarzeniem, wyładowania elektrostatyczne związane ze stosowaniem środków chemicznych, środków ochrony indywidualnej, a także tkanin powlekanych, stosowanie otwartego ognia lub środków zapalczych.

Jak wskazali przedstawiciele WUG, wnioski opracowane w oparciu o wymienione przyczyny i analizowany materiał skierowane zostały bezpośrednio do przedsiębiorców wydobywających węgiel kamienny, jednostek ratownictwa górniczego, a także do jednostek naukowo-badawczych. Merytoryczna treść wniosków obejmowała przede wszystkim zagadnienia z zakresu aerologii górniczej oraz ratownictwa górniczego. Ponadto komisja oceniła, jako nieuzasadnioną i niosącą nieakceptowalne ryzyko, możliwość wznowienia eksploatacji ścianą N-6.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Propozycja na piątek? Nocna szychta

W ostatnią lipcową noc będzie można się przekonać, jak wygląda Górny Śląsk po zmroku z okien kolei wąskotorowej.

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".

Odejdą od węgla. Duża inwestycja na południu woj. śląskiego

Już wiadomo, kto będzie dostarczał ciepło miastu Czechowice-Dziedzice. Od 2030 roku głównym dostawcą energii cieplnej będzie RCEkoenergia, spółka z Grupy Unimot.

2,3 miliarda butelek i puszek zwróconych w pół roku. System kaucyjny zmienia polskie ulice

Po pół roku pełnego funkcjonowania systemu kaucyjnego Polacy zwrócili już 2,3 miliarda opakowań – poinformowała w Sejmie wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska. Tylko w czerwcu, który przyniósł najwyższy dotąd miesięczny wynik, do systemu trafiło około 700 milionów butelek i puszek.