W Jaworznie można wyedukować się na technika górnictwa podziemnego

Władze samorządowe Jaworzna rozpoczęły kampanię reklamującą miejscowe szkoły zawodowe. Jak dowiedział się portal nettg.pl w biurze prasowym prezydenta miasta, Pawła Silberta, w Jaworznie można wyuczyć się na technika górnictwa podziemnego.


- Zaplanowaliśmy szeroką akcję informacyjną, która pokaże młodzieży, że w naszym mieście można zdobyć dobry, przyszłościowy i pożądany na rynku pracy zawód - zapewnia prezydent Silbert.

Jego zdaniem jaworznickie szkoły zawodowe prezentują bardzo dobry poziom nauczania, mają profesjonalne i nowoczesne zaplecza do nauki zawodu, a nierzadko zapewniają atrakcyjne praktyki zawodowe poza granicami kraju. W szkołach znajdują się dobrze wyposażone pracownie m.in. elektryczne, elektroniczno-telekomunikacyjne, a także grafiki komputerowej, mechaniczne oraz informatyczne.

Uczniowie mają możliwość zdobywania wiedzy w warsztatach wyposażonych w roboty przemysłowe, plotery frezujące, sprzęt pomiarowy, przekroje silników spalinowych oraz w pracowniach komputerowych wyposażonych w program Auto CAD. Zdobywając wiedzę w tych szkołach można zostać w przyszłości m.in. technikiem górnictwa podziemnego, mechatronikiem czy też mechanikiem.

W mieście działa również Centrum Kształcenia Praktycznego, specjalnie przystosowane do prowadzenia nauki zawodu. Dotychczas jaworznickie szkoły wykształciły rzeszę specjalistów w różnych dziedzinach, także specjalistów w branży górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.