W Górniczej wyniki PGG i JSW oraz ambitne plany inwestycyjne węglowych spółek

fot: ARC

fot: ARC

Wyniki finansowe Polskiej Grupy Górniczej oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej to główne tematy, które poruszymy na łamach nowego numeru Trybuny Górniczej. Nowy numer do rąk naszych Czytelników oddamy w czwartek, 21 marca.

Obie spółki zakończyły 2018 r. z zyskiem. PGG wypracowała 493 mln zł, a JSW 1,76 mld zł. Firmy w czasie swoich konferencji wyników przedstawiły także dane dotyczące zrealizowanych i planowanych inwestycji. PGG chce inwestować m.in. w nową kopalnię, fotowoltaikę i zgazowanie węgla.

W nowym numerze nie mogło zabraknąć informacji prosto z zakładów górniczych.

W kopalni Budryk w Ornontowicach wybrana specbrygada szykuje się do obsługi kombajnu urabiająco-kotwiącego Bolter miner, który w sierpniu ma trafić do zakładu należącego do JSW.

- Sama technologia została sprawdzona w wielu krajach świata: Australii, Stanach Zjednoczonych, Rosji, Indiach, a także w sąsiednich Czechach. Będziemy pierwszą spółką wydobywczą w polskim górnictwie, która zastosuje samodzielną obudowę kotwową w takiej postaci. Ten fakt dodatkowo nas mobilizuje – mówi Adam Domżoł, kierownik robót górniczych w kopalni Budryk.

Opisujemy także jak przebiega realizacji strategicznej inwestycji Taurona Wydobycie, czyli szybu Grzegorz. Ma on usprawnić pracę Zakładu Górniczego Sobieski i wydłużyć efektywne wydobycie o co najmniej 50 lat. Wieże szybową już widać z autostrady A4. Ma na razie 30 m, a jej docelowa wysokość ma wynieść 52 m. Jest ona szczególna, bo po raz pierwszy w historii polskiego górnictwa szyb budowany jest w wieży ostatecznej, a zatem będzie ona wykorzystywana zarówno podczas głębienia szybu, jak i po oddaniu go do użytkowania.

Wyjaśniamy również co oznacza nazwa „Murcki głębokie”. Kryje się pod nią złoże węgla, które w niedalekiej przyszłości ma eksploatować kopalnia Murcki-Staszic. Według szacunków do wydobycia jest ok. 100 mln t węgla. Więcej o tym perspektywicznym złożu w tekście red. Kajetana Berezowskiego.

Jednym z niebezpieczeństw występujących w kopalniach jest woda. Dlatego niezbędne jest jej pompowanie. Jednym z zadań przypisanych Spółce Restrukturyzacji Kopalń jest ochrona czynnych zakładów przed tym żywiołem. O tym jak prowadzi się takie działania możemy przeczytać w materiale red. Jacka Madei.

Zachęcamy także do lektury tekstu o prawdopodobnie najstarszym byłym górniku w Polsce. Dezyderiusz Kwiatek ma 103 lata i pracował przed laty w oddziale szybowym w Kazimierzu-Juliuszu. Opowiedział nam jak wyglądała praca w kopalni w czasie wojny i po niej. Pan Dezyderiusz to nie brał udział w Kampanii Wrześniowej oraz był członkiem Narodowej Organizacji Wojskowej i działał w konspiracji.

W nowym numerze TG nie zabrakło także informacji z regionu. Informujemy o tym, jak województwo śląskie przygotowuje się do uczczenia rocznicy Powstań Śląskich. Atrakcji będzie wiele, ale najważniejszą – wydarzenie multimedialne, w tym wykonanie 31 sierpnia na Stadionie Śląskim w Chorzowie skomponowanego specjalnie na tę okazję utworu Jana A.P. Kaczmarka, laureata Oscara za muzykę do filmu „Marzyciel”. Nie zabraknie też wydarzeń o charakterze edukacyjnym i sportowym. Budżet obchodów to ponad 15 mln zł.

Zapraszamy do lektury! Spotkajmy się w czwartek i każdego dnia na portalu netTG.pl Gospodarka - Ludzie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.