W JSW trwają dwa spory zbiorowe

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwają dwa spory zbiorowe dotyczące kwestii płacowych. Pierwszy z nich wszczęty został przed miesiącem przez Reprezentatywne Porozumienie Związków Zawodowych, w drugi weszła Federacja Związków Zawodowych Górników JSW – dowiedział się portal nettg.pl.

 

Jak poinformowała w Katarzyna Jabłońska –Bajer, rzeczniczka JSW, ostatnie spotkanie w ramach sporu z RPZZ zakończyło się spisaniem protokołu rozbieżności, a strony zwróciły się o wyznaczenie mediatora z listy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

 

- Głównym punktem, co do którego nie mogliśmy się porozumieć, jest sposób rozdysponowania dodatkowego wynagrodzenia. Zarząd chce wypłacić podwyżki w formie jednorazowej premii. Związkowcy oczekują włączenia tych pieniędzy do stawek wynagrodzeń, przez co zwiększą się koszty stałe spółki. Na takie rozwiązanie nie chcemy się godzić, bowiem ostatni rok pokazał szczególnie dobitnie, że firma musi być elastyczna – wyjaśnia rzeczniczka.

 

Spółka w tegorocznym planie techniczno-ekonomicznym założyła, że na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników wyda 69 mln zł. Oczekiwania strony społecznej skupionej w RPZZ są nieco wyższe: związkowcy wnioskują, by fundusz płac z 2008 roku powiększony został o rzeczywisty wskaźnik inflacji z lat 2009 i 2010. To spowodowałoby, że koszt podwyżek wyniósłby dodatkowe 34 mln zł.

 

W drugim ze sporów zbiorowych, wszczętym 8 marca przez Federację Związków Zawodowych Górników JSW, protokół rozbieżności nie został jeszcze spisany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.