Ludzie PGG. W górniczym mundurze i batutą w dłoni. Poznajcie orkiestrę KWK Sośnica

Walczyki, marsze, popularne przeboje i standardy jazzowe – nic tylko słuchać, zwłaszcza gdy grają orkiestry górnicze. A zwłaszcza ta jedna, z gliwickiej Sośnicy, która czaruje słuchaczy swoją muzyką od ponad 80 już lat..

fot: Górnicza Orkiestra Dęta KWK Sośnica,

Górnicza Orkiestra Dęta KWK Sośnica

fot: Górnicza Orkiestra Dęta KWK Sośnica,

Walczyki, marsze, popularne przeboje i standardy jazzowe – nic tylko słuchać, zwłaszcza gdy grają orkiestry górnicze. A zwłaszcza ta jedna, z gliwickiej Sośnicy, która czaruje słuchaczy swoją muzyką od ponad 80 już lat..

Górnicze orkiestry dęte to nieodłączny element kultury Górnego Śląska, i wyjątkowa forma muzycznego dziedzictwa, która przez ponad sto lat łączyła ludzi pracujących w kopalniach i społeczności wokół nich. Jednym z takich właśnie zespołów jest Orkiestra Dęta KWK Sośnica. Tuż po zakończeniu II wojny światowej, we wrześniu 1945 r. założyli ją muzykujący gliwiccy górnicy. Zespół liczył wówczas 26 osób, a pierwszym kapelmistrzem został doświadczony muzyk, skrzypek Leopold Eberle. Po nim orkiestrą kierowali kolejno: Eryk Kośmicki, Gustaw Lasek, Adolf Stasz, Henryk Kwiryn, Kazimierz Studziński, Lesław Podolski i Michał Głąb. Do orkiestry z biegiem lat dołączali absolwenci szkół muzycznych z Gliwic, Bytomia, Zabrza, Chorzowa i Katowic, akademii muzycznych, a także członkowie orkiestr wojskowych i likwidowanych śląskich orkiestr górniczych. Przez wiele lat z zespołem Sośnicy koncertowali też m.in. instrumentaliści i soliści ówczesnej Operetki Gliwickiej czy Opery Wrocławskiej. Od pięciu lat muzycy ćwiczą i koncertują pod batutą Agnieszki Wajgel – absolwentki Akademii Muzycznej w Katowicach, która jeszcze jako nastoletnia uczennica zabrzańskiej szkoły muzycznej dołączyła do orkiestry w charakterze flecistki. Jest jedną z ośmiu kobiet w zespole.

– Na początku wzbudzałam zdziwienie wiekiem wśród muzyków i publiczności – wspomina Agnieszka Wajgel i dodaje, że tym, co spaja orkiestrę, jest autentyczna pasja muzyków i rodzinna atmosfera.

– Starsi uczą młodszych tradycji i umiejętności, a młodsi wnoszą wiele energii i pomagają starszym np. przy nowych technologiach. W orkiestrze grają całe rodziny – mówi dyrygentka, której mąż - górnik także gra w zespole.

Początkowo była drugim dyrygentem. Jak wspominała, początki były trudne. Ale na wszystko przecież potrzeba czasu i możliwości do nabierania doświadczenia. 

- Mogę powiedzieć, że przypadek i okoliczności sprawiły, że zostałam dyrygentem górniczej orkiestry dętej. Nie było to w moich planach. Gdyby mnie ktoś zapytał jeszcze kilka lat temu, czy chcę zostać dyrygentem górniczej orkiestry dętej, to powiedziałabym, że gdzie ja na takim miejscu? Szczególnie, że nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, żeby górniczą orkiestrę prowadziła kobieta. Bo inne dęte jak najbardziej, nawet sporo dziewczyn prowadzi dęte orkiestry OSP lub młodzieżowe, ale górnicze? Nie – tłumaczyła.

A jednak rzeczywistość okazała się zgoła odmienna.

Zapytaliśmy więc panią Agnieszkę, jak to jest dyrygować mężczyznami? 

