W JSW zdecydowani na stosowanie techniki strugowej i dalsze jej doskonalenie

1606993459 zofiowka strug zaloga

fot: Michał Kaczorek/Ruch Zofiówka

Górnicy z ruchu Zofiówka doskonale wiedzą, jakie są dobre i złe strony techniki strugowej

fot: Michał Kaczorek/Ruch Zofiówka

 

Gdzie jak gdzie, ale w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka potrafią fedrować węgiel strugiem. Załoga ma w tym względzie bogate doświadczenia, a co najważniejsze, nadal chce strugiem fedrować.

Górnicy z jastrzębskiej kopalni zakończyli właśnie wybieranie ściany F-3 w pokładzie 406/1. W drugiej połowie listopada wykonywali kanał likwidacyjny w sposób dotychczas niestosowany w ruchu Zofiówka.

– Użyliśmy do tego materiału wybuchowego i spągoładowarki. Jedna z nich wjechała do ściany, od chodnika nadścianowego, druga z chodnika podścianowego. Odstrzelony urobek na czole obcinki ładowany był na przenośnik ścianowy. Takie rozwiązanie wykonania kanału likwidacyjnego zastosowaliśmy w naszej kopalni po raz pierwszy, bo zawsze kompleksem struga wjeżdżano do wykonanej wcześniej dowierzchni likwidacyjnej, albo wręcz wykonywano kanał likwidacyjny kombajnem chodnikowym. Operację przeprowadziliśmy w bardzo dobrym czasie. Na każdej z czterech zmian załogą od 8 do 12 pracowników obcinaliśmy od trzech do czterech sekcji, byliśmy nawet w stanie obciąć 12 sekcji na dobę – relacjonuje Marcin Gmerski, główny inżynier górniczy w ruchu Zofiówka. 

Prawdziwe wyzwanie
Fedrowanie ściany F-3 w pokładzie 406/1 stanowiło prawdziwe wyzwanie, a to z uwagi na fakt, że odbywało się lokalnie bezpośrednio pod zrobami ściany piętro wyżej.

– Z tej przyczyny nie było jednolitego stropu, co nie pozostawało bez wpływu na prowadzenie ściany. Mimo takich komplikacji załoga stanęła na wysokości zadania. To są ludzie, którzy doskonale wiedzą, jakie są mocne i słabe strony tej technologii, znają każdą śrubkę w tym kompleksie – chwali załogę Gmerski.

W tej ścianie maksymalny postęp wyniósł do 4 m na dobę. Dla porównania, we wspomnianej parceli położonej piętro wyżej, gdzie prowadzono wydobycie wcześniej, ten sam kompleks uzyskiwał postęp rzędu 4 m na zmianę. Ograniczał go jedynie metan, trzeba było regularnie wietrzyć rejon. Mimo trudności ściana F-3 dała w sumie 350 tys. t węgla koksowego o najwyższych parametrach jakościowych. Dobowe wydobycie oscylowało w granicach 1000-2000 t.

Zabiór głowicy struga można ustawić w zakresie od 0 do 20 centymetrów, w zależności od twardości węgla i skał otaczających go. Z kolei prędkość poruszania się głowicy maszyny zamyka się w przedziale 1,12-1,24 m/s. Pulpit sterujący może znajdować się w dowolnym miejscu, nawet na powierzchni kopalni.

– Nasz znajdował się ok. 100 m od ściany w chodniku podścianowym. Operator struga na ekranie monitora zawsze ma możliwość bieżącej obserwacji i zmian parametrów pracy całego kompleksu. Widzi, w którym momencie sekcje są przejeżdżane, jak są rozparte, w jakiej odległości znajduje się stropnica od ociosu ścianowego i jaki jest zabiór struga – opisuje technologię inż. Gmerski. 

Remont i powrót na ścianę
Teraz strug z Zofiówki poddany zostanie gruntownemu remontowi, a następnie ponownie wróci na nową ścianę w partii F.

– Jesteśmy w JSW zdecydowani na dalsze stosowanie techniki strugowej i jej doskonalenie – potwierdza Marian Zmarzły, dyrektor kopalni Borynia-Zofiówka.

Przypomnijmy zatem, że w polskim górnictwie węgla kamiennego technikę strugową stosowano już w ub. stuleciu. W JSW zrezygnowano z tej metody urabiania w 1995 r., gdy ostatnie urządzenie strugowe zakończyło pracę w kopalni Krupiński. Kilkanaście lat później, latem 2009 r., JSW powróciła do stosowania techniki strugowej właśnie w Zofiówce.

– Dlatego naszym zadaniem jest dbać o to, abyśmy dysponowali jak największą grupą specjalistów, potrafiących pracować w tej technice – wskazuje Gmerski.

Warunki geologiczno-górnicze dla techniki strugowej są w Zofiówce sprzyjające. Nie brakuje ścian o miąższości do dwóch metrów. Według szacunków ekspertów, nawet 30 proc. zasobów węgla w JSW, objętych koncesją na wydobywanie, zalega w tzw. niskich pokładach, o miąższości do około półtora metra.

– Wystarczy wykonać odpowiednią rozcinkę złoża, dopasowaną do kierunku urabiania strugiem, wreszcie odpowiednio wykonać wyrobiska, żeby można było pomieścić napędy zarówno struga i przenośnika oraz całą aparaturę do zasilania i sterowania. Wszystko to da się zrobić. Konieczne są więc nowe inwestycje w strugi, bo należy rozwijać tę technikę. Części, które można wykonać w kraju, czynią sprzęt tańszym. Obudowy produkują Jastrzębskie Zakłady Remontowe. To dobre rozwiązanie – komentuje dr inż. Jan Kania z Politechniki Śląskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.