- Podobnie jak każdym innym zespołem, niezależnie od tego, czy jest on żeński, męski czy mieszany. Ale myślę też, że dużo mi dało to, że ja już wcześniej tę orkiestrę znałam, grałam tam, znałam ludzi. Bez ich pomocy i wsparcia myślę, że nie byłoby to możliwe – skwitowała podkreślając fakt, że górnicze orkiestry dęte to przede wszystkim piękne, bogate tradycje i niepowtarzalny charakter. 

- Bardzo się cieszę, że mogę tę tradycję kontynuować. Orkiestra Sośnica funkcjonuje już od 1945 r., mnie jeszcze wtedy na świecie nie było. Za to urodziłam się na Śląsku, a Śląsk to przecież kopalnie, to górnictwo, a zatem i orkiestry dęte – podkreśliła.

Orkiestry górnicze grają Franka Sinatrę czy Glena Millera

Kiedyś marsze stanowiły podstawę repertuaru orkiestr górniczych. Pierwsze urozmaicenia repertuaru zaczęto wprowadzać w latach siedemdziesiątych. Sięgano nawet po utwory z repertuaru operowo-operetkowego. Lecz prawdziwy przełom przyniosły lata osiemdziesiąte. Orkiestry górnicze zaczęły coraz śmielej sięgać po standardy z repertuaru Franka Sinatry czy Glena Millera. I w rytm takich właśnie przebojów gra Orkiestra Dęta KWK Sośnica Polskiej Grupy Górniczej. Repertuar urozmaicają: utwory instrumentalne i wokalne z gatunku muzyki klasycznej, sakralnej i taneczną, a także marsze, utwory świąteczne, biesiadę i te, które wyszły spod pióra wybitnych kompozytorów śląskich. 

Orkiestra Dęta Kopalni Sośnica jest jednym z najbardziej aktywnych zespołów. I to nie tylko w okresie barbórkowym. Jeśli jest okazja, żeby gdzieś zagrać, tam muzycy z Gliwic zawsze zjawiają się w pełnej gotowości, umundurowani, ze swoimi instrumentami. Gdzie zatem grali w ostatnim czasie?

- Łatwiej byłoby mi odpowiedzieć na pytanie, gdzie nie graliśmy – śmieje się Agnieszka Wajgel. 

- W salach koncertowych przez cały rok, w plenerze w okresie letnim z muzyką rozrywkową, w kościołach podczas liturgii całorocznej, również podczas uroczystości pogrzebowych. Występujemy z okazji najróżniejszych świąt i uroczystości. Okres barbórkowy jest niezwykle intensywny. Wtedy gramy niezależnie od pogody, uczestniczymy w oficjalnych akademiach, koncertach, uświetniamy przyznawanie odznaczeń - dodaje dyrygentka.

W 2023 r. „Tradycje Kulturowe Górniczych Orkiestr Dętych z Górnego Śląska” zostały wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Orkiestra Dęta Kopalni Sośnica ma tam swoje zaszczytne miejsce. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1711725570 dolinatrzechstawow

Z udziałem PGG usunięto szkody górnicze w Dolinie Trzech Stawów

Fragment znanej w Katowicach alei rekreacyjnej w Dolinie Trzech Stawów, który wskutek szkód górniczych bywał zalewany wodami opadowymi lub roztopowymi, został naprawiony - wynika z piątkowej informacji miasta. Przy współpracy z PGG obniżony teren podniesiono, a infrastrukturę odbudowano.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Więcej pociągów, łatwiejsze podróże. PKP Intercity integruje się z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią

Od 1 sierpnia mieszkańcy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii mogą korzystać z dużych udogodnień w codziennych dojazdach. To efekt porozumienia pomiędzy GZM a PKP Intercity, w ramach którego 30-dniowe Metrobilety będą honorowane na pokładach pociągów krajowego przewoźnika.

Z pociągu Kolei Śląskich nad wodę – często to zaledwie kilka kroków

Wracają upały. Plaża w Goczałkowicach-Zdroju i kąpielisko Pogoria to miejsca, do których można dotrzeć niemal prosto z pociągu. Koleje Śląskie zachęcają do wakacyjnych wycieczek nad wodę specjalną ofertą i przypominają, że udany wypoczynek zaczyna się od bezpiecznej podróży, a kończy na odpowiedzialnym zachowaniu nad wodą.